Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 6345 komentarzy

PolskaWWW! (Wielka, Wolna i Wspaniała)

Józef Pustułka - -Jezu, ufam Tobie.

Zdrajcy i oszuści

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

powinni stanąć przed nowo powołanym Trybunałem Stanu, powołanym przez nowo wybrany Sejm.

Tego wymaga Polska Racja Stanu.  -Wszelkie dyskusje na temat ustanowionego przez nich Trybunału Konstytucyjnego i związanych z tym procedur są żałosne, przedłużają stan patologiczny  i nie pozwalają oczyścić polskiej sceny z  korników pasożytujących na polskim Narodzie i może umożliwić im dalsze szkodzenie Polsce i jej okradanie. --Sytuacja wymaga szybkiego i radykalnego działania, Jeśli chcemy, by nasz bogaty kraj; (kraj pracowitych i mądrych ludzi, obdarzony wielkimi bogactwami na ziemi i pod ziemią)  -Polska stała się  krajem dobrobytu, rządzonym przez normalnych ludzi, a nie  złodziejsko-łapówkarskich cwaniaczków kpiących sobie z naszego Narodu i  wpędzających uczciwych Polaków w niezasłużoną nędzę przez okradanie ich z owoców ciężkiej pracy i bogacących się na oddawaniu  naszego majątku narodowego w obce ręce  za łapówki.    -Uważam, że Polaków stać na oczyszczenie swego domu, Polski z tego gnoju. -Trzeba tylko głośno powiedzieć; dosyć tego! i przestać   w milczeniu znosić te upokorzenia.  -Pozwalam sobie wkleić tutaj jeden z niezliczonych komentarzy prawdziwego Polaka, który wykonuje wspaniałą robotę w  obnażaniu ich przestępstw. -Mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko temu:                                                                                                                                                                                             "-NIEWYGODNA PRAWDA O PROBLEMIE UCHODŹCÓW... : EWA KOPACZ, RAFAŁ TRZASKOWSKI, TERESA PIOTROWSKA - zdrajcy polskiej racji stanu, którzy zgodzili się przyjąć "uchodźców" z naruszeniem prawa międzynarodowego i krajowego, tj. poprzez pozbawienie prawa do wyboru kraju. Z nieoficjalnych informacji wynika, że póki co żaden "uchodźca" nie złożył wniosku o azyl w Polsce. Wbrew temu co twierdzą politycy PO, Niemcy nie są ani naszym sojusznikiem, ani przyjacielem. W polityce nie ma przyjaciół, lecz interesy. Dziwię się, że nie znają oni tej naczelnej zasady dyplomacji. Realizacja przez polityków polskiej racji stanu nie musi podobać się Niemcom. Wszak naszym zachodnim sąsiadom zależy na tym, aby Polska pozostawała słabym gospodarczo krajem bez państwowego przemysłu. Niemcom zależy na tym, aby Polska była drenowana ze środków finansowych, a także na tym, aby "drenaż mózgów" wciąż się utrzymywał. Silna gospodarczo Polska. Polska jako lider innowacyjności, to zagrożenie dla partykularnych interesów Niemiec. PO najwyraźniej nie zależy na takiej Polsce. Poza tym nas - prawdziwych Polaków - wcale nie zrażają zarzuty ksenofobii i rasizmu, czy nietolerancji, które przypisują nam media zagraniczne oraz te polskie, które w 90% należą do Niemców. Taką etykietę przypisuje Polakom wielu polityków z ramienia PO, PSL, SLD i Nowoczesnej. Trudno dziwić się ich postawie, ponieważ są to potomkowie folksdojczów, inni mają korzenie żydowskie, a jeszcze inni realizują partykularne interesy różnych grup interesu. A gdy jeszcze wspomnieć, iż za exodusem uchodźców stoją Izrael i USA, więc aktywność mediów i polityków już zupełnie nie może dziwić. Zatem jeśli pod adresem Polski, Węgier, Czech i Słowacji padają zarzuty o braku solidarności z Europą, ksenofobii, czy zaściankowości, to należy je przyjmować jako dobry omen. W ten sposób łatwo można ustalić, jacy politycy w Polsce są wierni polskiej racji stanu, a którzy są kolaborantami. Zresztą rdzenni Niemcy, Francuzi, Skandynawowie czy Hiszpanie, którzy coraz bardziej borykają się z negatywnymi skutkami multikulturowości, solidaryzują się ze zwykłymi Polakami i kibicują nam, byśmy nie ulegali presji mediów i polityków, gdyż za dekadę bądź dwie, będziemy zmagać się z podobnymi problemami. Jeśli państwa V4 jeszcze bardziej zacieśnią sojusz, mogą bardzo skorzystać na problemach państw "starej Unii" i wysunąć się ich kosztem na pierwszy szereg w tej strukturze. Zatem skoro "ksenofobia" Polaków, Węgrów, Czechów i Słowaków ma doprowadzić do wzmocnienia pozycji i wzrostu znaczenia wyżej wymienionych państw w Europie - nawet jeśli miałoby to w przyszłości skutkować rozpadem UE - to ja nie mam nic przeciwko temu, aby takie przewartościowanie sił w Europie mogło się ziścić. Naturalnie państwa "starej Unii" już dostrzegają to zagrożenie, więc w każdy możliwy sposób (propaganda, szantaże, dywersje, sabotaże) będą chciały takowym zmianom zapobiec. "Martin Schulz zagroził użyciem przymusu wobec państw UE, które nie sprzeciwiają się systemowi relokacji – rozmieszczenia imigrantów. – Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone – przekonywał Niemiec." No kto, jak kto, ale Niemcy maja specyficzne rozumienie słowa "dyktatura". Ratowanie swoich "inwestycji" na wschodzie przybiera dość groteskowe formy. Koszerrumuńska przybłęda Petru niczym maniak próbuje wyprowadzić na ulice zdezorientowanych Polaków pod przywództwem działaczy gejowskich, feministek, członków żydowskiej loży takich jak Hartman, inicjator i twórca Komitetu Obrony Demokracji. To, że koszerrumuńska przybłęda Petru mówi o wyprowadzeniu ludzi na ulice powinno ostrzeżeniem, że lichwiarze rękami swojego pomagiera Sorosa i jego popychadła, czyli Petru przygotowują się do spreparowania kolorowej rewolucji i obalenia tą drogą Kaczyńskiego. Petru i wspierający go lichwiarze tacy jak Soros na razie tylko tylko testują manewr z kolorowa rewolucja, ale w przyszłości skoordynują atak ekonomiczny i finansowy lichwiarzy na Kaczyńskiego z wywołanymi przez takich ludzi jak koszerrumuńska przybłęda Petru , koszer Hartman, ulicznymi rozruchami. Lewacka bojówka lewactwa i innego GazWybu jaką jest KOD już trenuje na ulicach Warszawy. Do tego te spreparowane sondaże, które, co było z góry wiadomo, "odbiją" się echem na Zachodzie. Bardzo skoordynowana akcja, tu krzyczą,, że biją, i już domagają się wsparcia "przyjaciół" z Zachodu (rada wenecka, czy coś) a niedługo poproszą o wkroczenie "bratniej" armii w obronie demokracji (jak w traktacie lizbońskim zapisane)! Panie Kamiński do dzieła i to bardzo ostro ! Zakaz opuszczania kraju w stosunku dla osób podejrzanych, zablokować konta bankowe, oplombować posiadłości na poczet przyszłych kar. Ogłosić amnestię dla skazanych za mniejsze przewinienia, czyniąc miejsce dla złodziei z PO i PSL oraz lewactwa. Profilaktycznie znaleźć paragraf na koszerrumuńską przybłędę Petru i go przyskrzynić przynajmniej na 2 lata. Sondaże to właśnie robią media zagraniczne i mącą w głowach. Niema Polsce dyktatury,chociaż PiS powinien wprowadzić przejściowo,żeby poprzednia ekipa nigdy nie mogła się podnieść. Powinni być rozliczeni za afery(Amber Gold, Kolejowa, Autostradowa, Stoczniowa, Hazardowa itd.). Za zadłużenie państwa za rozkradzenie. Za bajeczne odprawy.To właśnie ci tak rozrabiają bo mają się czego bać dranie.                                                                                                              -Kula Lis 65 04.12.2015 18 "-                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          --Radosna nowina. Polski naród się budzi z hipnozy. -Z chocholego snu. -Już przestał poddawać się zaklęciom szamanów.  -Zrozumiał, że był zmanipulowany. -Otwiera oczy i stwierdza, że najwyższa pora   aby oszuści odeszli. -Powinno się  im w tym odejściu pomóc, aby skończył się ten odstawiany      przez nich na nasz koszt cyrk    -Poniżej link do cyrku;-   (popisy dwóch cynicznych  clown'ów -;)                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Koniec "pogody dla cwaniaków":58:29  

KOMENTARZE

  • @Autor
    Samo życie .Pozdrawiam. : http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2014/02/samob.gif
  • Sondaż: Andrzej Duda liderem rankingu zaufania
    Andrzej Duda liderem rankingu zaufania wśród polityków - tak wynika z najnowszego sondażu Millward Brown
    Jak wynika z sondażu, Polacy najbardziej ufają prezydentowi Andrzejowi Dudzie - zadeklarowało tak w sumie 38 proc. badanych. Za prezydentem na kolejnych miejscach w rankingu zaufania znaleźli się liderzy dwóch nowych formacji politycznych: Paweł Kukiz (ufa mu 33 proc. uczestników badania) i Ryszard Petru (32 proc.).

    Czyli nie jest zle
  • @Zbójnicki pies 21:11:02
    Radzę popatrzeć co za ludzie stoją za tym barachłem zwanym . : http://www.radiotrack.pl/index.php/badanie/millward-brown-smgkrc.html
  • @AUTOR
    5***** za ważny tekst- dzięki.....
    Dodam do tego :

    "Ale ja, jak "pijany płotu", będę dalej trzymał się tezy, że dzisiejsze zapalczywe spory na temat Trybunału Konstytucyjnego i ostatnich powołań służą jedynie zwekslowaniu dyskusji na "ślepy tor" - tak aby tylko Polacy nie połapali się, że w czerwcu dokonano zamachu stanu - gdy rękoma PO-PSL z bardzo aktywnym udziałem Prezesa Tybunału pogwałcono Konstytucję III RP, przyznając Trybunałowi pozakonstytucyjne uprawnienia.

    Owa czerwcowa ustawa dawała bowiem sędziom TK prawo zawieszania PREZYDENTA PANSTWA, co skutecznie by niwelowało wyniki wszelkich "niewłaściwych wyborów" dokonywanych przez obywateli tegoż państwa.

    Np., gdyby naród ośmielił się popełnić duże faux pas i zażyczył sobie zastąpić Bronka Andrzejem Dudą. ;-)

    Tak bowiem wygląda "demokracja" i "wolny rynek" w resortowym, okrągłostołowym wydaniu - możecie głosować na kogo tylko chcecie, ale rządzić i tak "musimy my"; możecie sobie ogłaszać tyle przetargów publicznych, ile chcecie - ale wygrywać je "musimy my"... itd."
    Autor :Docent zza morza.

    Pozdrawiam serdecznie. Helenka
  • @Zbójnicki pies 21:11:02
    Albo tu . : http://kontrowersje.net/bra_em_udzia_w_sonda_u_millward_brown_kt_ry_dwa_razy_lepiej_mo_e_zrobi_ka_dy Ave.
  • @Repsol 21:02:53-Smutne.
    -Nie widząc możliwości walki ze złem, ludzie podejmują takie tragiczne decyzje. -Teraz jest lepsza szansa dla Polaków na zmianę ku lepszemu życiu. Podjęli tragiczną decyzję. Bo powinni zachować się tak: 85241,jestes-silniejszy-niz-myslisz.html -Smutne to. -Ci co ich doprowadzili do tego też odpowiedzą przed Bogiem. Pozdrawiam. Ave! :)))
  • @moher 21:20:34
    Polskę już swojaki wycierają z mapy świata . Ave, Bracie . http://www.millwardbrown.com/mb-global/get-in-touch/office-locations/israel
  • @Oficer Prowadzący 21:19:34 Masz rację.
    -Oni władzę ukradli, wprowadzając w bład, oszukując Polski naród. https://youtu.be/kZ0_S5g-WyE
  • @alfa.com.hel 21:18:04
    Niestety wszystko to gierki .Ave Siostro , Boga w sercu politycy nie posiadają .
  • @moher 21:29:12
    Bywaj na jedynkę ta notka jedzie .Szczęść Boże .
  • @Repsol 21:24:23Polskę już swojaki wycierają z mapy świata . Ave, Bracie ."///
    -To nie takie proste. -Zależy, czy Polacy na to pozwolą. :))) http://disneyland.neon24.pl/post/127497,koniec-pogody-dla-cwaniakow
  • ---najśmieśniejsze jest to ! że w majtkach po krakowskich kościołach
    -------- roznosiłam patriotyczne ulotki ---KOŚCIOŁY .............
    https://www.youtube.com/watch?v=e3JFfpyaY6E
  • @Repsol 21:02:53-Smutne.
    https://www.google.ca/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjFndCuicPJAhVtrIMKHVvAAIMQjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fubaf.blogspot.com%2F2013%2F05%2Fzowik-przywitanie.html&psig=AFQjCNHs5t9qbZrVBk59Kjplmr9LuZmCqg&ust=1449348205373237
  • @ninanonimowa 21:41:55
    najsmieszniejsze jest to ze jestes "najsmieszniejsza"8-)))))))
  • @Repsol 21:39:29
    -Dzięki -:)))
  • @Zbójnicki pies 21:48:14
    My też nic nie robiąc jesteśmy idiotami .Zgadzasz się ?.
  • Zdrajcy i kolaboranci
    zddrajcy

    http://niepoprawni.pl/sites/default/files/ilustracje-publiczny/tusk_zdrajca.jpg

    i kolaboranci

    https://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2015/05/kolaboranci.jpg
  • @Repsol 21:15:57
    tak to prawda,
    ale i tak w miare "obiektywn"i bo wiedza ze ich czas sie konczy
    zreszta to tylko sondaze
  • @Zbójnicki pies 22:00:09
    -- jacy kolaboranci ?? przecież to żydzi !
  • @Repsol 21:51:22
    oczywiscie,
    z samego pisania raczej nic sie nie "urodzi"
    pozdrawiam
  • @moher 21:49:54
    Za co ?. Bywaj z Bogiem . Ave . : https://www.youtube.com/watch?v=AwxLIW81rRY
  • @ninanonimowa 22:03:37
    daj sobie dzis juz na wstrzymanie, i zamknij lodowke8-)))))
  • @alfa.com.hel 21:18:04
    "Tak bowiem wygląda "demokracja" i "wolny rynek" w resortowym, okrągłostołowym wydaniu - możecie głosować na kogo tylko chcecie, ale rządzić i tak "musimy my"; możecie sobie ogłaszać tyle przetargów publicznych, ile chcecie - ale wygrywać je "musimy my"... itd."
    Autor :Docent zza morza." == -Myślę, że już im się to nie uda. -Polacy budzą się i im powoli odetną ryj od koryta. -Swiadczy o tym ich żałosne wycie, bo to dla nich bolesna operacja. -Przywykli myśleć, że na oszustwie pojadą bez końca, bo naród głupi. Serdeczności. SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @Zbójnicki pies 21:11:02
    Pietru? A kto tego cudaka pokocha ?
    Cały internet wytapetowany tym słowem ( petru ) podobno podpaski "petru" maja być, jakieś kontrakty czy coś.
    Proszę, szanuje Cie, nie na tym portalu.
  • @Zbójnicki pies 22:03:51
    Widziałeś jak tylnymi drzwiami weszły ACTA .Polecam o tym trzeba pisać inaczej znikniemy . Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych. No i co powiesz w tym temacie .Pzdr .
  • @Repsol 22:12:32
    wiesz tak naprawde nie sledzilem tego, co nie znaczy ze mnie to nie interesuje.
    Wiem jedno, ze sila internetu a zwlaszcza portali spolecznosciowych rosnie na potege i wiadomo ze komus to nie na reke
    Pytanie komu
  • @Zbójnicki pies 22:18:16
    "sila internetu a zwlaszcza portali spolecznosciowych rosnie na potege i wiadomo ze komus to nie na reke" Proszę wyluzuj zobacz jak nas podchodzą od tyłu .Pozdrawiam. Wujek google gada teraz tak, "Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych." No to proszę kolegę o powstrzymanie się z komentowaniem nie znając tematu .
  • @Repsol 21:02:53
    jaki procent przypiszemy panu SS 8-))))))
  • @Zorion 22:07:01
    Petrudolar
  • @Repsol 22:26:48
    to nie tak
    czytalem wiele na ten temat
    http://www.fronda.pl/forum/jak-stosujecie-postanowienia-najnowszego-orzeczenia-trybunalu-sprawiedliwosci-unii-europejskiej-tsue-w-sprawie-prawa-do-bycia-zapomnianym,67272.html
    http://www.spidersweb.pl/2014/06/google-ue.html
    http://wolnemedia.net/prawo/zobacz-co-cenzuruje-google-dzieki-prawu-zapomnienia/

    cos tam wiem
    Pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 22:32:16
    Przeczytaj jak nas rąbią .Ave. : http://www.echr.coe.int/Documents/Handbook_data_protection_POL.pdf
  • @Repsol 22:39:08
    no troche mnie zalamales tym linkiem,
    to czytania na dwa dni8-)))) - z hakiem
  • @Zbójnicki pies 22:47:25
    No tak , ale wydymanie internautów na całe życie .To dopiero jest óu..stwo .Ave.
  • @Repsol 22:55:43
    ale jak dotad dajemy sobie rade - nam tu na portalu nie podskocza bo mamy ...................adminow 8-)))))))
    pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 23:02:33
    Ty mnie nie głaszcz po garbie . Jestem jaki jestem. Tyle w temacie , ale że wymiękasz w temacie , " http://www.echr.coe.int/Documents/Handbook_data_protection_POL.pdf " No to tylko przykro mi. :(
  • @Repsol 23:09:21
    a co to ja to jakis omnibus ??????
    to jest jak ze zlota raczka - ten co wszystko umie to oznacza ze nic nie umie
    Pozdrawiam
  • @Zbójnicki pies 23:19:32
    Albo odwrotnie , tak możemy pykać do utraty tchu .Ave . :)))
  • @Zbójnicki pies 22:00:09
    A gdzie Michnik i Niesioł?
  • @Casey 02:30:01 Masz tu polskiego Demostenesa -:))) (czyta Wałęsie instrukcje od towarzyszy z Moskwy
    https://video-ord1-1.xx.fbcdn.net/hvideo-xpf1/v/t43.1792-2/12229962_1057039024307425_197948704_n.mp4?efg=eyJybHIiOjE1MDAsInJsYSI6MTAyNCwidmVuY29kZV90YWciOiJzdmVfaGQifQ%3D%3D&rl=1500&vabr=332&oh=a2a2f219b9f946c60064a2ae33840754&oe=56628ECB
  • Casey 05.12.2015 02:30:01-A tu naszych dobroczyńców-dietetyków,
    Dbających o zdrowe odżywianie i usportowienie polskiej młodzieży; https://www.google.ca/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwii2be498PJAhWnnoMKHTmvAG4QjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fdemotywatory.pl%2F4070391%2FZasiejemy-szczaw-na-boiskach&psig=AFQjCNFs67JbcKVLid46-rxPsjpY8nbCyw&ust=1449377777778514
  • Marian Kowalski na ich temat;
    https://video-ord1-1.xx.fbcdn.net/hvideo-xfp1/v/t43.1792-2/11946782_455172781333930_80599678_n.mp4?efg=eyJybHIiOjE1MDAsInJsYSI6NDA5NiwidmVuY29kZV90YWciOiJoZCJ9&rl=1500&vabr=611&oh=5cfbea91153a14ab3afec0e02fe90092&oe=56628B88
  • @Zbójnicki pies 22:00:09
    dlaczego tego aszkeNAZIolka Mann'a nie ma???
    http://www.wprost.pl/G/cache/9/a/e/9ae81d31e5ac17f6961fe0b2c9f4489a1ddfe2b3.jpg
  • Tak myślałam! Dziś dobra wypowiedź.
    Trzeba pochylić czoła nad tym, co ws. konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego robi prezydent. Stosuje w sposób precyzyjny i trafny polski porządek konstytucyjny” – mówił w Telewizji Republika sędzia Trybunału Stanu, senator PiS Piotr Andrzejewski.

    Prawnik podkreślił, że to prezydent stoi na straży konstytucji i nie powinny go ograniczać żadne inne przepisy poza samą konstytucją.

    Uprawnienia stosuje bezpośrednio o konstytucję

    — wskazał.

    Prezydent wypunktował naruszenia konstytucji przez poprzedni parlament i jak nawet orzekł TK wybranie dwóch sędziów za Sejm następnej kadencji nie było zgodne z zasadami państwa prawnego, poprawnej legislacji, zaufaniem obywateli do państwa prawa

    — powiedział. Dodał także, że wczorajsze orzeczenie TK było wejściem w kompetencje, których nie przyznaje mu konstytucja.

    To organ kontrolny, który ma badać zgodność systemu prawnego z konstytucją i wara od wykładni i inicjatywy ustawodawczej. (…) Sędziowie wczoraj wyrazili swoją opinię, jednak nie jest ona wiążąca dla Sejmu. Jedynym podmiotem, który może oceniać skutki tej ustawy jest sam Sejm

    Wypowiedź Piotra Andrzejewskiego senatora i sędziego TS.

    Jak to ujął JK nie trybunał dla zdrajców ,ale sądy zwykłe będą skuteczniejsze.

    A Schetyna powinien się bać wyjść na ulice za zdradzieckie knucie do Brukseli na ten rząd.
    Pozdrawiam.
  • @klementyna 09:44:55Jak to ujął JK nie trybunał dla zdrajców ,ale sądy zwykłe będą skuteczniejsze."
    -Też prawda. -Bo to nie "mężowie stanu", tylko zwykli kryminaliści, którzy oszustwem dostali się na wysokie stołki. -Oby tylko te sądy nie były opieszałe...-Działania powinny być szybkie, póki mafia w szoku, bo z czasem przegrupuje się i okrzepnie na nowych pozycjach i trudniej będzie z nią wygrać. -Żelazo kuje się póki gorące. SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @Zbójnicki pies 22:00:09
    Na jakiej podstawie twierdzisz, ze Olgierd Łukaszewicz jest kolaborantem? Od kiedy?
  • @Lotna 11:01:37
    http://niezalezna.pl/66602-mocne-slowa-o-komorowskim-w-tvp-nie-budzi-zaufania-karierowicz
  • @klementyna 09:44:55
    http://ocdn.eu/images/pulscms/ZTA7MDMsMmU0LDAsMSwx/a51a534e40e920064230c81b80ed5bd6.jpg
  • @Zbójnicki pies 11:15:59
    A tu coś o koledze Bronka przewodniczącym TK: http://www.warszawskagazeta.pl/kraj/item/2913-czy-prezes-tk-prof-rzeplinski
  • @wercia 12:05:44 A tu o Bulu;
    http://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201007/1278487034_by_CornyMurzin_600.jpg
  • Bo głównym celem są biedne jelenie, a reszta? To środki do celu i oczu mydlenie!
    http://bi.gazeta.pl/im/4/8420/z8420944O.jpg
  • @ninanonimowa 21:41:55//"-------- roznosiłam patriotyczne ulotki ---KOŚCIOŁY ............."//
    -Biedactwo. -Pewnie jeszcze na piechotę, bo chyba jeszcze wtedy nie dysponowałaś swoim pojazdem. -No, a poza tym do Kościoła na miotle chyba nie wypada? http://m.neon24.pl/3de8dab1d4ce6e6347dfb0da1394d28c,1,1.jpg
  • @moher 12:16:23
    A o rozszabrowanym Pałacu powiedział, że trudno będzie mu udowodnić kradzież. Oświadczenie godne specjalisty w branży-:))
  • Autor...
    Bardzo pięknie to wyłuszczyłeś. Masz rację, naród się budzi i stąd te różne paniczne ruchy. Masz rację, że powinno się zamknąć granice, bo oni wszyscy mają poupychane konta za granica, tutaj są jeszcze by do końca się ponapychać a i tak już wiedzą, że to musi pierdyknąć, więc pewnie mają już na tą okoliczność przygotowane jakieś miękkie lądowania, gdzieś tam na jakich wyspach kanaryjskich, czy innych balearach.
    Polskę to oni mają w dupie.
  • @Zbójnicki pies 11:27:32
    Kto szydzi z kobiety i to starszej to, mu język ognije! A jeśli to jakiś chłop to mu jaja zgniją.
  • Zobaczcie jaką emeryturę ma ta b.qurwa, tramwajarka i kapuś MO i SB!!!!
    http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144931599211177973622.jpg Krzywonos zapytana o gigantyczną emeryturę: "To moja prywatna sprawa"!!! Z oświadczenia majątkowego Henryki Krzywonos wynika, że jej miesięczna emerytura wynosi ok. 6200 zł brutto. To trzy razy więcej niż średnia emerytura w Polsce, choć Henryka Krzywonos była tramwajarką i pracowała w stoczni, a na emeryturę odeszła w wieku 56 lat. Skąd tak wysokie świadczenie?

    W oświadczeniu majątkowym Krzywonos, posłanka PO, napisała, że w 2014 r. otrzymała 74 771 zł emerytury. Miesięcznie to ok. 6230 zł. Mniej więcej tyle wynosiła generalska emerytura Wojciecha Jaruzelskiego... To kwota olbrzymia, ponad 3 razy większa niż średnia emerytura w Polsce.

    "SuperExpress" zauważa:
    Krzywonos-Strycharska nie była przecież sędzią, prokuratorem, emerytowanym wojskowym w wysokiej randze czy europosłanką. Takie osoby mają wysokie świadczenia. Krzywonos była tramwajarką, pracowała w stoczni, należała do krytyków komunistycznej władzy, a później prowadziła rodzinny dom dziecka. Na emeryturę przeszła wcześnie, w 2009 r., mając 56 lat. Takim osobom polskie państwo nie płaci kokosów.

    Jako osoba publiczna - mówiąca ostatnio cały czas o wolności i demokracji - Henryka Krzywonos powinna zatem wyjaśnić, jak udało się uzyskać tak wysokie świadczenie. Zwłaszcza że posłanka PO jest zwolenniczką przechodzenia kobiet na emeryturę dopiero w wieku 67 lat - a jej partia straszy, że jeżeli ten wiek będzie niższy, wypłacane kwoty będą nikłe. A tu proszę... ktoś, kto skończył pracować w wieku 56 lat, dostaje aż 6200 zł miesięcznie.

    "SuperExpress" zapytał Henrykę Krzywonos o jej emeryturę. Co usłyszał w odpowiedzi?
    Nie będę się nikomu tłumaczyć - odparła nam krewko posłanka. - Nie będę się nikomu tłumaczyć - odparła nam krewko posłanka. - Różne rzeczy się o mnie mówiło i mówi, a ja mam to wszystko w nosie. To moja prywatna sprawa...(sic!) Otóż wysoka emerytura Krzywonos nie jest jej prywatną sprawą. Złodziejski system wypłaca złodziejom kosztem uczciwych ludzi. Oto gdzie udziela się ten Krzywy Nos, przeczytajcie, i więcej już nic nie potrzeba na jej temat:

    http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/4536-agencja-likwidacyjna-jak-w-soczewce-widac-swoisty-uklad-dziwny-krag-ludzi-z-sikorskim-na-czele

    Jakim prawem znalazła się w Sejmie?
    Coś mi się zdaje, że jeszcze nie zrobiliśmy porządku w Polsce... długa droga przed nami. Za dużo rozmnożyło się w Polsce tych czerwonych łajdaków i karaluchów z naszej winy, bo pozwalaliśmy na wszystko przez 8 lat bandzie złodziei, oszustów, zdrajców, morderców. W oparciu o dokumenty z IPN , i prawdę tam zawarta , jak to z tym tramwajem było , należy :
    a . cofnąć świadczenie
    b . naliczyć właściwe ok 1500 pln
    c . nakazać zwrot nienależnie pobranego świadczenia ,
    obciążyć w 80% jej sejmowy dochód .
    d . sądowy nakaz przeproszenia obywateli w formie
    pełnowymiarowych ogłoszeń we wszystkich mediach .
    e . rozważyć pozbawienie mandatu ponieważ opinia publiczna
    została wprowadzona w błąd podczas wyboru tej kryptokomunistki .
    Tramwajarka i b. ostatniego sortu qurwa w wieku 18 lat, eksternistycznie ukończyła szkołę podstawową, w stanie wojennym szlajała się z pałkarzem ludzi z ZOMO. Jak takiemu czemuś i ZOMO-wcowi udzielił ktoś zgody na prowadzenie rodzinnego domu dziecka. To trzeba sprawdzić i zlustrować. Widać ZUS miał odPOwiednie pełnomocnictwa w tej sprawie. Emerytura tej baby jest prawie 6 razy większa od emerytury moich rodziców, którzy pracowali ciężko jako "robole" przez całe życie. ZUS patrzy chętnym okiem na: UBeków, SBeków, prokuratorów, sędziów i POprawnych politycznie - zwykli ludzie mogą zdychać. Dość już tej obłudy i tego resortowo - paltfusowskiego bagna. ZUS tez należy zreformować:
    1. Pogonić z tych ZUSowskich pałaców wszystkich zbędnych gryzipiórków - ZUS musi być ściśle kontrolowany i działać, jak zakład wyliczający i wypłacający świadczenia, a nie działać jak normalne przedsiębiorstwo, ponieważ nim nie jest;
    2. Rozwiązać KRUS i włączyć go do ZUS (będzie to zarazem koniec pewnej licznej i rodzinnej partii politycznej współodpowiedzialnej za zło i złodziejstwo po 1989 r.);
    3. Dokonać szczegółowych audytów i winnych pociągnąć do odpowiedzialności - najlepiej materialnej, bo ta najbardziej boli.
  • Prowadziła rodzinny dom dziecka...
    http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144931599211177973622.jpg Ta kobieta nie powinna opiekować się nawet trzodą chlewna, a co dopiero przybranymi dziećmi.. Ta fotka powala na kolana, kiedy patrząc widzę ten strumień "inteligencji, mądrości, łagodności, kultury i dobroci" emanujący z tego "anielskiego" oblicza. Powtarzając za J. Kochanowskim : "Serce rośnie patrząc na te czasy", można być dumnym, że "kultura" w tak wysublimowany sposób zawitała w progi Sejmu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Brawo Najjaśniejsza opozycjo Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!!! Oglądałem kiedyś taki komediowy film pt. "Świat się śmieje", ale to pikuś wobec komedii, która odbywa się w Sejmie RP za sprawą obecnej opozycji. Jeśli ktoś zacznie w porę nakręcać ten serial, to może być pewien niezłej kasy. Jest pewne, że może stać się on światowym hitem, a nawet kandydować do nagrody "Oscara". A do rodziców mających małe dzieci; pokażcie im to zdjęcie i spytajcie czy chciałyby mieć taką "babcię"? Pani Walentynowicz ledwo starczało na leki - a ten resortowy babsztyl bierze kosmiczną dla zwykłego "robola z PRL" emeryturę.
  • Wyręczę pana Wyszkowskiego i Zborowskiego bo im nie wypadało!
    Lecz ja nie mam skrupułów walę prawdą między oczy!!!- No to "gratuluję" PO jak i wyborcom wyboru ostatniego sortu b.qwy trójmiejskiej, bo tylko takie na kurs tramwajarski wtedy wysyłano, alkoholiczki i tramwajarki łamistrajka i donosicielki MO i SB Krzywonos po zaocznym powszechniaku! Świadczy to o waszym intelekcie wyborcy, o IQ rozwielitki i kury! Krzywonos to b. pospolita trójmiejska qurwa, ostatniego sortu, bo ze spelun trójmiejskich(całe Trójmiasto o tym dobrze wie, przynajmniej starsze roczniki), do innych lokali miał ten sort zakaz wstępu, w latach 60-70 ub. wieku, tramwajarka z bezpośredniego przymusu Milicyjnego, bo ten najgorszy sort gnali do roboty wysyłając na tramwajarskie kursy, na salowe w szpitalach, sprzątaczki ulic, to była tzw. walka z lewusami, mętami społecznymi, niebieskimi ptakami i pticami do których ją zaliczano jak i jej podobne, była to dla nich fioletonosych po siwusze z niebieską, czerwoną kartką i denaturacie pewnego stopnia nobilitacja społeczna i maksymalny poziom awansu, dla tych niegramotnych, niepiśmiennych, potrafiących tylko nogi i usta rozwierać, nadstawiać dupy co im do dziś będących w starczym wieku pozostało, tym ładniejszym i ładnym zapewniano "opiekę" za darmowe korzystanie z ich walorów ze swej strony, robiono tak i w Szczecinie, na całym Wybrzeżu, w większych miastach, czyli mowa o Krzywonos po 7 klasach powszechniaka kończonego wieczorową porą - qurewstwo nie szło w parze z nauką, jak i powożenie tramwajami, no i bo wychowała dużo dzieci nie swoich oczywiście i za podatnika duże pieniądze! Byznes is byznes przede wszystkim! Jak każdy widzi demokracja ma to do siebie, że każdy kretyn, qurwa, była qurwa, złodziej, etc... może startować w wyborach licząc na to, że zawsze znajdzie się odpowiednia ilość kretynów z takim samym dossier, którzy na niego zagłosują. Ten jej i jej podobnym w Szczecinie życiorys, znam z autopsji, także niektóre milicjantki w ten sposób dorabiały do milicyjnej pensji, np. w b. spalonej Kaskadzie, Piaście i Słowianinie obok Dw. Głównego w Szczecinie. Takie jak Krzywonos można było spotkać tylko w najgorszych spelunkach Szczecina czy Wrocławia, Nowej Soli, Opola, Koźla.
  • PO-komunistyczni złodzieje zadbali o swoich !!!
    Sprawę należy nagłośnić i zbadać.To nie jej prywatna sprawa. Jeżeli jest to emerytura wypłacana z podatków, do tego Krzywonos jest osobą publiczną, to nie jest to jej prywatna sprawa. Można by się przyjrzeć jej przeszłości. Za chwilę to może już nie być jej prywatna sprawa, a prokuratora. Właśnie w łapach takich kreatur są nasze przyszłe emerytury. Koniecznie powinno się prześwietlić prawidłowość ich wyliczeń. To jak to jest? Takie padliny jak Niesioł, Krzywonos itd. itp. mając tak wysokie emerytury mogą dorabiać 12000 zł miesięcznie, natomiast zwykły człowiek mający 1800 emerytury musi liczyć przy dorabianiu każdą złotówkę, żeby mu emerytury nie zabrali???? A może by tak ustawa, że POSEŁ pobierający emeryturę musi ją zawiesić? A może ustawa że taki Niesioł 71 lat to nie może już być posłem bo po prostu jest za stary? jeśli chodzi o niego to jestem za eutanazją :)!!! Andrzej Gwiazda: Prawdziwym powodem, że została odsunięta było to, że ją złapali na kradzieży pieniędzy! Mieliśmy o tym nie mówić, ale wobec takiej bezczelności – trzeba! ps.operacyjny Tabor i Marta - to o Krzywonos
    link-http://wpolityce.pl/polityka/274142-tylko-u-nas-gwiazdowie-wsciekli-na-krzywonos-napisano-sztuczny-zyciorys-ktory-pozwala-jej-teraz-byc-cynglem-platformy?strona=2 Ostatni wywiad z Anią Walentynowicz-o krzywonos https://www.youtube.com/watch?v=djW3XP-rmeI Krzywonos była funkcjonariuszką tak jak"Bolek" Wałęsa,znam takich w swoim zakładzie pracy cóż tak sobie poustawiali przy okrągłym stole.Do dziś mści się fatum grubej kres"żółwia" Mazowieckiego też wątpliwej reputacji.Ciagle brak lustracji,przecież S-becja bardzo inwigilowała środowiska opozycji robotniczej i wprowadzała konfidentów w ich szeregi,do tej pory wśród społeczeństwa istnieją tacy ludzie.Trzeba im wypowiedzieć wojnę ukryta czy jawną bez zważania na uwarunkowania.
    Nie można tego tak zostawić To jest jawny przekręt co za oszustwo!!! Trzeba to wszędzie nagłaśniać do skutku!!! Imiona HENRYKA KRYSTYNA
    Nazwisko KRZYWONOS - STRYCHARSKA
    Nazwisko rodowe JANUSZKIEWICZ
    Data urodzenia 27.03.1953
    Imię ojca HENRYK
    Imię matki HALINA
    Miejsce urodzenia OLSZTYN..Figuruje w aktach operacji krypt. „Gotowość” prowadzonej przez Wydz. III „A”, Wydz. V, Wydz. Śledczy KWMO w Gdańsku w okresie: 03.02.1980-22.12.1982 r. Materiały dotyczą przygotowania i prowadzenia akcji internowania działaczy NSZZ "Solidarność". H. Krzywonos figuruje w wykazie i arkuszu ewidencyjnym osób przewidzianych do internowania jako jedna z czołowych przywódców strajku w WPK w Gdańsku, członek Plenum MKS i Prezydium MKZ NSZZ "Solidarność" (ostatecznie do internowania nie doszło). Zapisy dotyczące internowania anulowano przed ogłoszeniem stanu wojennego. Akta o sygn. IPN Gd 340/2 t. 1, sygn. IPN Gd 0207/10 t. 1 cz. 1-3 (sygn. IPN 01439/53, IPN 0754/10, 911/2), k. 5, 118, 152-153 i 202. Aktualizacja danych osobowych z 1985 r. Karta zawiera jedynie dane osobowe - również wszystkie poprzednie nazwiska używane przez ww. Brak informacji operacyjnych. Czyli III-cia żydolewacka okrągłostołowa wystrugała z banana swoje autorytety, ogłosiła je ogłupianym tubylcom!!! Musiałaby być pułkownikiem SB aby mieć taką resortową emeryturę. Jest to raczej niemożliwe ze względu na IQ orangutana. Nawet Bolek był tylko kapralem, i jako b.prezydent ma tylko coś ponad 4000 zł, mówi, że nie ma jak z tej emerytury żyć!. Jej przyznał pewnie specjalną /dodatek jako opozycjonistce?! do jej emerytury Tusk będąc premierem lub taka sama alkoholiczka jak Krzywonos koślawy 5ty Peron Kopacz..To jest do sprawdzenia! Krzywonos była ona w ramach "resocjalizowania" gdańskich prostytutek na SBckim etacie - w PRL-owskim żydokomunistycznym MSW sterowanym przez żydokomunistów Kiszczaka i Jaruzela - jako agentki i prowokatorka. Potem w esbeckiej III-ciej RzeszyPOsPOlitej żydokomunistyczne łżemedia poprzez nachalną propagandę zrobiły z niej "bohaterkę" Solidarności. POdobnie było z płatnym prowokatorem SB Bolkiem, którego zwerbował oficer SB Graczyk, a który później jako prezio przywrócił PO-komunę i dał gigantyczne POdwyżki zbrodniczym esbekom i PZPR-owcom. Ta spasiona jak świnia na PO-komunistycznym wikcie POlszewicka Hunwejbinka-Maoistka z krzywym nosem i krzywym życiorysem wymachiwała w Sejmie "czerwoną książeczką" tak jak kiedyś jej idole zbrodniczy Maoiści. Sterowani z Gejrlina Maoiści-POlszewicy szczekając jak psy i tupiąc jak sowieckie bydło wymachiwali "czerwonymi książeczkami" w Polskim Sejmie ! czyli Konstytucją stworzoną przez PRL-owskich żydo-komunistów na czele z członkiem zbrodniczej PZPR, szpiegiem omcmgr pijakiem Stolzmanem, który swego czasu pijany jakświnia bełkotał nad grobami zamordowanych przez jego kumpli Polskich Oficerów w Katyniu. Dzisiaj jego kumple szpiedzy z PO-PSL-Nowociapnej urządzają awantury w Polskim Sejmie tupiąc kopytami i wymachując czerwonymi książeczkami tak ja ich idole zbrodniczy Maoiści !To wiadomo dlaczego tak wrzeszczy! Prymitywna hipokrytka . To co można powiedzieć o tych co na nią głosowali ? Jak widać idiotów w Polsce nie brakuje. Wymachuje konstytucją i wrzeszczy bo boi się, że nowa władza może dobrać się do jej portfela, a swoją drogą należy się zainteresować ZUS -em jak oblicza się emerytury "tramwajarzom".
  • Agencja Likwidacyjna. ....
    http://polskaniepodlegla.pl//media/k2/items/cache/1fc785dd32cc78a9903f1c31c19fa85f_L.jpg Jak w soczewce widać swoisty „układ”, dziwny krąg ludzi z Sikorskim na czele!...Koszty przedsięwzięcia spółek Stanowski&Sikorski i Pomianowski&Sikorski pokrywają podatnicy, obywatele kraju, gdzie 35 proc. dzieci przychodzi na świat w rodzinach ledwo wiążących koniec z końcem, gdzie 3 mln ludzi żyje w skrajnym ubóstwie, gdzie pół miliona dzieci wychodzi z domu do szkoły bez śniadania, a za chlebem wyemigrowało 2 mln młodych. Na przykładzie fundacji jak w soczewce widać swoisty „układ”, wokół którego przewija się dziwny krąg ludzi z Sikorskim na czele.
    Krzysztof Baliński – To było chore od początku. Były minister, niesławnej pamięci Radek Sikorski, wykazywał nadzwyczajną aktywność dyplomatyczną w pewnych obszarach, niekoniecznie najważniejszych dla interesu państwa, ale za to zawsze kojarzących się z wydawaniem dużych pieniędzy. W 2013 r. odtrąbił swój dyplomatyczny sukces – powołał Fundację Solidarności Międzynarodowej (a na jej prezesa swego zastępcę Krzysztofa Stanowskiego). Wśród form jej działalności wymienia się wspieranie organizacji pozarządowych, niezależnych mediów, a także udzielanie kredytów i pożyczek dla opozycjonistów na Białorusi i Ukrainie. Dopiero jednak lektura statusu Fundacji pozwala zrozumieć, w jakim celu ją powołano. Trudno pozbyć się wrażenia, że celem było skierowanie przeznaczonych na pomoc środków budżetowych MSZ na konto Fundacji i uczynienie z prezesa Fundacji organu decyzyjnego w zakresie dystrybucji pieniędzy. W statucie czytamy: w przypadku państw niedemokratycznych lub o niestabilnej sytuacji politycznej ich rozdział będzie się odbywał bez organizowania przetargów publicznych. A zatem Stanowski sam decyduje, komu i za ile wydziela pieniądze. Jeśli konkurs jest organizowany, to ze względu na szczególne warunki polityczne w krajach, do których adresowana jest pomoc, Zarząd może zdecydować o niezamieszczaniu informacji na ten temat. Kibicowała temu „Wyborcza”, pisząc: Fundacja jest tworem szczególnym, agencją rządową, ale zarejestrowaną jako fundacja ze względu na niezbędność elastyczności w działaniu […] powołano ją mając na uwadze ograniczenia instytucjonalne administracji rządowej, aby dzielić się solidarnie tym, co mamy. Pracowników MSZ, wyrażających wątpliwość co do tak „solidarnego” dzielenia się publicznym groszem, i to „bez ograniczeń instytucjonalnych”, dyskretnie i szybko przesunięto na inne stanowiska, jednego wyciszono, zwalniając z pracy.
    W lutym 2013 r. Zarząd Fundacji podjął w takim właśnie trybie decyzję o dofinansowaniu kilkudziesięciu tajemniczych projektów na łączną kwotę 22 mln zł. Żeby było weselej, władze Fundacji chełpiły się: przebieg konkursu był monitorowany pod kątem przejrzystości przez Grupę Zagraniczną. Po sprawdzeniu w sieci, kto to, okazało się, że są nią organizacje, które konkurs wygrały. Samo prześledzenie procesu powstawania Fundacji i tego, co się wokół niej dzieje, powoduje, że włos jeży się na głowie. Miliony rozdawane są bez jakiegokolwiek nadzoru, bez żadnego zewnętrznego audytu, często organizacjom, które zarejestrowały się na dwa dni przed ogłoszeniem konkursu.
    Przypomnijmy – Krzysztof Stanowski to były wiceminister edukacji w rządzie PO; na stanowisku tym zarzucono mu defraudację publicznych pieniędzy: jako prezes Fundacji „Wiedzieć Jak” wygrał organizowany przez siebie w ministerstwie konkurs i otrzymał 650 tys. zł publicznej dotacji. Mimo to, a być może właśnie dlatego, Sikorski dobrał sobie go na zastępcę, i to mimo wyraźnego oporu premiera, który z podpisaniem nominacji zwlekał przez pół roku. W MSZ Stanowski powtórzył manewr z MEN – przydzielił sobie nadzór nad tzw. pomocą rozwojową, czyli „zreorganizował” jej dystrybucję poprzez wyprowadzenie przeznaczonych na nią pieniędzy z MSZ do Fundacji, a po odejściu z MSZ stanął na jej czele. W MEN był współorganizatorem przewrotu ideologicznego w szkolnictwie, pedagogicznym dywersantem, rzecznikiem wdrożenia w programach szkolnych ideologii „społeczeństwa otwartego” i „pedagogiki wstydu”. Wcześniej, jako naczelnik ZHR, zajmował się dożynaniem watahy, czyli wypatroszaniem organizacji z wartości patriotycznych. Co wspólnego z solidarnością międzynarodową, i to na Wschodzie, ma Stanowski? Otóż ma. Najlepiej ilustruje to jego wypowiedź dla „Polityki”: – Doradztwo na Wschodzie to sprawa delikatna, także pod względem etnicznym i historycznym. Ale mamy swoje sposoby, aby dobrać właściwych ludzi do tej pracy. Już na etapie zgłoszenia patrzę, jak ktoś pisze na przykład o Ukrainie. Czy „sąsiedzi”, czy „Kresy”. Jeśli „Kresy”, to wiadomo, że nie ma go tam po co wysyłać. Tylko sprowokuje konflikty.
    Co wspólnego z solidarnością międzynarodową, i to na Wschodzie, ma wiceprezes Zarządu Fundacji Marcin Wojciechowski? Otóż ma. Jest dziennikarzem „Wyborczej”. Jest też autorem filmów poświęconych dziejom Żydów na Wschodzie. Oprócz Stanowskiego i Wojciechowskiego w Zarządzie umieszczono Katarzynę Zakroczymską. Ta z kolei zasłynęła wydaniem podręcznika Kompas, zbioru scenariuszy lekcyjnych do nauki o prawach człowieka. Dawno temu, w czasach tzw. IV RP podręcznik padł ofiarą niejakiego Romana Giertycha, który zakazał dystrybucji Kompasu, twierdząc że służy lansowaniu zasady współpracy między środowiskami uczniowskimi a homoseksualnymi.
    Sikorski mianował także Radę Fundacji. W jej skład weszli: Marek Borowski, Henryka Krzywonos, ks. Kazimierz Sowa, Henryk Wujec, Michał Boni oraz Adam Lipiński. Pozornie egzotyczny skład rady nie jest żadną osobliwością, bo nikogo już nie dziwi, że promocją wolności i demokracji w III RP zajmują się tajni współpracownicy bezpieki, ludzie Michnika i potomek Bermana. Dziwi natomiast, co w tym osobliwym gronie robi i dlaczego podejrzaną działalność Fundacji firmuje polityk PiS Adam Lipiński? Należy mieć tylko nadzieję, że prezes Fundacji nie pytał go nigdy o radę w jakiejkolwiek sprawie. Wynagrodzenie członków Zarządu wynosi 408 000 zł, a to oznacza, że pobory mają wyższe niż minister. Był to kolejny szokujący przekręt służący finansowemu zabezpieczeniu się po utracie władzy. Dzięki odpowiednim zapisom w statucie, związani z Sikorskim członkowie Zarządu utrzymają posady do 2021 r. Fundacja to przykład mechanizmu tajemnie realizowanego w wielu miejscach, szkodzącego polskiemu państwu i podatnikom.
    Priorytet nowego rządu to walka z korupcją. Jest nadzieja, że nie będzie symulowana, że nie będzie oszczędzany nikt. A okazja, aby ostatecznie rozprawić się ze spółką Stanowski&Sikorski, nadarzyła się świetna – 25 października.Solidarność międzynarodowa, i to na Wschodzie, kojarzyć się powinna z tamtejszymi Polakami. Ale tak nie jest. Weźmy na ten przykład Białoruś. Z uwagi na setki tysięcy żyjących tam Polaków, polityka wobec tego kraju winna być dziełem dogłębnie przemyślanym, wręcz finezyjnym. Tymczasem jest przykładem dyplomatycznego partactwa. Najwięcej pieniędzy Stanowski kieruje na Białoruś, ale źle tam gra.
    – Dla zachowania niezbędnej dyskrecji zapewniającej bezpieczeństwo beneficjentom projektów, zadania realizowano za pośrednictwem organizacji pozarządowych. Ponieważ to kraj wrażliwy, informacji, co to za organizacje i ile pieniędzy dostają, nie udzielamy – tyle Stanowski.
    Mało tego, publicznie na otwartym posiedzeniu sejmowej komisji wygadał się, że wszystkie działania Fundacji mają charakter nielegalny i realizowane są w opozycji do reżimu. Fundacja funkcjonuje jawnie, niejawnie; jest komórką wywiadu polskiego; zatrudnia agentów? Na nasze wyczucie zatrudnia kwatermistrzów wojskowych z otoczenia Sikorskiego (których zresztą przy żłobie zostawił Schetyna), bo jej działalność przypomina inżynierię finansową praktykowaną w MSZ przy przetargach i sprzedaży ambasad. I na koniec pytanie: czy została powołana w imię solidarności, czy wykonuje robotę dywersyjną? Stanowski z Sikorskim utrzymywali, że to agenda rządowa, mniej upolityczniona i niezwiązana regułami dyplomatycznymi. Tymczasem powołał ją wiceprzewodniczący PO, a na jej czele stoi b. wiceminister, któremu pomaga dziennikarz „Wyborczej” i potomek Bermana. Nie bez związku z tym będzie przypomnienie, że w sierpniu 2003 r. Łukaszenko pogonił amerykańską fundację IREX, rzekomo wspierającą wolne media. Zdaniem władz białoruskich, organizacja działała na podobieństwo siatki szpiegowskiej, organizowała szkolenia dywersyjne, wzniecała konflikty narodowościowe (m.in. z Polakami). Swego czasu Łukaszenko odmówił sprzedania Berezowskiemu i Chodorowskiemu za bezcen swego przemysłu petrochemicznego i... przegonił z Mińska fundację Sorosa. Jako narzędzie do brudnych rozgrywek w zdetronizowaniu „okrutnika” obrano wówczas Polskę. Notabene, pracami studyjnymi (za pieniądze MSZ) nad przyszłością Białorusi zajmuje się fundacja Batorego i jej szef Aleksander Smolar. W programowych dokumentach pisze bez ogródek o konieczności zdetronizowania Łukaszenki. Tenże Smolar stwierdził kiedyś: polska polityka zagraniczna nie może być zakładnikiem interesów Polaków żyjących na Białorusi. W dodatku, Fundacja Batorego egzystuje głównie za nasze pieniądze, jest szczodrze zasilana z państwowej kasy. Pikanterii dodaje fakt, że z tych pieniędzy udziela dotacji organizacjom pozarządowym na inicjatywy dotyczące... społecznej kontroli instytucji publicznych i że w jej strukturach działa Zespół Przeciw Korupcji.
    Nawiasem mówiąc, Smolar, czołowy ideolog środowiska KPP, w dużej części potomków tych, którzy przywędrowali z NKWD, zmienili nazwiska i wprowadzili w Polsce stalinowski terror, ma powiązania z Białorusią. Warto przypomnieć, że jego ojciec, Hersz Smolar, był członkiem Centralnego Żydowskiego Biura KC Komsomołu i później, z przydziału Kominternu, sekretarzem Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi. Władze II RP skazały go na 6 lat więzienia, z którego uwolniła go 17 września Armia Czerwona i zrobiła redaktorem dziennika „Białystokier Sztern” – żydowskiego organu komitetu obwodowego sowieckiej partii komunistycznej. W PRL był redaktorem naczelnym „Fołk Sztyme”, organu KC PZPR. Z układanki tej wynika, że członkiem władz Fundacji nie przypadkiem jest Konstanty Gebert. Jego ojciec Bogusław pełnił szczególnie niebezpieczną i wredną rolę w USA jako sekretarz generalny radykalnej kryptokomunistycznej organizacji finansowanej przez NKWD. Zagrożony aresztowaniem, w 1947 r. uciekł do PRL na pokładzie „Batorego” (i czy aby nie stąd nazwa Fundacji?).
    Fundacja Batorego to manufaktura wyrafinowanej inżynierii finansowej. Otóż, jak sama przyznaje, jej działania programowe dotowane są przez Fundację Solidarności Międzynarodowej, która – przypomnijmy – sama finansowana jest w 100 proc. przez MSZ RP. Mitem przy tym jest, że utrzymuje ją (i jej szefa) Soros. To prawda, że ją założył (w 1988 r. w Nowym Jorku) i niegdyś hojnie wspierał, ale dziś działa głównie za nasze pieniądze. Mało tego, finansuje działania Sorosa na Białorusi i Ukrainie, spłacając dług wobec niego. Nie tylko w różnoraki sposób korzysta z budżetu MSZ, wydaje się być także autorem strategii politycznej Sikorskiego. To na spotkaniach w Fundacji Sikorski, w obecności dyplomatów zachodnich, prezentował założenia polityki zagranicznej RP wcześniej niż w Sejmie, i zawsze jakoś dziwnie współbrzmiały one z tezami Smolara i Sorosa. Przedstawiciele Fundacji brali też regularnie udział w naradach ambasadorów i konsulów generalnych z placówek w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.– Nie upokarza się publicznie kogoś takiego jak Sikorski [...] nie upokarza się publicznie osoby, która odegrała wybitną rolę w polskiej polityce zagranicznej – wrzeszczał oburzony Smolar w Radiu ZET, komentując wypowiedź Kopacz o zamiarach Sikorskiego ubiegania się o poselski mandat z okręgu Chobielin. Dlaczego lichwiarze, tacy jak Soros, wspierają lewaków? Dlaczego finansują ideologicznych wrogów, czyli, jak mówił Lenin, sprzedają nam sznurek, na którym ich powiesimy? W tym szaleństwie jest metoda. Z definicji i z natury, są kosmopolitami, dążą do rozkładu społeczeństw i państw, szerzą chaos. Soros i lichwiarze potrzebują ich do zbudowania światowej republiki rad. Tak jak potrzebują terrorystów poprawności politycznej. Dla przykładu, Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”, które monitoruje przestępstwa popełnione przez neofaszystów i skrajną prawicę, w swych wyczynach wspomagane jest finansowo przez Fundację Batorego.
    Podczas wykładu w Węgierskiej Akademii Nauk angielski filozof Roger Scruton powiedział: – Istnieje sprzysiężenie przeciw waszemu krajowi [...] Węgrzy swą opinię jako kraju faszyzującego zawdzięczają na świecie głównie kręgom związanym z Sorosem. W 1991 r. Soros opublikował książkę, w której opisał swoją rolę w transformacji Polski, założenie Fundacji Batorego oraz spotkania z Jaruzelskim i ówczesnym premierem Rakowskim. Jego plan zakładał, że rząd przekaże wszystkie przedsiębiorstwa agencji likwidacyjnej, która dokona ich przekształcenia w spółki akcyjne; z 25-30 proc. kapitału stworzy fundusze powiernicze zajmujące się obsługą zadłużenia kraju, których szefów mianują wierzyciele. Czymś porażającym było, że plan ten zaaprobował nie tylko rząd PRL, ale i tzw. doradcy „S” na czele z Geremkiem i Michnikiem. Plan, chociaż pod inną nazwą, wprowadzono w życie. Agencja Likwidacyjna działa do dziś, i to całkiem skutecznie. W podzięce za owe wiekopomne dokonania „Wyborcza” wyróżniła Sorosa tytułem Człowieka Roku, a Komorowski odznaczył Krzyżem Komandorskim. Małym pocieszeniem jest tu fakt, że „filantrop” także w Moskwie otworzył fundację swego imienia, i nie trzeba było długo czekać, by za pośrednictwem „oligarchów” wykupił niemal całą Rosję. Przypomnijmy, że w styczniu 2013 r. Sikorski odtrąbił swój inny wielki sukces dyplomatyczny – powołał Europejski Fundusz na rzecz Demokracji (i swego zastępcę na stanowisko dyrektora wykonawczego tego przedsięwzięcia). Oznajmił: Fundusz ma służyć wspieraniu przemian demokratycznych u południowych sąsiadów UE. O jakie „wspieranie” chodziło, świadczyć może triumfalny tytuł „Wyborczej”: Polak pomoże krzewić demokrację u sąsiadów Unii. Kim jest ów Polak? To Jerzy Pomianowski, który do MSZ przyszedł (prosto z zasobów IPN) w 1990 r. Był jednym z komisarzy politycznych u Geremka. Znany skądinąd z bardzo wyluzowanego stosunku do pieniędzy publicznych Sikorski, zadeklarował na rzecz Funduszu 5 mln euro i na jego siedzibę budynek polskiej ambasady w Brukseli. Dzięki niezawodnej w takich sytuacjach „Wyborczej” wiemy, że Fundusz jest „ciekawą hybrydą”, fundacją prywatną na prawie belgijskim, ale zarządzaną „na sposób europejski”, która pieniądze wydaje „elastycznie z ominięciem unijnych rygorów”, a Pomianowski decyduje o szybkim przekazaniu potrzebującym do 30 tys. euro. Coś nam się jednak wydaje, że pupilek „Wyborczej” pieniędzy nie trwoni i nie przekazuje w niegodne ręce arabskich sąsiadów-antysemitów, a zarządzane „odpowiednio na sposób europejski” fundusze wróciły do ojczyzny (chociaż niekoniecznie na konto MSZ). Jaki związek z interesem Polski ma 5 mln euro i budynek ambasady? Przyjemność odpowiedzi na to pytanie pozostawmy nowemu ministrowi sprawa zagranicznych i… nowemu szefowi CBA.

    Koszty przedsięwzięcia spółek Stanowski&Sikorski i Pomianowski&Sikorski pokrywają podatnicy, obywatele kraju, gdzie 35 proc. dzieci przychodzi na świat w rodzinach ledwo wiążących koniec z końcem, gdzie 3 mln ludzi żyje w skrajnym ubóstwie, gdzie pół miliona dzieci wychodzi z domu do szkoły bez śniadania, a za chlebem wyemigrowało 2 mln młodych. Na przykładzie Fundacji jak w soczewce widać swoisty „układ”, wokół którego przewija się dziwny krąg ludzi z Sikorskim na czele. Prezes Kaczyński miał kiedyś trafny termin „układ”, ale co miał na myśli? A może lepiej nie dawać argumentów do ręki zwolennikom teorii spiskowych (np. takiemu nowemu ministrowi obrony), i po prostu Agencję Likwidacyjną wraz z zapleczem złożonym z „mędrców” pewnej świętej góry zlikwidować?
    Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta!
  • CYRK HENRYKI KRZYWONOS !!!
    https://wzzw.files.wordpress.com/2011/11/krzywonos-rafal-zawistowski.jpg?w=720 Powszechnie wydaje się , że główną rolą klauna w cyrku jest zabawianie publiczności. Klauna wpuszcza się jednak na arenę głównie pomiędzy innymi ważniejszymi występami, a to dlatego, że najważniejszym jego zadaniem jest odwracanie uwagi od ekipy zmieniającej dekorację. W naszym polskim cyrku to co dzieje się w cieniu wygaszonych reflektorów jest często ważniejsze od iluzji, którą sprzedaje się nam jako gotowy już pokaz. Tak więc dyrekcja cyrku dba o to, by nie brakowało w nim klaunów, których zmienia regularnie.

    Jeden z nich, a ścisłej mówiąc jedna, popularna Henryka, robi ostatnio szczególna furorę, więc jej żywot choć żałosny, może potrwać nieco dłużej. Pani klaun tak doskonale odwraca uwagę od tego co dzieje się w tle, że cieszy się specjalnym uznaniem szefostwa, które pozwala na dodatkowe indywidualne występy, a nawet przedstawienia wyjazdowe. Pani Henia przez długi czas nie wydawała się dyrekcji specjalnie zabawna i użyteczna. Zaczynała karierę w podrzędnym kabarecie „ wesoły tramwaj” i nic nie wskazywało na to, aby kariera ta wyszła poza kabinę, z legendarną już dziś, korbą. Zrządzeniem losu trafiła na jednego akrobatę o artystycznym pseudonimie Bolek, specjalizującego się w skokach przez rożnego rodzaju płoty. Ten wprowadził ją w towarzystwo znanego magika i specjalisty od rożnego rodzaju cudów, sławnego żonglera i kilku innych cyrkowych artystów. Klaun Henryka przygotowała więc jeden specjalny numer sceniczny – nazwany spontanicznym – i od tej pory świetlana kariera wydaje się nie mieć granic.

    Jest tylko jeden problem. Jej popisy wcale nie są zabawne. Są żałosne i wywołują wśród większej części publiczności uczucia niesmaku, a nawet odrazy. Henryka Krzywonos najęła się do fałszowania historii i wzorem swego kolegi Bolka przejęła rolę użytecznego idioty na potrzeby politycznych salonowych kurtyzan.

    Szum jaki zrobiono wokół jej osoby powoduje, że nawet niektórzy spośród krytyków jej zachowania, upatrują jego przyczyn w (jak się wyraził jeden z nich) – nierozumności. Prawdą jest, że chociaż o nadmiarze zdolności rozumienia mówić tu nie można, to jednak – w mojej opinii – najsłynniejsza klaun pośród tramwajarek doskonale wie co robi. Według mnie jej pobudki są jasne i tak samo płytkie i wyrachowane jak innego historycznego kłamcy, niejakiego Bolka.

    Krzysztof Wyszkowski – mówiąc o swojej dobrej znajomej – stwierdził: „Niestety, Henia jest osobą, która wyznaje zasadę, że cel uświęca środki”. I chociaż wszędzie gdzie może powtarza, że nie przypisuje sobie żadnych zasług i nie zabiera zasług innym, to jednak cała jej egzystencja zasadza się właśnie na przypisaniu sobie nieistniejących dokonań. I tak jak w przypadku Bolka, gdyby tylko o te wyimaginowane zasługi chodziło, to nie byłoby o czym mówić.

    Henryka Krzywonos jest jednak narzędziem mającym służyć do całkowitego zakłamania naszej historii i wyeliminowania z niej tych, którzy tworząc ją poświecili bardzo wiele.

    W 2011 roku Henryka Krzywonos została odznaczona Orderem Ecce Homo miedzy innymi za: „wieloletnią i bezkompromisową walkę o prawdę, wbrew wszelkim przeciwieństwom, oraz za miłość i wielkie serce okazywane bezbronnym dzieciom”.

    I tak jak jej miłość do dzieci nie jest sprawą mojej oceny, tak jej „walka o prawdę” jest kpiną z tych, którzy taką walkę rzeczywiście podjęli. Obok znanego już powszechnie Bolka jest to chyba jedyny przypadek, kiedy ktoś „walcząc o prawdę”, łże jak przysłowiowy pies.

    Przyjrzyjmy się więc faktom.

    TRAMWAJ

    Zachwycone tramwajarką media powielają każde słowo opowieści dzielnej Henryki. Ta zaś ma wyraźnie nie najlepsza pamięć bo mimo największego wysiłku jej kłamstwa nie chcą trzymać się kupy.

    Oficjalna, podawana przez nia wersja głosi, że 15-go sierpnia wyjechała z zajezdni i zatrzymała swoją czerwoną piętnastkę w pobliżu Opery Batyckiej. Taką wersję podają za nią chociażby Gazeta Wyborcza, czy Tygodnik Powszechny.

    Tymczasem historia, opowiedziana Kurierowi Lubelskiemu, wygląda już zupełnie inaczej. „Piętnastego sierpnia Henryka Krzywonos jedzie trójką koło stoczni, ociera pot z czoła, bo lato jest upalne, i myśli: zatrzymać tramwaj – nie zatrzymać (…) Jesli zatrzymać to najlepiej piętnastkę koło opery. Zablokuje wszystkie linie (…) Nie śpi całą noc. Co mam do stracenia – mysli – przewracając się z boku na bok”.

    I tu dochodzimy do najważniejszego fragmentu. „RANO WYJEŻDŻA PIĘTNASTKĄ Z ZAJEZDNI (a wiec 16-go sierpnia !) , raz kozie śmierć – powtarza sobie – im bliżej opery, tym bardziej jest zdecydowana”.

    Przypomnę więc, że najbardziej wiarygodny świadek, przedstawiciel trójmiejskiej komunikacji Zenek Kwoka w programie „Pod prąd” stwierdził wyraźnie: „Krzywonos wyjechala z zajezdni 16-go sierpnia, kiedy komunikacja prowadziła już strajk”. To samo mówią, już od początku inni liderzy tamtego strajku trójmiejskiej komunikacji.

    Tramwajarce Krzywonos mylą się też inne fakty.

    Z wspomnianego Kuriera Lubelskiego dowiadujemy się, że po zatrzymaniu tramwaju „Jakimś autobusem zabiera się do bazy”. W Gazecie Wyborczej pojawia się jednak zupełnie inna, absurdalna wersja: „ Pustym tramwajem zjechała do zajezdni(?)”.

    Cała reszta wspomnień Henryki Krzywonos jest tak samo „spójna”.

    Niezbitym faktem jest, że już 15-go sierpnia, czyli dzień przed tramwajowymi podróżami motorniczej Krzywonos po Gdańskich torach, wszystkie inne zajezdnie prowadziły strajk. W zajezdni tramwajowej przy ulicy Wita Stwosza Stanisław Kinal zablokował wyjazd swoim składem tramwajowym. Również 15-go bramę zajezdni autobusowej przy ulicy Karola Marksa zablokował swym autobusem Marian Posyniak. Ta informacja jest o tyle ważna, że podważa sens wszystkich późniejszych opowieści Krzywonos.

    Każdy Gdańszczanin wie że, aby dotrzeć swym tramwajem z zajezdni w Nowym Porcie do Opery Bałtyckiej, najsłynniejsza tramwajarka musiała przejechać tuż obok bramy zajezdni przy ulicy K. Marksa. Nie było więc możliwości. aby nie zauważyła, że bramę zakładu blokuje autobus, a w środku trwa już strajk. Jeżeli więc przez dwa dni zbierała się aby zatrzymać swój tramwaj, to jedyne logiczne pytanie brzmi – dlaczego nie zatrzymała się przed tą właśnie zajezdnią? Chociażby po to, aby sprawdzić sytuację. Przejechała obojętnie obok strajkujących kolegów dwukrotnie, 15-go i 16-go sierpnia!

    Na próżno też szukać logiki w dalszym opowieściach Henryki Krzywonos. Z uporem maniaka twierdzi ona, że od początku planowała zatrzymanie tramwaju na pętli koło opery. I znów każdy – kto zna Gdańsk – stwierdzi bez wysiłku, że taki plan nie ma żadnego sensu. Jeśli chciała zatrzymać swój zakład, to jedynym logicznym postępowaniem byłoby – wzorem innych – zablokować bramę wyjazdową. Jeśli chciałaby trafić do stoczni, to musiałaby jechać dużo dalej, Aleją Zwycięstwa przynajmniej do wysokości przystanku kolejki Gdańsk- Stocznia. Tymczasem zatrzymała się, a ścisłej utknęła, dokładnie w połowie drogi. Również twierdzenie, że cokolwiek by tym sposobem zablokowała, jest absurdalnie idiotyczne. Jaki ruch chciała ona zablokować – skoro kierowała jedynym tramwajem kursującym w tym czasie po ulicach Gdańska?

    Jan Wojewoda – jeden z organizatorów strajku w zajezdni autobusowej obok, której z całym spokojem przejeżdżała Krzywonos – wspomina: „Powiem więcej, nie było jej nawet wśród kobiet, które gotowały nam zupę. W czasie, gdy my sie narażaliśmy, Krzywonos najzwyczajniej w swiecie jezdziła po mieście tramwajem. Do strajku dołączyła później”.

    Zenon Kwoka dodaje: „Henryka Krzywonos nie zatrzymała tramwaju, ale nie mogla nim dalej pojechać, gdyż jeden z pracowników odłączył prąd”. Ten fakt nie ulega wątliwości. Wiadomo, że prąd wyłączył pracownik podstacji numer pięć „Trójkąt Opera”.

    Tymczasem dzielna Henryka posuwa absurd swych kłamstw jeszcze dalej, stwierdzając w Tygodniku Powszechnym: „Na pętli zatrzymywały się kolejne tramwaje”. Najwyraźniej te niewidzialne tramwaje podobnie jak jej, napędzane były siłą gdańskich wiatrów.

    Przypomnę w tym momencie, że według opowieści „bohaterki”, miała ona następnie wrócić do swojej bazy w Nowym Porcie. Według jednej wersji tym samym tramwajem, według innej autobusem. Wersja z tramwajem jest tak idiotyczna, że trudno się w ogóle do niej odnieść. Jesli wróciła do bazy autobusem, to ja się jeszcze raz pytam: po co w ogóle wyjeżdżała? Zwłaszcza,że wszystkie sierpniowe strajki były strajkami okupacyjnymi. Przestrzegano wszystkie przyłączające się do strajku zakłady przed wychodzeniem na ulice. Obawiano się powtórki tragedii z grudnia ’70.

    Dalej również nic w wynurzeniach Krzywonos nie ma sensu.

    W Gazecie Wyborczej czytamy: „Potem szło siłą rozpędu. Tramwajarze wybrali ją przewodniczącą komitetu strajkowego, posłali do stoczni”. W Tygodniku Powszechnym mówi już nieco inaczej: „Kolega, który miał pojechać do stoczni z wiadomością że tramwaje stanęły, nigdy tam nie dotarł (…) W koncu więc ona wsiadła do starego Żuka i kierowca zawiózł ją do stoczni”.

    Jak więc wyglądał ten historyczny dzień Henryki Krzywonos?

    Wedlug jej własnych opowieści, rano pojechała do swojej zajezdni. Zabrała tramwaj, który dzień wcześniej zatrzymała jakoby pod opera i pojechała nim… pod operę, rozpoczynając… rozpoczęty dzień wcześniej strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku. Stamtąd wróciła do bazy, z ktorej niedawno wyjechala gdzie wybrano ją przewodniczącą komitetu strajkowego, wysyłając jednocześnie do stoczni innego kolegę. Do bazy dociera wiadomość (zapewne telegram), że kolega do stoczni nie dotarł, więc dzielna Henryka pakuje się i pędzi do stoczni. Wpada tam w momencie kiedy jej przyszły kolega Bolek rozkłada strajk. I tego wszystkiego dokonuje pomiędzy ranem i mniej więcej godziną 14-tą. Trudno się w tym połapać nie posiadając umiejętności „żelaznej logiki, równie żelaznej” tramwajarki.

    Nie wiadomo co kierowało zachowaniem Henryki Krzywonos. Nie ma znaczenia czy był to strach czy wierność jakiejś życiowej ideologii. Faktem jest natomiast, że od tej chwili jedno kłamstwo będzie podpierać drugie. Henryka Krzywonos – od momentu pojawienia się w stoczni – zdecydowała się rozbudowywać swoją zakłamaną historię, nie zważając na oczywistą prawdę.

    STOCZNIA

    Tak się składa, że byłem w stoczni i miałem możliwość obserwować wypadki od samego środka. Miałem możliwość swobodnego poruszania się nawet tam, gdzie nie wszyscy mogli wejść. Pamiętam doskonale przybycie Henryki Krzywonos. Nie dlatego, ze było czymś istotnym, ale dlatego, że jej wejście do budynku BHP było wyjątkowo głośne. Już na zewnątrz, nikomu jeszcze nieznana Krzywonos, wzniosła kilka antypartyjnych okrzyków, z których większość była mocno nie parlamentarna. To spodobało się stojącym tam stoczniowcom. Przedstawiła się jako przedstawicielka komunikacji miejskiej i stwierdziła, że jej zakład przyłączył się do strajku. Nikt nie kwestionował prawdziwosci jej reprezentacji. Odebrano to jako bardzo znaczącą wiadomość, bo komunikacja stanowiła ważny element zakładów trójmiasta. Nikt się nad prawdziwością jej słów nie zastanawiał.

    Wkrótce inny „bohater” Lech Walesa – zdradzając wszystkich, rozkłada przygotowany i rozpoczęty przez innych strajk. Bolek ogłasza sukces i kończąc strajk znika wraz z dyrektorem stoczni. Zanim opuścił salę spotkał się z prawdziwą furią oburzonych strajkujących, szczególnie działaczy Wolnych Zwiazków Zawodowych Wybrzeża. Krzyki niezadowolonych słychać było wszędzie. Wśród tego tłumu była też Krzywonos. Podobnie jak inni wyraziła swoje niezadowolenie z zakończenia strajku i na tym się jej aktywność skończyła.

    Dr Sławomir Cenckiewicz w książce „Śladami bezpieki partii” pisze: „Decyzja ta (zakończenia strajku) , którą przez stoczniowe megafony ogłosił przewodniczący komitetu strajkowego Lech Walesa, zderzyła się z oburzeniem części załogi stoczni, przedstawicieli innych strajkujących zakładów, a także obecnych w stoczni działaczy WZZ, Anny Walentynowicz, Aliny Pienkowskiej, Maryli Płońskiej, Henryki Krzywonos, Bogdana Borusewicza, Andrzeja Kołodzieja, Zenona Kwoki i innych, którzy domagali się kontynuowania strajku do czasu realizacji postulatów zgłoszonych przez inne zakłady pracy”.

    Zgodnie z założeniem swego kłamliwego świadectwa, Krzywonos postanowiła uczynić z jednego okrzyku całą kombatancką historię. Wtóruje jej inna „ikona prawdy” – Wałęsa – stwierdzając: „Gdyby nie Krzywonos, wyniosłoby nas ZOMO”.

    Co ciekawe, opowiadając epizod słynnego okrzyku nasza tramwajowa rewolucjonistka bez końca myli, już nie tylko co krzyczała, ale gdzie i kiedy. Każda następna opowieść rożni się od poprzedniej.

    Raz krzyczy o wygnieceniu strajkujących jak pluskwy, raz o tym, że tramwaje przegrają z czołgami, innym razem o zdradzie. Raz dzieje się to w sali BHP, innym razem przy bramie. Cel jest jednak ciągle jeden i ten sam. Te brednie maja sugerować, że gdyby nie wrzask tramwajarki – to nikt w stoczni – a szczególnie żadna Anna Walentynowicz – nie wpadłby na pomysł, by ratować strajk. Krzywonos wie co robi, gdyż jej rozsławiony przez media okrzyk był nie tylko jednym z wielu, ale byl też wszystkim co w zakresie ratowania strajku zrobiła. Jej opowieści o bieganiu do bramy i namawianiu stoczniowców do pozostania, są jednym wielkim kłamstwem. Krzywonos nie była wówczas przy bramie i nikogo do niczego nie przekonywała.

    W jednym miejscu twierdzi, że wraz z Anna Walentynowicz, Alina Pienkowską i Ewą Osowską zaraz po wzniesieniu swego „historycznego” okrzyku pobiegła pod bramę zatrzymać wychodzących stoczniowców.

    Kiedy indziej okazuje się, że przyjechala do stoczni w momencie kiedy Wałesa ogłosił przed brama numer 2 zakończenie strajku (w rzeczywistości zrobił to przez megafon) i natychmiast stanęła przy tej bramie zatrzymując wychodzących. Jeszcze innym razem opowiada, że kiedy zjawiła się w stoczni , za bramę wyszło już może z tysiąc stoczniowców. Dalej są opowieści o wózku akumulatorowym, na którym miała stać i przemawiać, a który w innych wersjach miał z kolei zawieźć Alinę Pienkowską pod inną bramę.

    Anna Walentynowicz – opowiadajac o tamtych dramatycznych momentach sierpniowego strajku – przypomniała, jak po latach wraz z Aliną Pienkowską skonfrontowała te fałszywe twierdzenia Henryki Krzywonos.

    Kiedy podczas obchodów 20-tej rocznicy sierpnia tramwajarka znów zaczęła snuć swoje bajkowe opowieści powołując się na Alinę Pienkowską, Anna Walentynowicz podprowadziła Krzywonos do stolika , przy ktorym siedziała Alina Pieńkowska i kazała Krzywonos powtórzyć wszystko co wcześniej opowiadała. Alina Pienkowska, wysłuchawszy tego zwrociła się do Krzywonos stwierdzając zdecydowanie
    – NIE BYŁO CIEBIE I NIE BYŁO WÓZKA AKUMULATOROWEGO”.
    Nie ma żadnego sensu dodawać czegokolwiek do tego świadectwa.

    Strajk w stoczni został wznowiony i powołano międzyzakładowy komitet strajkowy. Henryka Krzywonos zostala wpisana w jego skład zwyczajnie dlatego, że od początku przedstawiała się jako delegat zakładów komunikacyjnych trójmiasta. Kiedy okazało się, że nikt poza jej zajezdnią (a i to nie jest pewne) nie wyznaczył jej do reprezentowania komunikacji, powstała niezręczna sytuacja.

    Komunikacja była dla strajku elementem niezwykle ważnym i musiała być reprezentowana w komitecie strajkowym . Już od pierwszych jednak chwil prawdziwi przedstawiciele zakładów komunikacji zgłaszali protest przeciwko Krzywonos i żądali jej odwołania. Sytuacja była napięta i bardzo niefortunna. Nie było nikogo, kto odważyłby się te sprawę w środku strajku załatwić. Krzywonos została więc w składzie komitetu, wbrew woli pracowników własnego przedsiębiorstwa, ale pod bacznym okiem jego przedstawicieli.

    Do końca strajku cała jej działalność sprowadzała się do siedzenia za prezydialnym stołem i wznoszenia sporadycznych okrzyków. Henryka Krzywonos nie wniosła do strajku niczego, czego nie zrobiłby każdy z kilkunastu tysięcy strajkujących. I to jest fakt. W ostatnim dniu podpisała porozumienie, gdyż podpisywali je wszyscy zasiadający w komitecie, a nie dlatego, że czymkolwiek szczególnym się do tej umowy przyłożyła.

    Natychmiast po zakończeniu strajku – wbrew decyzji komitetu strajkowego zakładów komunikacji miejskiej – nie powróciła do pracy, tylko przeniosła się do Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego powstającej Solidarności we Wrzeszczu przy ulicy Grunwaldzkiej.

    MKZ SOLIDARNOŚĆ W GDAŃSKU

    Po zakończeniu strajku i powstaniu MKZ Solidarność w Gdańsku, zakłady komunikacji miejskiej nie wyraziły zgody na reprezentowanie przedsiębiorstwa w nowo powstającym związku przez Henrykę Krzywonos. Nie wiadomo, czy powodem braku zaufania pracowników komunikacji było tylko zachowanie Krzywonos podczas strajku, czy również znajomość jej charakteru jako pracownika w ogóle. Historia pracy „bohaterki” mówi jednak wiele o jej osobie i składa się z kilku zakładów: Zarząd Portu Gdańsk – zwolniona dyscyplinarnie, Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne – zwolniona dyscyplinarnie Stocznia Gdańska im. Lenina – zwolniona dyscyplinarnie,
    i w końcu ponownie Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne na pół etatu (zajezdnia Nowy Port). i … aby nie było wątpliwości, żadne z tych zwolnień nie miało podłoża politycznego.

    Już 16-go września, a wiec dwa tygodnie po zakończeniu strajku, komisja zakładów komunikacyjnych formalnie odwołuje Krzywonos jako reprezentanta w MKZ. Dzisiejsza ikona pozostaje w MKZ jeszcze jakiś czas pracując w dziale gospodarczym, po czym w październiku wraca do pracy w WPK.

    Podobnie – jak w wypadku innych życiowych epizodów – sama Krzywonos swój pobyt w MKZ opisuje zupełnie inaczej. Z Tygodnika Powszechnego dowiadujemy się, że: „Tramwajarka z piętnastki z dnia na dzien znalazła się na szczytach. Jeździła na negocjacje do Warszawy, dostała własny pokój z biurkiem w gdańskim Hotelu Morskim, gdzie mieściły się związkowe biura. Jako przewodnicząca komisji interwencji (?!) załatwiła u prezydenta miasta 46 mieszkań dla potrzebujących – w tym to połączone na gdańskiej Zaspie dla rodziny Wałęsy: teraz przewodniczącego związku. Dla siebie nie załatwiła żadnego”.

    Porównajmy tą opowieść z relacją Krystyny Wiśniewskiej, prawdziwej szefowej Biura Interwencji w gdańskim MKZ, która mówi o Krzywonos: „Przydzielona do działu gospodarczego, gdzie między innymi przyjmowano zgłoszenia powstających nowych komisji Solidarności. Była tam miesiąc, półtora maksymalnie, po czym została odwołana na wniosek klientów, ponieważ z pokoju gdzie urzędowała dochodziły wulgaryzmy. W związku z tym Solidarność nie mogła dopuścić do tego, by urzędnik który przyjmował nowe komisje rzucał mięsem. Krzywonos po prostu osunięto z MKZ. Oficjalną przyczyną odwołania z MKZ było to, że jest łamistrajkiem. Opisywano ją potem jako rzekomą szefową Biura Interwencji, która przejęła za Wałęsę cześć pracy, no same kłamstwa”.

    STAN WOJENNY I RZEKOME REPRESJE

    Opis działalności Henryki Krzywonos w czasie stanu wojennego jest tak samo „wiarygodny” jak cala reszta jej historii. Gazeta Wyborcza podaje: „W stanie wojennym Krzywonos stara się pomagać internowanym”. Informacja w Wikipedii dorzuca już kolportaż ulotek: „W stanie wojennym zajmowała się pomocą internowanym, była kolporterką wydawnictw podziemnych”. W Tygodniku Powszechnym staje się już drukarzem: „…organizowala zbiórkę pieniędzy dla rodzin internowanych, odbierała z drukarni paczki z bibułą i sama drukowała ją w swoim mieszkaniu”.

    Nie mam zamiaru zabierać niczego z zasług Henryki Krzywonos, jesli takie były. W zalewie kłamstwa jakim nas karmi trudno mi wierzyć, że w tym jednym temacie mówi nagle prawdę. Nie będę się jednak na tym zatrzymywał.
    Z powodu, który wyjaśniam w dalszej części, bardziej interesuje mnie sprawa represji, które miały Henrykę Krzywonos spotkać.

    W „wojennych” opowieściach Henryki Krzywonos również nic się nie zgadza. W Tygodniku Powszechnym podaje: „13 grudnia, kiedy kolegów Henryki wyciągano z domów , do jej drzwi nikt nie zapukał. Wydawało się, że o tramwajarce z piętnastki zapomnieli nawet generałowie”. Jednak nieco dalej, w tym samym tekście znajdujemy: „Aby zmylić ślady, zmieniła adres…”. Jak więc to zrozumieć. Władze nie mają ochoty internować dzielnej tramwajarki. Jakie więc ślady zaciera za sobą Krzywonos i przede wszystkim po co?

    Dalej, dowiadujemy się że: „… dostała nakaz opuszczenia Gdańska i zakaz podejmowania pracy” i dalej „ ktoś dał adres w miejscowości na Mazurach (…) Na wyjazd dostała 1000 złotych od ks. Jankowskiego; wtedy dużą sumę pieniędzy. Spakowała rzeczy i wyjechała, zamykając za sobą kolejny etap życia”. To wyznanie mogłoby być nawet wzruszające, gdyby nie inna wersja tego samego wydarzenia, tym razem z Gazety Wyborczej: „…Chce wyjechać z trójmiasta. Pomaga jej ksiądz Jankowski, który daje pieniądze, aby zaczęła od nowa na Mazurach.
    W moim słowniku jest zasadnicza różnica miedzy chce, a musi.

    Próbuję całą sprawę „wygnania” jakoś zrozumieć. Z jednej strony bezpieka nie jest zainteresowana internowaniem Henryki Krzywonos i nie zwraca na nią uwagi, a z drugiej uważa ją za zbyt niebezpieczną aby pozwolić jej chodzić ulicami Gdańska? Załóżmy na chwilę, że ubecy zwariowali do reszty i zamiast najprostrzym sposobem wywiezć tramwajarkę wraz z tysiącami innych do obozu internowania, wydają jej nakaz wyjazdu i liczą, że ich posłucha. Ciekawy jestem jak ten proces wypędzania z Gdańska miał według Henryki Krzywonos wyglądać? Jeszcze bardziej chciałbym wiedzieć w jaki sposób bezpieka zamierzała go wyegzekwować? Czy gdyby dzielna Krzywonos została przyłapana na ulicach Gdańska to bezpieka wywiozła by ją za mury miasta i podnosząc zwodzony most zamkęła za nią bramę? Czy postawiono by na wieży strażnika, który dzień i noc wypatrywałby czy do miasta nie zbliża się słynny czerwony tramwaj?

    Tak czy inaczej, z lektury wspomnień Henryki Krzywonos wynika, że wyjechała z Gdanska raz zmuszona, innym razem z własnej woli, jeszcze innym znów z nakazu i znowu dobrowolnie i … tak w kółko. Albo więc wyjeżdżała wiele razy albo po prostu jak większość kłamców sama już tych bredni nie pamieta.

    I znów nie ma potrzeby tracić czasu na specjalne dochodzenie gdyż jak sama pisze: „W 1986 roku wraca do Gdańska”.Wkrótce też: „Znajduje pracę w hotelu, w ośrodku kształcenia cudzoziemców…” Mimo niezłej znajomości tamtych czasów mam duże kłopoty ze zrozumieniem całej tej historii. O ile pamiętam, to w tym czasie w Gdańsku jak i w calej Polsce panowała ta sama komuna i ta sama bezpieka co przed „wypędzeniem” naszej bohaterki. Co więc stało się z nakazem opuszczenia Gdańska i zakazem podejmowania pracy? A może tak jak cała reszta życiorysu Henryki Krzywonos tak i ta część jest po prostu wytworem jej poważnie chorej wyobrazni?

    Ciekawy jest również wątek „nieludzkich prześladowań” tramwajarki „na zesłaniu” na Mazurach. Tak o nich pisze w Tygodniku Powszechnym: „…przed wielkanocą, ktos odłączył elektryczność przy słupie. Od sąsiadów dowiedziała się, że to byli „oni”. Nie przejmując się wlazłam na słup, poprzybijałam wszystko i znowu miałam światło – mówi – ale potem i tak doszło do tego, że kazali mi notować nazwiska wszystkich osób, które mnie odwiedzały. Powiedziałam sobie: dość. Skorzystałam z zaproszenia znajomych z Solidarności i wyjechałam do Szczecina”.

    To przecież zrozumiale. Żelazna, nieustraszona tramwajarka, która sama „zatrzymała” całą komunikację trójmiasta, „wyrzucona” z Gdańska, nie dała się przestraszyć brakiem elektryczności, ta sama, która po wielu latach wskoczy na scenę i nawtyka najniebezpieczniejszemu osobnikowi na świecie, którego nazwisko strach wymówić, dostaje wręcz nieludzkie żądanie spisywania listy swoich gości. Takiego napięcia nie wytrzymałby nawet sam nieustraszony Bolek. Nie wiadomo czy tortura polegala na nakazie składania pojedyńczych liter w całe zdania czy na fakcie, że gdyby ten nieludzki wymóg jakiegoś wiejskiego dzielnicowego zwyczajnie zignorowała, to pewnie już na drugi dzień znalazła by się w jakimś syberyjskim gulagu? Są represje, które móżna znieść i takie, których nawet ona najdzielniejsza, z dzielnych wytrzymać nie może. Mówi zdecydowane – dośś! I wyjeżdża do Szczecina. Coprawda inna znów opowieśc na temat wyjazdu z Mazur, stwierdza bez większych sentymentów: „…pani Henia nie może się tam odnalezć. Przenosi się do Szczecina”, ale w końcu kto by się czepiał takich detali?

    Jest jeszcze jedna sprawa którą w temacie represji postanowilem przypomnieć, gdyż w tym wypadku wszystkie źródła podają tę informację w ten sam sposób. Rzecz z natury tragiczna i niezwykle poruszająca, niezależnie od tego kogo dotyczy i jaki jest nasz do tego kogoś stosunek. W wielu wspomnieniach znajdujemy informację, że Henryka Krzywonos została podczas jednej z rewizji dotkliwie pobita, na skutek czego straciła ciążę. Nie ma osoby na świecie, której mógłbym życzyć takiej tragedii. Problem jest jednak w zupełnie niezrozumiałym podejściu do tego tematu samej Henryki Krzywonos. Swiadomie uczyniła tę informację publiczną, mówiąc o tym wydarzeniu wszedzie gdzie tylko można.

    Za jej sprawą informacje na ten, wydawałoby się bolesny temat, podają wszystkie prasowe teksty odnoszące się do tamtego okresu. Tymczasem, kiedy IPN zaproponował śledztwo w tej sprawie, odpowiedziała: „Nie mam zaufania do IPN. To co się dzieje w IPN, to się w głowie nie mieści. Dla mnie mogą grzebać, szukać, robić cuda, ja mam to w nosie”. Dodała też, że uważa iż IPN należy do PiS. Probuję zrozumieć jak kobieta dotknięta takim nieszczęściem może przedkładać polityczne urazy ponad możliwość poznania prawdy, zwłaszcza, że do kogo naprawdę należy IPN dobrze wszyscy wiemy. Chyba, że… no cóż, znów wraca sprawa prawdomówności bohaterskiej tramwajarki.

    Nie pomaga w tej sytuacji również fakt, że Henryka Krzywonos w rozmowie z PAP stwierdziła, iż nie pamięta nawet, w którym dokładnie roku doszło do pobicia. Są rzeczy w które jestem w stanie uwierzyć i takie których nigdy nie kupię. Gdyby Henryka Krzywonos nie chciała na ten temat mówić, uznając go za sprawę osobistą to byłoby to jej święte prawo, które należało by bezwzględnie uszanować. Jeżeli jednak dzieli się tymi informacjami ze wszystkimi Polakami i to wielokrotnie, to przelewa na nas poczucie współczucia, żalu i nawet nienawiści do sprawców, a co za tym idzie potrzebę ich ukarania. Tak wiec traktowanie Polaków, których wciągnęła w detale tej sprawy, jak idiotów, trudne jest do zaakceptowania. Jak można oczekiwać, że przyjmiemy bez zdziwienia teorię, że kobieta , która utraciła dziecko i to w tak dramatycznych okolicznościach nie wie, w którym roku to się stało?

    I tu dochodzę do zasadniczej sprawy w odniesieniu do „represji”, którym miała być poddana słynna tramwajarka. Uważam bowiem, że Henryka Krzywonos straciła prawo do opowiadania o swoich przejściach, prawdziwych czy wymyślonych, jako represjach, w momencie kiedy poślubiła byłego zomowca.

    Nie zaskakuje, ze mówi na ten temat raczej niewiele: „Przyszedł na moje imieniny. Wtedy dostałam pierwszy raz w życiu prezent 25 dkg kawy. Krzysztof powiedział, że był w wojsku i milicji. Nie spodobało mi się to. Ale wyjaśnił, że jedyną akcją w jakiej brał udział, było poszukiwanie ciała księdza Popiełuszki. Zaczęła się przyjaźń”.

    Jeżeli Henryka Krzywonos zdecydowała się związać życie z człowiekiem, który jako sposób zarabiania na życie wybrał okładanie pałą niewinnych ludzi w myśl obrony komunistycznego systemu, to sprawa jej sumienia, zakładając, że takie posiada. Nie obchodzi mnie to do momentu, kiedy symbol walecznego tramwajarstwa zaczyna wygłaszać teorie o zomowcu o czystych rekach. Henryka Krzywonos jest osobą „kutą na cztery łapy” i udawanie naiwnej dziewczynki, wierzącej w dobrego zomowca nie sprawdzi się. Ona sama może udawać, że wierzy iż jej mąż sprawdzał tylko karty rowerowe małolatom lub pomagal szukać zaginionego kotka sędziwej staruszki. Ja nie pozwolę obrażać pamięci ofiar zomowskich oprawców. Przypomnę więc naszej ikonie walki, o cokolwiek miała rzekomo walczyć, że ZOMO zostało stworzone w jednym i tylko jednym celu. Służyło do przywoływania do porządku niepokornych obywateli i czyniło to za pomocą pały i wielu innych wymyślnych narzędzi, a wszystko to dla obrony nieludzkiego systemu, z którym według swoich wynurzeń, Henryka Krzywonos miała ponoć walczyć. Każdy kandydat na milicjanta musiał nie tylko wykazać odpowiednie predyspozycje, ale również zlożyć przysięgę wierności komunistycznej władzy.

    Zbyt dobrze pamiętam kobiety wychodzące z kościoła, oblewane w środku zimy lodowatą wodą. Pamiętam zdjęcia mężczyzny rozjechanego przez zomowską ciężarówkę. Pamiętam matkę mojej przyjaciółki, której zomowiec złamał rękę, a kiedy upadla stanął na nią swoim zomowskim buciorem. Mam jeszcze w pamięci mojego serdecznego przyjaciela, który uderzony w tyl głowy przewracał się na ulicy jeszcze dwa lata po tym. Mógłbym „dzielnej Heni” opowiadać o takich przypadkach bardzo długo. Jestem pewny, że większość Polaków może Henryce Krzywonos przypomnieć calą listę takich przypadków. Jestem tez pewny, że niczego by to w jej postawie nie zmieniło, gdyż w moim przekonaniu jej moralny kręgosłup jest dokładnie taki sam jak jej niewinnego zomowca. Ja tylko nie chcę więcej słyszeć o rzekomych represjach wobec Krzywonos.

    W innym miejscu Henryka Krzywonos pisząc o swoim zomowskim mężu dodaje: „Dla mnie najważniejsze, że nawet piwa nie chciał. Nie pije znaczy”. Pomijając wszystkie inne odczucia, które przywołały wynurzenia Krzywonos dotyczące jej męża, to akurat, wydało mi się szczególnie ciekawe. Głównie za sprawą tego, co miałem okazję zaobserwować podczas krótkiej jej egzystencji w budynku MKZ gdańskiej Solidarności . Ta Krzywonos , którą przyszło mi czasem mijać na korytarzach siedziby Solidarności, nie miała nic wspólnego z trzeźwością. I nie jest to tylko moja obserwacja. Jeszcze podczas strajku w stoczni, TW Rybak donosił swoim zwierzchnikom: „Dwa dni temu kilku członków Prezydium na terenie Stoczni urządziło najprawdziwsze pijaństwo. Nie znam nazwisk. Wiem tylko, ze jedną z najaktywniejszych uczestniczek tej imprezy była p. Krzywonos delegatka WPK”. A działo się to w czasie, kiedy wszyscy Polacy z własnej woli ogłosili czas bez alkoholu.

    W notatce sluzbowej z donosu TW Konrad, prowadzący esbek zanotował: „Z obserwacji wynika, że również w tym czasie pił wódkę Wałęsa w swoim gronie. (TW) widział również pijaną Krzywonos i słyszał, chyba od Gwiazdy, że zostanie ona usunięta z Plenum MKS”.

    Nie trzeba jednak polegać wyłącznie na relacjach bezpieki. Wystarczy zapytać tych, którzy w budynku gdańskiego MKZ mieli wątpliwą przyjemność napotykać Henrykę Krzywonos. Jestem jedną z tych osób.

    Henryka Krzywonos udaje że nie rozumie, iż wykorzystywana jest do tego, aby wymazać z historii Annę Walentynowicz i zająć jej miejsce jako symbol Solidarności. W rzeczywistości robi to z premedytacją i wyrachowaniem.

    Zwrócę się więc na koniec bezpośrednio do słynnej tramwajarki.

    Pani Krzywonos
    Nawet przy pomocy całej machiny propagandy i ludzi, którym postanowiła się pani wysługiwać, nigdy nie będzie pani Anną Solidarność. Z całej długiej listy powodów jeden jest najważniejszy; Anna Walentynowicz brzydziła się kłamstwem i do końca swego życia broniła prawdy. Broniła miedzy innymi przed takimi ludźmi jak pani, którzy bez mrugnięcia okiem sprzedają ją za bilet na salony władzy. Nie mam jednak wątpliwości, że pozostanie pani symbolem. Symbolem kłamstwa i fałszu.

    Lech Zborowski https://wzzw.wordpress.com/2011/11/13/cyrk-henryki-krzywonos/
  • Czy prezes TK prof. Andrzej Rzepliński ukrywa morderców ks. Popiełuszki i Piotra Bartoszcze?
    5 grudnia 2015 http://www.wyszperane.info/2015/12/05/czy-prezes-tk-prof-andrzej-rzeplinski-ukrywa-mordercow-ks-popieluszki/



    za: http://wirtualnapolonia.com/2015/12/05/czy-prezes-tk-prof-andrzej-rzeplinski-ukrywa-mordercow-ks-popieluszki/



    Publicysta tygodnika Warszawska Gazeta – Mirosław Kokoszkiewicz – odszukał bardzo ważne i szokujące wystąpienia posła na Sejm IV kadencji Zygmunta Wrzodaka, który z trybuny sejmowej zadał pytanie dotyczące obecnego prezesa Trybunały Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego.



    Zdaniem byłego już posła w ministerstwie sprawiedliwość są zeznania płk. Pietruszki, który miał w obecności prof. Rzeplińskiego zeznawać nt. zleceniodawców mordu bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz miał mówić kto chciał zabić biskupa Gulbinowicza!

    W kontekście obecnej postawy prof. Rzeplińskiego, ujawnienie tych informacji, będzie bardzo cennym dowodem z jakim człowiekiem mamy do czynienie. Prof. Rzepliński – według posła Wrzodaka - miał należeć do PZPR. Poseł pytał o tą część życia obecnego prezesa TK, jednak nie uzyskał odpowiedzi.

    Apelujemy do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, aby zlecił odszukanie tych materiałów, które mają znajdować się w kierowanym przez niego resorcie.

    Pytamy wprost: Czy prof. Rzepliński przez lata krył zbrodniarzy?



    Prezentujemy całe wystąpienie posła Wrzodaka:

    Sejm, 4 kadencja, 107 posiedzenie (stenogram str. 329) , 3 dzień (07.07.2005)

    28 punkt porządku dziennego:

    Powołanie Rzecznika Praw Obywatelskich (druki nr 4208 i 4257).

    Poseł Zygmunt Wrzodak:

    Dziękuję, panie marszałku.

    Wysoka Izbo! Chciałbym poprosić posłów wnioskodawców, którzy wnoszą o powołanie na rzecznika praw obywatelskich pana prof. Rzeplińskiego, żeby coś powiedzieli o jego przeszłości politycznej, bo od strony zawodowej ja go znam dość dobrze. Ale czy prawdą jest, że do 1982 r. był sekretarzem POP na Uniwersytecie Warszawskim? I od kiedy był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej?

    Po drugie, jak się odnosi poseł wnioskodawca do wypowiedzi pana profesora z 2001 r., że on ma żal do władz komunistycznych z lat 1944-1950, że tylko dziesięciu Polaków zostało skazanych za tzw. mord w Jedwabnem, a powinno być skazanych przynajmniej stu? Na jakiej biografii, na jakiej historii, na jakich informacjach opiera taką dziwną opinię pan Rzepliński?

    I rzecz najważniejsza: otóż gdzieś na początku roku 1990 ówczesny pułkownik SB pan Pietruszka poprosił, żeby mógł się wyspowiadać przed prokuratorem krajowym. Spisano na tę okoliczność odpowiedni dokument w obecności pana Rzeplińskiego i nieżyjącego już pana Nowickiego. Pan płk Pietruszka pokazuje cały mechanizm zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Pan płk Pietruszka mówi, kto z MSW zlecił zamordowanie i zamordował Piotra Bartoszcze. To przesłuchanie było w obecności pana Rzeplińskiego. Co zrobił z tą informacją pan prof. Rzepliński?

    Następnie pan Rzepliński, słuchając wypowiedzi pana płk. Pietruszki, który mówił wprost, że generał Kiszczak kazał mu poddać się uwięzieniu, ponieważ on musi chronić pana gen. Jaruzelskiego i pana Kiszczaka. Pan Pietruszka zgodził się na więzienie, bo sąd był w tym momencie ustawiony i prokuratura ustawiona. I rzeczywiście taki wyrok, jaki ustawili przed rozprawą, dostał pan Pietruszka. Pan generał Kiszczak obiecał panu płk. Pietruszce stopień generała po wyjściu z więzienia.

    Myślę, że tę informację posiada pan prof. Rzepliński. Pan prof. Rzepliński pod tymi zeznaniami pana esbeka Pietruszki podpisał się i te dokumenty są w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zetknąłem się z nimi w tym roku. To są dla mnie informacje szokujące, bo pan Pietruszka wprost pokazuje, kto zamordował i kto zlecił zabójstwo Piotra Bartoszcze, jak również w jaki sposób miał być zamordowany biskup Gulbinowicz i wiele innych osób w latach osiemdziesiątych.

    To są zeznania złożone w obecności pana prof. Rzeplińskiego. I pan prof. Rzepliński podpisuje się pod tym protokołem – podkreślam to.

    Co zrobił pan prof. Rzepliński z tą informacją od 1990 r.? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
  • Zadyma z TK: W jakie zadupie wszechświata wcisnęli nas „nowocześni”.
    Zadyma z Trybunałem Konstytucyjnym ma także inne oblicze.

    https://kefir2010.wordpress.com/2015/11/23/po-planowalo-zamach-stanu-poslugujac-sie-trybunalem-konstytucyjnym

    Wstęp: Jarek Kefir

    Warto wspomnieć, kto tak naprawdę się „zamachnął„.

    Otóż to odchodzący rząd PO-PSL wprowadził na odchodne swoich ludzi do TK. Po co to zrobił? Po to, by po przegranych wyborach każdą nową ustawę kierować do Trybunału. To miała być sekretna broń PO w celu sparaliżowania pracy nowego rządu.

    Okazuje się jednak, że zadyma z Trybunałem Konstytucyjnym ma także inne oblicze. Od 2013 roku zmieniano ustawę o Trybunale tak, by mógł on samodzielnie odwołać urzędującego Prezydenta, z byle powodu.

    Prawo które ustanowiono jest tak niejasne, że Prezydenta można było odwołać z dowolnego powodu. W 2015 roku szykowano się na prezydenturę Andrzeja Dudy, ale na wygraną szerokiej koalicji: PO – PSL – Zlew – Nowoczesna, przeciwko PiS. I do tego był potrzebny ten myk.

    Na koniec wspomnę o tym, iż dziwi mnie tempo wprowadzania nowych ustaw przez nowy rząd. Są to ustawy, które trzeba było wprowadzić już dawno temu. Dzieje się to dopiero teraz. Szybkość tych zmian zadziwia, zupełnie tak, jakby ten rząd wiedział, że coś się święci. Ale co? Czy rząd PiS wie o zbliżającej się wojnie z islamem i chce na szybko naprawić to, co jeszcze można?

    ==========================

    O co naprawdę chodzi w zadymie z Trybunałem Konstytucyjnym?

    Cytuję: „Co takiego działo się z Polską wiosną i latem 2013 roku? Czy „taśmy prawdy” pochodzące z 2013, są dowodem na to, że PO prawie dwa lata przed wyborami obawiała się utraty władzy?

    Przypomnijmy.

    11 lipca 2013 roku do Sejmu wpływa prezydencki projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Projekt ten zmienia drastycznie dotychczasowe rozwiązanie dotyczące faktycznego pozbawienia władzy demokratycznie wybranego prezydenta. Dotychczas:

    Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta.
    (art.2.ust.3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 1997 r. – Dz. U. 1997 Nr 102 poz.643)

    Zgodnie z projektem natomiast:

    Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

    (art. 3 u. 6 projektu).

    Jedynie na pozór przepisy są podobne. Otóż zapis projektu (i obecnie uchwalonego prawa – Dz. U. z dnia 30 lipca 2015 r. poz. 1064 USTAWA z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym) daje Trybunałowi wolną rękę. Zgodnie bowiem z powyższym zapisem nie istnieje organ mogący zainicjować postępowanie (skreśleniu uległy słowa „na wniosek”). Tak więc postępowanie TK mógłby wszczynać sam z siebie, nadto wobec całkowicie przytomnego prezydenta, znajdującego się w kraju.

    Bowiem pojęcie „przeszkoda” jest niedookreślone do tego stopnia, że może to być zarówno przyczyna moralna, polityczna czy nawet wynikająca ze złamania „zasad współżycia społecznego”. Katalog jest otwarty, a więc tak naprawdę to, co będzie stanowiło treść pojęcia „przeszkoda” zależy od inwencji sędziów. Prymat organu sądowego nad Prezydentem, czyli zachwianie postulowanej równowagi trzech władz jest oczywisty dla każdego obserwatora.

    Polska wg zamierzeń projektu staje się więc państwem sędziowskim, w którym realna władza należy do ludzi w togach. Co dzieje się z „projektem”? Droga legislacyjna druku nr 1590 jest bardzo ciekawa. Otóż szybciutko opinie wyrażają o nim Sąd Najwyższy, Prokurator Generalny, Naczelna Rada Adwokacka, Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, Krajowa Rada Sądownictwa – wszystkie mieszczą się pomiędzy 8 sierpnia a 20 września 2013 r. Niektórzy nie zgłaszają uwag (SN), inni dotyczące jedynie ich „działek”. Art. 3 u. 6 nie jest kwestionowany przez nikogo.

    Już 23 lipca 2013 roku następuje I czytanie, po którym projekt trafia do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej. Tam zalega. Dopiero wówczas, gdy sondaże wyborcze wieszczą wyraźnie przegraną Bronisława Komorowskiego, Sejm podejmuje prace. Tempo zaczyna być ekspresowe. 9 kwietnia pierwsze sprawozdanie podkomisji. Drugie dwa dni po przegranej przez Bronisława Komorowskiego I turze wyborów.

    26 maja, a więc znowu dwa dni po przegranych przez BK wyborach, II czytanie, dzień później III. 28 maja ustawę przekazano do Senatu. Oczywiście naniesiono jakieś poprawki, by w końcu 21 lipca 2015 ustępujący prezydent Bronisław Komorowski mógł podpisać ustawę.

    Przypomnijmy raz jeszcze – zgodnie z ustawą przyjętą przez Sejm mimo sprzeciwu opozycji Trybunał Konstytucyjny może powierzyć Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w razie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

    Przy czym przeszkoda nie jest zdefiniowana, a więc może być nawet natury moralnej (zdrada żony?) oraz brak jest organu mającego inicjować postępowanie, co oznacza, że TK może powyższą kwestię rozstrzygać samodzielnie wtedy, kiedy zechce!

    Czy właśnie dlatego PO wraz z PSL i LSD obsadziło TK swoimi, by móc realnie pozbawić władzy PAD, gdy tylko stałby się „hamulcowym” ustaw mających przekształcić Polskę w kraj zwalczający chrześcijaństwo?
    Tak przynajmniej twierdzi mój informator.

    Powróćmy jednak do 2013 roku. Co naprawdę działo się wtedy z Polską?

    Pamiętamy przecież, że właśnie w lipcu 2013 roku doszło do spotkania w restauracji “Sowa i Przyjaciele” na warszawskim Mokotowie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. W trakcie tej rozmowy Sienkiewicz chciał, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach. Belka w zamian za to miał żądać głowy ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym.

    http://fakty.interia.pl/raporty/raport-tasmy-wprost/nagrania/news-tasmy-wprost-handel-glowa-rostowskiego-stenogram,nId,1442529

    Wg mojego informatora rzeczywisty, a nie ten oficjalnie podawany, stan finansów Polski tłumaczy wszystko.

    Rząd PO-PSL dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że ich trwające 6 lat rządy zakończyły się krachem finansowym Państwa. By odwlec katastrofę zawłaszczono właśnie w 2013 roku kapitał zgromadzony w OFE.
    To dało PO-PSL prawie dwa lata. Ustawa o TK miała im dać dalszą kontrolę nad Polską.

    Naród przy urnach pokrzyżował te plany.

    Dzisiaj płacz nad rzekomą utratą demokracji etc. i powoływanie jakichś śmiesznych zrzeszeń (KOD) bezczeszczących symbole lat 1980-tych to tylko zasłona dymna.

    Konieczny jest audyt. I pokazanie Polakom, w jakie zadupie wszechświata wcisnęli nas „nowocześni”.
  • @Repsol 21:02:53
    Tak Polskę doi zagraniczny kapitał. Zobacz ile pieniędzy wywożone jest z kraju za granicę.



    Robert Azembski 3 czerwca 2015 zobacz-ile-pieniedzy-wywozone-jest-z-kraju



    Gdy Andrzej Duda powiada, że polska przedsiębiorczość powinna być chroniona i wspierana choćby przez to, że ciężary podatkowe będą ponoszone przez sieci hipermarketów, dreszcz przechodzi po plecach. Fakt, nie ma powodu, by były uprzywilejowane wobec rodzinnych sklepików. Ale aż strach pomyśleć, jaka może być zemsta międzynarodowego kapitału za obłożenie podatkiem wywożonych z Polski pieniędzy.

    Handel wielkopowierzchniowy to sztandarowy przykład na unikanie płacenia podatków przez zagranicznych inwestorów. Duda przypomniał tylko to, co wszyscy i tak wiedzą. Jeszcze kilka lat temu Fundacja Republikańska przyjrzała się sprawozdaniom finansowym sieci handlowych pod kątem CIT. Okazało się, że w obserwowanym 2011 r. podatek dochodowy wniósł jedynie Jeronimo Martins, właściciel sklepów Biedronka.

    Lidl, Kaufland, Carrefour i inni, stosując cuda inżynierii finansowej, nie zapłacili nic, lub nawet otrzymali zwrot. Mogli stosować np. ceny transferowe, które „chodzą” w ramach grup kapitałowych, najczęściej należących do koncernu zagranicznego. Ten proceder chce teraz zblokować ministerstwo finansów, wykonując zalecenia w tym względzie OECD. Resort od podatków próbuje też rzutem na taśmę uszczelnić system w zakresie obu podatków dochodowych - od spółek komandytowych oraz „odwróconego VAT” na obrót stalą i metalami szlachetnymi oraz sprzętem elektronicznym. Zobaczymy, jak to będzie, bo temu rządowi nie zostało za wiele życia.

    Czy wolno transferować wypracowane zyski za granicę? Jasne, że tak. Jest to zgodne z prawem, można to robić w Polsce bez ograniczeń. Pieniądze nie wyciekają, one wypływają szerokim strumieniem. Według raportu pozarządowej, amerykańskiej organizacji Global Financial Integrity (GFI) w latach 2003-2012 wytransferowano z Polski: w roku 2003 - 1,96 mld dolarów i w kolejnych latach odpowiednio: 0,42 mld; 0,79 mld; 0 mld ; 3,3 mld; 12,16 mld; 10,04 mld; 10,46 mld; 9,92 mld i w 2012 - 4,06 miliarda dolarów. Blisko połowę stanowiły dywidendy dla zagranicznych „mateczek”, tzw. polskich firm, koncernów i banków.

    Przejdźmy jednak na złotówki, bo lepiej działają na wyobraźnię i dają efektywniejszą możliwość porównań. W ciągu pierwszego półrocza ub.r. wytransferowano 8,1 mld zł, na co wskazuje deficyt salda rachunku bieżącego. Skumulowany deficyt salda rachunku bieżącego za ostatnie nieco ponad 10 lat (I kwartał 2004 - II kwartał 2014) wyniósł 574,1 mld zł i nadal rośnie (co nie oznacza, że aż tyle pieniędzy wytransferowano).

    Jak to dojenie polskich spółek-córeczek uzasadniają inwestorzy zagraniczni? Mówią, że nie muszą reinwestować zysków na rozwijających się rynkach w czasach, gdy spółka-matka w kłopocie, a gospodarka np. takiej Hiszpanii, czy Włoch w potrzebie. Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ widzi to, co już dostrzegło w Polsce wielu ekonomistów - kryzys lat 2006-2008 pokazał dobitnie i na złość globalistom i neoliberałom, że kapitał jednak ma narodowość. Jak bumerang wraca do swojego macierzystego kraju, gdy dzieje się w nim źle.

    Według wspomnianego raportu GFI Polska, jako jedyny kraj wchodzący w skład Unii Europejskiej, znalazła się na liście 20 państw świata, z których w latach 2002–2011 wypompowano najwięcej kapitału - także w sposób nielegalny. Mowa jest o nieoficjalnych transferach w wys. ok. 50 mld dolarów. Kwocie najwyższej ze wszystkich krajów europejskich. Mniej pieniędzy wypłynęło nawet z Bułgarii, która zajęła 32 miejsce w tym niechlubnym antyrankingu GFI. „Subtelniejszych” sposobów na dojenie polskich filii jest co najmniej kilka, w postaci opłat licencyjnych, wynagrodzeń za usługi konsultingowe czy choćby wspomnianych wcześniej cen transferowych…

    Szokuje opracowanie politologa i publicysty Bartłomieja Radziejewskiego, zamieszczone w internetowym czasopiśmie „Nowa Konfederacja" pt. „Renta neokolonialna, czyli ile jeszcze Polak zapłaci". Autor, bazując na bilansie płatniczym NBP, szacuje, że z Polski od 2008 r. znika rocznie oficjalnie oraz nieoficjalnie (przeliczając z dolarów) 26-31 mld złotych. W 2013 r. wypłynęła z Polski równowartość 5 proc. PKB.

    O ile to prawda, że znacząco tracimy na dynamice wzrostu PKB w efekcie legalnych, ale i łamiących prawo transferów zagranicznych, to najwyższa pora na radykalne rozwiązania, by ten proceder okiełznać. Nawet za cenę perturbacji na rynku.

    Robert Azembski
  • @Repsol 21:02:53
    Kiedy powstał Trybunał Konstytucyjny i co dotąd robił?

    Kilka komentarzy znalezionych w sieci



    Jacek Bezeg, Wyszperane

    3 grudnia 2015 http://www.wyszperane.info/2015/12/03/kilka-komentarzy-znalezionych-w-sieci/





    Może by PAN się pokusił skomentować tą sytuację: Aktywni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zmuszeni zostali właśnie do ujawnienia że ustawa PO o TK jest ich autorstwa i pracowali nad tą ustawę w sposób zorganizowany pod przewodnictwem aktualnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego .

    Nie wiem czy ci obrońcy konstytucji słyszeli o trójpodziale władzy , ale Trybunał tym samym WKROCZYŁ na teren uprawnień WŁADZY USTAWODAWCZEJ tym samym ewidentnie ZŁAMAŁ KONSTYTUCJĘ i żadne machloje tego nie przykryją że swój projekt przedstawili jako prezydenta Komorowskiego i przegłosowali głosami PO.

    Dopiero Naczelny Sąd Administracyjny nakazał by podać nazwiska autorów ustawy o TK i dopiero wtedy wyszło na jaw że prace trwały pod przewodnictwem szefa TK Rzeplińskiego

    Prezes tego Trybunału Rzepliński w mediach PUBLICZNIE oświadcza że podziela wartości Platformy Obywatelskiej i z góry określa że ustawa pisana przez PIS jest niezgodna z konstytucją. Kuriozum na skalę światową , orzekający aktywnie sędzia określa swoje sympatie partyjne i przed jakąkolwiek sprawą już informuje jakie ma w tej sprawie zdanie, słowem orzeka przed orzeczeniem. Przejdzie pewnie do historii.

    Na dodatek teraz ci sami sędziowie którzy pisali tą ustawę PO chcą oceniać jej konstytucyjność to dopiero farsa wszech czasów. I już najzabawniejsze że cała ekipa tworząca takie cuda czyli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, PO, PSL ich bastiony medialne teraz kreują się na obrońców demokracji :) Ubaw po pachy. ,) Dziś ci sami sędziowie którzy pisali ową ustawę chcą orzekać o jej konstytucyjności . Śmiech na sali .. gdzie byli ci wszyscy piewcy „demokracji” pół roku temu gdy machloje wokół TK radośnie robiło PO-PSL z Komorowskim i sędziami TK ?

    I na koniec ciekawostka:

    Kiedy powstał Trybunał Konstytucyjny w Polsce?
    Trybunał konstytucyjny w Polsce został powołany w czasie stanu wojennego (aby ludowi głosić że wszelkie działania PRL-owskiej władzy są zgodne z konstytucją)

    http://wdolnymslasku.pl/wydarzenia/3340-kornel-morawiecki-gani-po-stan-wojenny-panowie-jakas-miara-rzeczy

    http://wpolityce.pl/polityka/273790-prof-nowak-oboz-wlascicieli-iii-rp-reaguje-w-sposob-histeryczny-i-lekcewazy-demokracje-garstka-nieprzytomnych-od-pychy-ludzi-przezywa-prawdziwa-traume-nasz-wywiad
  • @Repsol 21:02:53
    Budżet państwa autorstwa PO-PSL i ministra Szczurka na kończący się 2015 rok okazał się być prawdziwą ruiną

    Janusz Szewczak wpolityce

    28 listopada

    Jeszcze latem ubiegłego roku informowałem opinię publiczną, że budżet państwa na 2015 rok to budżet wirtualno-humorystyczny, istna katastrofa gdy idzie o stronę dochodową, zwłaszcza gdy chodzi o wpływy z podatku VAT, księżycowe wskaźniki makroekonomiczne z inflacją na poziomie 1,2 proc. gdy w rzeczywistości mamy deflację. Dopiero dziś okazuje się i to w pełnej krasie jakie to kukułcze jajo nowemu rządowi pozostawia ekipa „geniuszy” od zarządzania finansami, pokroju Sztukmistrza z Londynu J.V.Rostowskiego i tzw. „ministra technicznego” M. Szczurka, który pozostawił w finansach publicznych, w tym zwłaszcza w budżecie gigantyczną minę i to z opóźnionym zapłonem.

    To nie tylko blisko 50 miliardowa dziura budżetowa, ale co najważniejsze i najgroźniejsze, ponad 13 miliardowe, niższe wpływy od planowanych z tytułu podatku VAT. To istna katastrofa. Podobną pułapkę, ta wysoce niekompetentna ekipa zastawiła również w budżecie na 2016r., który nadaje się do totalnej zmiany, jeśli polskie państwo ma nie być tylko państwem teoretycznym. Z kolei w budżecie na 2016r. dziura budżetowa wynosi blisko 55 mld zł, a i tak została sztucznie niedoszacowana, dochody podatkowe zaś znacząco wyolbrzymione w przeciwieństwie do wydatków państwa, podobnie też zawyżono wpływy z dywidend od spółek Skarbu Państwa, które przeżywają ogromne kłopoty i będą mieć znaczące straty lub niższe zyski.

    Pytanie więc brzmi czy oba budżety, ten na kończący się 2015 rok i ten na wkrótce rozpoczynający się 2016r. przygotowali dyletanci, lekkoduchy czy też „polityczni dywersanci” ? Czy świadomość konieczności oddania władzy w kraju spowodowała tak znaczący rozjazd w wskaźnikach makroekonomicznych i wykonaniach budżetu w stosunku do planu finansowego państwa, jakim jest budżet?

    To coś więcej niż osobista kompromitacja twórców 8-miu budżetów w wykonaniu „profesjonalistów” spod znaku PO.

    To prawdziwe pole minowe i wilcze doły, mające na celu utrudnić czy wręcz uniemożliwić skuteczne działanie nowemu rządowi, a zwłaszcza naprawę państwa polskiego. Tu właśnie pomocny miał być też Trybunał Konstytucyjny. I to wszystko stało się w sytuacji gdy zagarnięto blisko 150 mld zł z OFE, co umożliwiło ekipie PO - PSL odsunięcie decyzji o bankructwie.

    Warto przypomnieć, że łączny deficyt budżetowy na przestrzeni ostatnich 8-miu lat rządów koalicji PO-PSL wyniósł blisko 270 mld zł, a przedstawiciele tych samych partii lamentują i pytają dzisiaj skąd wziąć 20 mld zł na program PIS-u 500zł na dziecko. Przez ostatnie lata pozwalano sobie na gigantyczne ekstrawagancje finansowe i budżetowe, nie tylko kupując francuskie helikoptery i Pendolino oraz Dreamlinery za blisko 20 mld zł, ale też znaleziono od ręki 8 mld euro czyli blisko 32 mld zł na wsparcie wydumanego planu inwestycyjnego J.C.Junckera, ale podobno kwota wolna od podatku, wielokrotnie mniejsza niż w wielu krajach UE to ponoć potencjalna katastrofa dla budżetu państwa.

    Nic dziwnego, że te zatrute owoce z platformerskiego stołu mogą zaszkodzić zdrowiu i bezpieczeństwu ekonomicznemu Polski i Polaków i być może właśnie o to chodziło, by uniemożliwić sukces nowej władzy. Zgodnie z dewizą po nas choćby potop. Co roku było gorzej w finansach publicznych, zwłaszcza w sferze zadłużenia i marnotrawstwa publicznych pieniędzy, a Polakom wciskano bajki z mchu i paproci o Zielonej Wyspie.

    Dopiero dzisiaj widać jak nieudolna i zakłamana była polityka gospodarcza i finansowa rządu premiera D.Tuska i E.Kopacz. Jak wiele szkód poczyniono w substancji majątkowej i zobowiązaniach Polski wobec obcych państw, struktur międzynarodowych, podmiotów gospodarczych i finansowych. W ostatnich kilku latach MF emitowało na potęgę obligacje czyli zaciągało długi za granicą we frankach i dolarach, kurs CHF już gwałtownie skoczył i utrzymuje się na wysokim poziomie, a kurs dolara zaczyna dopiero szybować. To może nas kosztować miliardy złotych więcej z tytułu obsługi obligacji frankowych i dolarowych co jeszcze bardziej obciąży polski budżet.

    Dlatego trzeba konsekwentnie naprawiać polskie państwo i nie tylko wskazywać winnych, nie obawiając się ataków, ale poszukiwać pomysłów i źródeł na zasilenie publicznego skarbca. I dlatego tak ważna obok nowej, skutecznej, a zarazem racjonalnej polityki fiskalnej będzie polityka pieniężna NBP i RPP, a zwłaszcza sensowna kreacja pieniądza dla potrzeb realnej polskiej gospodarki, ukrócenie spekulacji, grabienia obywateli i drenażu polskich pieniędzy za granicę.

    Janusz Szewczak

    Główny Ekonomista SKOK, ekspert gospodarczy, publicysta, poseł do Sejmu.
  • @Repsol 21:02:53
    Niespodziewana śmierć posła Tomczykiewicza. Kto jeszcze pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki?

    Terminator1965 2015-11-30 http://kontrowersje.net/niespodziewana_mier_pos_a_tomczykiewicza

    Kto jeszcze dzisiaj pamięta sprawę posła PSL Józefa Gruszki? 59-letni przewodniczący komisji ds. afery paliwowej Orlenu, kiedy stał się nieznośnie upierdliwy dla tzw. Salonu i jego elity biznesowo-politycznej na czele z oligarchą Janem Kulczykiem - po wypiciu filiżanki kawy - dostał wylewu krwi do mózgu i zakończył swoją służbę publiczną. Kawę cudownie przeżył, ale z polityki został wycięty. Szybko i skutecznie. Dla przypomnienia czytaj http://mieszczuch.blog.onet.pl/2009/07/03/jak-sie-zaklada-petle-na-szyje...

    ***

    Schedę po Józefie Gruszce w komisji śledczej przejął Andrzej Aumiller niezwykle blisko związany z innym znanym oligarchą, który stara się zakneblować mi usta i uniemożliwić ujawnienie prawdy o jego spółkach publicznych i patologii korupcji.

    Aumiller pracował dla niego od długiego czasu. Najpierw pomagając oligarsze w kupieniu za wyjątkowo atrakcyjną cenę gospodarstwa ogrodniczego Naramowicek/Poznania (ok. 400 ha), gdzie Aumiller był dyrektorem państwowego gospodarstwa rolnego.
    Potem sprytny oligarcha zatrudnił Aumillera w poznańskim oddziale swojej spółki developerskiej jako dyrektora oddziału.

    ***

    Wczoraj przeżyłem deja vu. W dość krótkim czasie umarł niespodziewanie kolejny bohater afery taśmowej z roku 2014.

    Po Janie Kulczyku zmarłym w zagadkowych okolicznościach w wiedeńskim szpitalu, w niedzielę umarł Tomasz Tomczykiewicz śląski baron PO. Chłop 54 letni! Który w aferze taśmowej był nagrywany wielokrotnie, a którego żadne nagranie do dzisiaj nie zostało ujawnione.

    Kulczyka kilka nagrań ujawniono, a Tomczykiewicza żadnego. Co na nich się znajduje, że są tak ukrywane i chronione?

    Zważmy, że ten śląski baron PO nadzorował sprawy górnictwa i energetyki. Czyżby ta wiedza była aż tak mordercza?

    ***

    Oficjalnie powodem śmierci miała być długoletnia choroba nerek, ale... przecież Tomczykiewicz cierpiał na nią od lat. W ostatniej kampanii znowu sobie wywalczył stołek w sejmie i objął szefostwo super bezpiecznej komisji mniejszości narodowych. Nie rezygnował z aktywnej działalności politycznej. Z niczego ani w Sejmie, ani w partii nie zrezygnował. Tak się nie zachowuje człowiek śmiertelnie chory. Chorując przewlekle Tomczykiewicz aktywnie działał i ostro się udzielał. Aż tu nagle – trzask, prask i chłopisko umiera?

    Zaraz po tym jak z gigantyczną wiedzą o polskim górnictwie i energetyce został odstawiony na boczny tor. Jak się nie popisał przy prywatyzacji KWK Brzeszcze, która była celem ataku prywatnego inwestora, który chciał ją przejąć.

    ***

    Wszyscy pamiętamy, że w latach 2012-2014 Tomczykiewicz był uczestnikiem wielu libacji organizowanych w restauracji Sowa i Przyjaciele. Organizował i słone rachunki płacił za lukullusowe uczty pewien kielczanin - Krzysztof K., który w swoich zeznaniach ujawnił zażyłą i długoletnią znajomość z Tomczykiewiczem.
    Nie mogę ujawnić nazwiska Krzysztofa K. ani jego prawdziwego mocodawcy. Nie mogę ujawnić nazwy spółek publicznych, które poprzez pana K. w ten proceder korupcji były zaangażowane i są jej beneficjentami. Musicie sięgnąć do wyszukiwarek, łatwo znajdziecie tam tych ludzi i te spółki.

    ***

    W czasie, gdy Tomasz Tomczykiewicz był wiceministrem gospodarki spółka oligarchy „S” S.A., dziwnym trafem otrzymała z ministerstwa gospodarki oraz ministerstwa infrastruktury granty unijne ponad 130 mln zł (!) na budowę swojej nowej fabryki. Warto zwrócić uwagę, że schorzenia Tomczykiewicza nie eliminowały go z żarcia, picia i korzystania z zabawy na koszt Krzysztofa K., czy może samego głównego oligarchy?

    ***

    Dziwna śmierć zdarzyła się Tomaszowi Tomczykiewiczowi, który do historii sejmu i polskiej polityki przeszedł swoim szczerym wyznaniem - „...pierdolę wszystko”. Śmierć przyszła po niego, zaraz po tym, kiedy utracił wpływy w rządzie i pozostał ze swoją gigantyczną wiedzą na temat polskiej energetyki i górnictwa zupełnie sam.

    To właśnie Tomczykiewicz w rządzie PO miał zreformować górnictwo w Polsce, czego nie zrobił. Dlaczego nie zajął się tym, dlaczego pozwolił staczać się polskim kompaniom węglowym na dno? Czyżby to było jego prawdziwe zadanie – pozwolić upaść polskiemu przemysłowi wydobywczemu? A jeśli tak by było, to komu plajta polskich kopalń węgla i tym samym polskiej energetyki najlepiej służy?

    ***

    Tak, tak. Wiem, pewnie znajdą się tacy, którzy zarzucą mi, że o zmarłym nie mówi się źle. Dobrze, albo wcale – przekonuje Salon. Ale umarł człowiek szczególny, który wraz ze swoją śmiercią zabrał do grobu gigantyczną ilość informacji i tajemnic. Zamilkł tak jak to lubią wielcy oligarchowie i ich sługusy. Na zawsze.

    Aby zrozumieć, co utraciliśmy naprawdę poprzez nagłą i niespodziewaną śmierć Tomasza Tomczykiewicza, musimy usłyszeć wszystkie taśmy nagrane przez kelnerów.

    Inaczej będziemy tkwili w matrixie ciemnych rządów oligarchów i skorumpowanych polityków.
  • @Repsol 21:02:53
    Hodowla niesiołka




    Małgorzata Todd 5 grudnia 2015 r. | Nr 50/2015 (233)



    Szanowni Państwo!



    Nie należy mylić niesiołka z wiesiołkiem. Ten ostatni to chwast, który okazał się jednak rośliną pożyteczną dostarczającą uzdrawiającego olejku. Przeciwnie do niesiołka, który okazał się uciążliwym chwastem. Zasłynął co prawda z wychwalania innych roślin takich jak mirabelki i szczaw, ale w niczym to nie umniejsza jego własnej jadowitości. Niesiołek jest zabójczy dla każdego, kto ma z nim jakąkolwiek styczność, o czym przekonali się jego odkrywcy, ulegając samozatruciu.

    Poczciwy safanduła, jakim zdawał się być Komuchowski, nagle przerodził się w rozwścieczonego byka, a dobrotliwa Koparka, która chciała chować się w kuchni ze swą dziatwą, przed domniemanym agresorem, stała się drapieżną bestią kąsającą oczywiście na prawo. I pomyśleć, że oboje polegli w walce o miłość wielką i powszechną, wyłączając oczywiście tych wszystkich nietolerancyjnych, którzy na miłość nie zasługują.

    A może udało się wreszcie w III RP wyhodować to, o czym towarzysze partyjni w PRL-u tak marzyli? „Nowego człowieka” utożsamiającego się bez reszty z obowiązującą propagandą i dającego się pokroić za „jedynie słuszną” linię partii.

    Platfusy różnej maści zrobiły się kąśliwe. Straszą mnie paragrafami i znajomościami w Esbecko-Tulejowskich kręgach. Dotąd mnie tolerowały, ale widocznie strach ma wielkie oczy.



    Pozdrawiam i do następnej soboty



    Małgorzata Todd
  • Zdjęcia z posta użytkownika Marek Adaszewski w grupie NIE dla Tomasza Lisa w TVP
    https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/s720x720/12274339_1212052288821624_8319405470913077958_n.jpg?oh=77e1b1a34e6b30ddadfa9f3aeec4ad8c&oe=56EB37BB Iran miał za to zapłacone polskim złotem zdeponowanym w Anglii-zresztą do tej pory nie rozliczonym. Również Anglicy zapłacili nim sobie za użyczenie samolotów polskim lotnikom broniącym Anglię, za bomby, amunicję, to samo dotyczyło zaopatrzenia armii i Marynarki wojennej..
  • @Kula Lis 65 19:42:18
    Witaj .Przypominam że ciała J.Kulczyka nikt nie widział . Trumna jednorazowego zamknięcia . Pozdrawiam Ciebie i Basię .
  • @Repsol 19:59:24 odwzajemniamy!
    Najśmieszniejsze i za razem tragiczne, hańbą jest to, że śp. L. Kaczyński odznaczył tę b. kurwę Krzyżem Kawalerskim odrodzenia Polski! A tę emeryturę specjalną dał jej Tusk gdy przechodziła na emeryturę kończąc 56 lat! Ona miała tej wypracowanej 1200 zł brutto.
  • @Kula Lis 65 20:22:41
    krzyzem komandorskim orderu odrodzenia Polski ( to mala ale jednak) roznica
  • @Repsol 19:59:24
    http://ndie.pl/wp-content/uploads/2015/09/12019842_908355642591584_8820121337630011921_n.jpg Gminy nie mogą się sprzeciwić ośrodkom, które chcą przyjąć imigrantów!...Urząd do spraw Cudzoziemców ogłosił przetarg – poszukuje 10 ośrodków w Polsce, które zapewnią wyżywienie i zakwaterowanie dla imigrantów z Bliskiego Wschodu. Gminy nie mają nic do powiedzenia! Przetarg Urzędu do spraw Cudzoziemców wart jest 134 tys. euro. Urząd szuka dziesięciu ośrodków, które w sumie maja pomieścić minimum 1200 osób. Do przetargu zgłosiło się obecnie dziewięć położonych w Dusznikach-Zdroju, Muszynie, Wohyniu, Kolonii Horbów, Olecku, Piwnicznej-Zdroju, Grotnikach oraz w Warszawie i Białymstoku.
    Ośrodki, które biorą udział w przetargu nie są zobligowane do tego aby wystąpić o zgodę do lokalnych władz samorządowych o przyjęcie imigrantów. Wystarczające jest, aby ośrodek tylko poinformował gminę o fakcie przystąpienia do przetargu.
    – Gdybyśmy uzależniali otwarcie ośrodka od zgody samorządu, nie otwarlibyśmy żadnego. – mówi z rozbrajającą szczerością Ewa Piechota rzecznik Urząd do Spraw Cudzoziemców w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
    Takie postawienie sprawy nie podoba się lokalnym władzom, które nie kwapią się do tego aby wzbogacać się kulturowo tak jak to robi Zachód. Burmistrz Muszyny Jan Golba wyjaśnia, że ubiegający się o zamówienie ośrodek znajduje się w strefie uzdrowiskowej, przeznaczonej dla kuracjuszy. I dodaje, że samorząd i społeczność lokalna powinny mieć wpływ na usytuowanie takiego ośrodka. Podobnego stanowisko przedstawia burmistrz mazurskiego Olecka, do którego mogą trafić imigranci. W jego opinii gmina straci na atrakcyjności.
    Pełni obaw są również przedsiębiorcy prowadzący hotele i pensjonaty w gminach, w których mogą zostać otwarte ośrodki. Nie chcą, by „wzbogacacze kulturowi” wystraszyli turystów- żaden z nich nie chce wypowiadać się publicznie.
    źródło: rp.pl Być może potrzebują silnego pretekstu by powiedzieć „nie” a być może wszystkie te zapowiedzi zmian to ściema wg. „ileż to się trzeba napracować aby wszystko pozostało po staremu”. Aczkolwiek optowałem za PiS-em to bardziej ze względu na niemożność patrzenia na Stefana i jego przyjaciół i tylko PiS mi gwarantował, że ich nie zobaczę. Ale żeby z tego wynikał wielki entuzjazm dla PiS-u… to nie zauważyłem u siebie. Pani Szydło kończyła kurs przygotowujący do rządzenia taki jaki przechodzili i umiłowani przywódcy z PO. W USA. Ta informacja dawała już do myślenia. Jest oczywiście jakaś nadzieja, że może jednak coś, ale pewności nie ma. PO jednak co robiło, to wiemy aż nadto. Na stronie poświęconej aferom PO wyliczono ich 2585 (strona: markd.pl). To w przeliczeniu na 8 lat władzy wynosi prawie 1 afera na dzień (0.88/dzień). To jest skala kradzieży w jakiej dokonywała „partia ludzi rozumnych”. I nie należy przy tym zapominać o „zbiorowym samobójcy”. Wtedy obraz staje się pełny. Oto lista tych firm dla których żaden grosz nie śmierdzi i przystąpili do przetargu:
    krakow. wyborcza. pl/krakow/1,44425,19270718,kto-przyjmie-uchodzcow-dziewiec-pensjonatow-stanelo-do-przetargu.html?disableRedirects=true
    Poniżej pełna lista pensjonatów, które zgłoszono do przetargu:
    1. Jamrozowa Polana Hotel & Browar Sp. z o.o., ul. Płocka 53, 09-140 Raciąż – oferujący obiekt przy ul. Olimpijskiej 1, 57-340 Duszniki-Zdrój;
    2. Granit Plus, ul. Batalionów Chłopskich 29, 33-300 Nowy Sącz – oferujący obiekt Ośrodek Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny „Beskid” Złockie 110, 33-370 Muszyna;
    3. BiaVita Polska Sp. z o.o., ul. Marii Skłodowskiej-Curie 14, 15-097 Białystok – oferujący obiekt Zajazd „Budowlani”, ul. I Armii Wojska Polskiego 7, 15-102 Białystok;
    4. Zbigniew Nakonieczny Przedsiębiorstwo Usług Socjalnych, ul. Szwoleżerów 2/6, 20-555 Lublin – oferujący obiekt Bezwola 105/107, 21-310 Wohyń;
    5. PHU Janmar, Ciechanki 174, 21-013 Puchaczów – oferujący obiekt Kolonia Horbów 26 A, 21-512 Zalesie;
    6. Nacon Marcin Nakonieczny, ul. Poligonowa 10/24, 20-817 Lublin – oferujący obiekt przy ul. Księżnej Anny 24, 03-866 Warszawa;
    7. PZ Capital Sp. z o.o., ul. Złota 59, 00-120 Warszawa – oferujący obiekt przy ul. Parkowej 11, 19-400 Olecko;
    8. „Beskid” Spółka z o.o., ul. Zagrody 24 „A”, 33-350 Piwniczna – oferujący obiekt przy ul. Zagrody 24 A, 33-350 Piwniczna-Zdrój;
    9. „Margo” Małgorzata Durka-Niedzielska, 95-073 Grotniki Ustronie, ul. Ustronie 29 lok. 8 – oferujący obiekt Ustronie, ul. Ustronie 29, 95-073 Grotniki. Ja omijałbym takie miejsca; nie nocowałbym tam gdzie mieszkali wyznawcy demona.
  • @Repsol 19:59:24
    http://ndie.pl/wp-content/uploads/2015/12/Anglia.jpg Wielka Brytania: rodzina dżihadysty otrzyma obywatelstwo!!! Poprawność polityczna zagościła do Sądu Najwyższego w Londynie, którzy orzekł, że żona i dzieci Egipcjanina, który był członkiem powiązanej z Al-Kaidą organizacji, powinni otrzymać obywatelstwo Wielkiej Brytanii. Urząd do spraw przyznawania brytyjskich paszportów nie ukrywa zażenowania wyrokiem.
    Home Office odmówiło rodzinie Haniniego el Sayed Sabaei Youssefa nadania brytyjskiego obywatelstwa chcąc w ten sposób odstraszyć potencjalnych terrorystów. Youssef należał kiedyś do grupy Egyptian Islamic Jihad.
    Rodzina w Wielkiej Brytanii żyje już od 1994 r. Egipcjanin nie może zostać skutecznie deportowany, gdyż stanowiłoby to naruszenie praw człowieka.
    Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który podważył decyzję Home Office. Sędzia Ouseley uznałNo nie,ci idioci sami na siebie kręcą bat, aż nie można w to uwierzyć, jak są ludzie odmóżdżeni. Nawet, jak tak stanowi prawo, to należałoby je zmienić. To tak jak z Konstytucjami, czy ludzie są dla niej, czy ona dla ludzi? Ręce opadają. Ta tzw. Europa Zachodnia to zwykła zgnilizna, nic więcej. Chyba czas najwyższy się z nią pożegnać?, że szefowa Home Office Theresa May i jej resort działają bezprawnie, a ich decyzja daleko wykracza poza zakres i przeznaczenie ustawy British Nationality Act 1981, która zezwala na nadanie obywatelstwa imigrantom mieszkającym przez określony czas w Wielkiej Brytanii” --- No nie,ci idioci sami na siebie kręcą bat, aż nie można w to uwierzyć, jak są ludzie odmóżdżeni. Nawet, jak tak stanowi prawo, to należałoby je zmienić. To tak jak z Konstytucjami, czy ludzie są dla niej, czy ona dla ludzi? Ręce opadają. Ta tzw. Europa Zachodnia to zwykła zgnilizna, nic więcej. Chyba czas najwyższy się z nią pożegnać?
  • @Repsol 19:59:24
    http://ndie.pl/wp-content/uploads/2015/12/muslims-open-borders-or-die.jpg Muzułmanie na granicy z Macedonią grożą: jeśli nie otworzycie granic zginiecie!!! Na granicy Grecji z Macedonią muzułmanie podczas protestu wykrzykiwali w stronę strażników granicznych oraz wojska „Allah Akbar”. Mieli ze sobą transparent „Otwórz albo zgiń”. „Otwórz albo zgiń” z takim transparentem muzułmanie witali wojsko oraz straż graniczną na pograniczu grecko-macedońskim. W stronę policji poleciały również kamienie, zniszczono część ogrodzenia z drutu kolczastego. Jak widać na powyższym zdjęciu do Europy w sposób pokojowy starają się dotrzeć kobiety, dzieci i starcy, którzy uciekają przed krwawą wojną.
    Niestety sami do Europy sprowadzają wojnę – sytuacja w okolicy Idomeni jest bardzo napięta. Zgromadziło się tam już około sześciu tysięcy osób, głównie z Iranu, Pakistanu i Bangladeszu. Greckie oddziały policji, które znajdują się od wczoraj na miejscu próbują odciągnąć pokojowych przybyszy od metalowego ogrodzenia na granicy z Macedonią.
    W tym roku Grecję zalało ok 600 000 imigrantów. Często płacili przemytnikom tysiące dolarów zwabieni obietnicami łatwego życia w Europie.
    Lewicowy rząd w Grecji stwierdził, że trwający chaos migracyjny jest bardzo kosztowny dla państwa. Do tej pory Grecja musiała na ten cel przeznaczyć ponad miliard euro. Grecki minister do spraw migracji Janis Muzalas zapowiedział, że w ciągu najbliższych dni rząd znajdzie rozwiązanie tej sytuacji, chociaż – jak się wyraził – nie będzie ono takim, jakiego by sobie życzył.
    Polskojęzyczne media podały zdawkową informację o tym proteście, jednak ani słowem nie pisnęły o transparentach oraz hasłach wygłaszanych przez muzułmanów, „Otwórz (granicę) albo zgiń” zapewne aby nie być oskarżonymi o islamofobię, mogło by to zburzyć medialny obraz tzw. biednych uchodźców. ---- To pokojowi „księża Orientu”, jak powiedziała lewacka kurwa, nie znająca nawet zasad poprawnej polszczyzny i odmiany. Nie to co my, „kartoflane nosy o świńskim ryju”. Najwyraźniej nie tylko nadmiar zmagazynowanego nasienia u mężczyzn powoduje zanik zdrowego rozsądku i obiektywnego rozeznania sytuacji; chęć zabawy czarnym bolcem działa podobnie… :) Kto się puszcza z ciapakiem to kurwa nie zasługująca na życie!
  • @Kula Lis 65 20:58:21
    Ave . :))) http://www.wykop.pl/link/2735675/joanna-mucha-w-polskim-radiu-imigranci-moga-nas-ubogacic-kulturowo/
  • @Repsol 21:12:31
    Dobra analiza (po ang.) z RT sytuacji na Bliskim Wschodzie. https://www.rt.com/op-edge/324853-us-france-britain-syria/
  • @AUTOR
    //--Radosna nowina. Polski naród się budzi z hipnozy. -Z chocholego snu. -Już przestał poddawać się zaklęciom szamanów. -Zrozumiał, że był zmanipulowany. -Otwiera oczy i stwierdza, że najwyższa pora aby oszuści odeszli. -Powinno się im w tym odejściu pomóc, aby skończył się ten odstawiany przez nich na nasz koszt cyrk /

    TRZEBA IM POMÓC ODEJŚĆ:
    Miejsce błaznów jest w cyrku
    a nigdy na tronie
    Bo świnia, jest świnią
    Choćby i w koronie...
    ALE WPIERW trzeba ich rozliczyć i pokazać, (że siła (PO)dłych nie jest prawem...- pisał już o tym Broniewski)

    Pozdrawiam. Helenka
  • @Zbójnicki pies 21:11:02
    //Czyli nie jest zle//

    ie jest źle, mamy wreszcie Naszego Prezydenta- Chrońmy GO...
    Pozdrawiam.
  • @alfa.com.hel 22:37:53
    Dla tego ekshumacji Smoleńskich nie będzie .Ave Siostro . : http://ewamalik.pl/wp-content/uploads/2015/05/10847400_1107804339236472_5797857288163769850_o.jpg
  • @alfa.com.hel 22:37:53
    Tak i oddajmu Mu nalezny szacunek
    Pozdrawiam
  • Taczka dla Rzeplińskiego
    istotne jest to, że prezes Trybunału Konstytucyjnego i jego zastępca, sędzia Stanisław Biernat, brali udział w tworzeniu przepisów ustawy, które są niezgodne z konstytucją. Bo to przecież pod ich okiem 12 maja 2015 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości poseł PO Robert Kropiwnicki wprowadził do projektu ustawy o TK bandycką poprawkę, która miała umożliwić Platformie i PSL‑owi jedno: wybór pięciorga sędziów Trybunału z niczym nieuzasadnionym wyprzedzeniem – na trzy miesiące przed zakończeniem kadencji. Rzeplińskiemu i Biernatowi, reprezentującym na posiedzeniu majestat TK, nie drgnęła powieka, gdy preparowano ten zapis w ustawie. Nie pisnęli, gdy opozycja alarmowała, że łamane są przepisy konstytucji. Jakie mają wobec tego kwalifikacje do tego, by orzekać w TK o zgodności jakichś ustaw z konstytucją, skoro sami stworzyli prawo z nią niezgodne?
    http://niezalezna.pl/73629-taczka-dla-rzeplinskiego
  • @alfa.com.hel 22:36:39
    Mocna zapowiedź Ziobry. Afery PO zostaną wyjaśnione, ich lista jest dłuuuga...Minister sprawiedliwości zapowiedział, że afery, do których dochodziło za rządów poprzedniej ekipy, a nie zostały wyjaśnione, będą w końcu zbadane. Chodzi m.in. o aferę hazardową, Amber Gold i SKOK-u Wołomin. – (…) wrócimy wszędzie tam, gdzie to będzie jeszcze możliwe, gdzie nie doszło do przedawnienia – oświadczył na antenie RMF FM Zbigniew Ziobro. Jeśli wziąć pod uwagę liczbę skandali wstrząsających Polską przez ostatnie osiem lat, prokuratorzy będą mieli pełne ręce roboty.

    Szef resortu sprawiedliwości stwierdził, że w ciągu najbliższych miesięcy „dojdzie do połączenia urzędu Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości”, a „prokuratura zacznie skutecznie walczyć z groźną przestępczością w Polsce”.

    Zapowiedział też powrót do niewyjaśnionych afer, bo wymaga tego państwo prawa.
    Jeżeli były takie afery, jak afera hazardowa, które nie zostały wyjaśnione, (…) afera Amber Gold, afera SKOK-u Wołomin. My musimy te wszystkie sprawy zbadać, dlaczego np. prokuratura, organa ścigania mimo, że wiedziały o tych przestępstwach, to pozwalały przestępcom przez kilka lat bezkarnie działać, wyprowadzać setki milionów złotych na szkodę Polaków
    – mówił w RMF FM Zbigniew Ziobro.
    Tak, wrócimy wszędzie tam, gdzie to będzie jeszcze możliwe, gdzie nie doszło do przedawnienia, bo przypomnę, że PO z PSL-em sprytnie pod koniec swojego urzędowania uchwaliły kodeks karny, który bardzo skrócił okresy przedawnień. To była amnestia dla wielu ludzi, którzy dopuszczali się afer w okresie ich rządów
    – dodał minister sprawiedliwości.

    Ziobro wymienił oczywiście jedne z najgłośniejszych skandalicznych spraw, ale są i inne. Przede wszystkim niektóre prywatyzacje czy wątki pojawiające się wśród rozmów zarejestrowanych na słynnych taśmach. Są i afery pomniejsze – lokalne, które zebrano na stronie mapaafer.pl. W sumie jest ich tam około dwustu!

    Poniżej publikujemy listę kilkunastu i zachęcamy Czytelników do przypomnienia w komentarzach kolejnych:

    1) Afera taśmowa;
    2) Afera hazardowa;
    3) Afera wyciągowa;
    4) Afera stadionowa;
    5) Afera autostradowa;
    6) Afera stoczniowa;
    7) Afera Amber Gold;
    8) Afera Elewarru;
    9) Afera z informatyzacją MSW;
    10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru;
    11) Afera z budową elektrowni atomowej;
    12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych.
    Ps...Afery PO spisał MarkD wystarczy wyszukać hasło "Afery PO"..Nie wiem czy Panu Zbigniewowi wystarczy jedna kadencja....
    http://markd.pl/afery-po-0-748-i-kadencja-rzadow/
    http://markd.pl/afery-po-cz-1-ii-kadencji-7491499/
    Ps.I...Niezbędna jest również repolonizacja mediów,sądownictwa i walka ich patologią.Bo będzie jak w latach 2005-2007 gdzie te struktury atakowały Pana i osłaniały bandytów i oligarchie IIIRP. a ogłupiała lemingoza głosował na PO-PSL..W kodeksie karnym na zawsze powinien zniknąć zapis , śledztwo przedawnione jak jest w USA! Popełniłeś w swoim życiu przestępstwo wiec kara musi być nieuchronna i jesteś ścigany do grobowej deski! W tedy kolesie nie pomogą! Częściowo uzdrowiłoby to patologie w sądach! Brawo Panie Zbyszku! Łajdactwo trzeba rozliczyć w imię praworządności! Spokojem i konsekwencją realizować cele.Rozliczać aferę za aferą. Jak najszybciej przejąć media i przekazywać na bieżąco, co śmierdzi najbardziej. Macie nasze poparcie w 100%. Wściekłość tercetu sięgnie zenitu a to będzie oznaczało ich koniec.
    Ps.II..Dziennik Internetowy "POLSKA" nie dopuszcza mojego wpisu do wydruku - dobrze byłoby Panie Ministrze, abyście też jak najprędzej zabrali się za prasę i telewizję !!!
    - a oto czego nie dopuszczono:
    Lech Wałęsa w 1993 r. ułaskawił Andrzeja Z. ps. Słowika - jednego z najgroźniejszych gangsterów lat 90. Dzięki temu uniknął on odbywania kary 6 lat więzienia za kradzieże i rozboje z lat 80. Obrona „Słowika” przekonywała, że ułaskawienie mu się należy, ponieważ w tamtym okresie Andrzej Z. był "jedynie złodziejem", a nie szefem gangu. Ponadto pozytywną opinię ws. ułaskawienia "Słowika" wydał warszawski sąd(za jaką wziątkę to zrobił? oto jest pytanie!), choć Prokurator Generalny zaopiniował wniosek negatywnie.!

    Izaak Solzman junior aka Aleksander Kwaśniewski łaskę okazał kasjerowi lewicy i mordercy - Peterowi Voglowi. Peter Vogel (który wcześniej nazywał się Piotr Filipczyński) wyjechał za granicę w czasie stanu wojennego. Przebywał wówczas na przepustce z więzienia, do którego trafił za wyjątkowo brutalne morderstwo na tle rabunkowym. Miał zamordować gosposię, która pracowała w domu jego rodziców. Jego ojciec Tadeusz Filipczyński był wysokim urzędnikiem Ministerstwa Przemysłu Lekkiego. W latach 60. pracował w oddziale RWPG w czeskiej Pradze.
    Komorowski - 5 zabójców.
    Duda - Kamińskiego
  • @alfa.com.hel 22:36:39
    Polską od czasu okrągłego stołu rządzi GTW (Grupa Trzymająca Władzę) oficerów WSI, rezydentów Niemiec, USA, Izraela, koszernych prokuratorów i sędziów PRL ze swym pomiotem. Partie polityczne i tajne służby są tylko narzędziem. GTW ma wielką sieć osób którym dano zarobić baarrdzoo gruuube pieniądze i każdy ma czego dzisiaj bronić. Dają zarobić grupie tzw. dziennikarzy i szefom gazet oraz portali. Do sieci wciąga się najprostszą metodą - korupcji. Kto raz wziął dużo kasy już się nie wycofa. Sieć jest trzymana za mordę groźbą samobójstwa każdego kto sypnie. Wszyscy w sieci są podsłuchiwani. GTW ma pion operacyjny i propagandowy. Pierwszy tworzy plan działania a drugi steruje opinią publiczną. Pierwszy trzyma za mordę wszystkich. Drugi steruje mediami.
    Odstąpiono od TS dla Ziobro i Kaczyńskiego bo była groźba że ujawnią te dane. Był plan wyłączenia Kamińskiego ale ułaskawienie przeszkodziło. Rząd Kopacz miał nakazane wyjazdowe posiedzenia przed wyborami by nie było świadków gdy montowano w te dni podsłuchy. Są w regałach, biurkach i pod tynkiem na sufitach w każdym resorcie (ponad 80). Komórki i poczta email jest na podsłuchu u wszystkich ludzi z PIS i Kukiza. U Dudy wszystkie pomieszczenia mają podsłuch - dlatego było dużo wrzawy jak Duda pojechał w nocy do prezesa bo tam nie mają. Do fermentu że naród jest przeciw rządowi powołano KOD. Akcja dezinformacji ma wywołać w społeczeństwie wrażenie że PiS prowadzi do chaosu i wojny domowej oraz grozi wywołaniem wojny z Rosją, Niemcami i UE. Na forach mają podważać sojusz z USA i Nato i ośmieszać Grupę Wyszehradzką. Ma być akcentowane że PIS to faszyzm, totalitaryzm, zacofany katolicyzm gorszy niż islam i średniowiecze i wstyd na całą Europę. Uczestnicy szkoleń otrzymali zestaw słów kluczowych do używania w postach, audycjach, wywiadach oraz reportażach. Podano zestaw nicków (patriota, Polak, obserwator, uważny, zatroskany i inne). GTW nie dopuszczą by Ziobro przejął też prokuraturę. Dlatego PiS powinien jak najszybciej wymienić PKW, zrobić nowy program zliczający głosy i powołać nowy tryb wyborów likwidując nieważność głosów oraz wymienić skład TS i likwidując pozostałość po "komunie" prezent" koszernej matrioszki Margulisa aka Wolskiego aka "Jaruzelskiego" czyli TK. Musi pilnie przewietrzyć TVP. GTW nie podda się i nie zatrzyma przed niczym nawet zamachami (podstawionymi pomyleńcami jak w Łodzi) bo ma do stracenia niewyobrażalne bogactwa. Wyprowadzą ludzi na ulice i będą prowokacje z niszczeniem mienia. Czy Ty i inni wierzycie, że historia wysokiego urzędnika w Kancelarii Premiera Tuska, który powiesił się na sznurze od żelazka, jest prawdziwa ?
  • @alfa.com.hel 22:37:53
    Trochę afer PO-PSL - przypomnienie:
    1) Afera taśmowa
    2) Afera hazardowa
    3) Afera wyciągowa
    4) Afera stadionowa
    5) Afera autostradowa
    6) Afera stoczniowa
    7) Afera Amber Gold
    8) Afera Elewaru
    9) Afera z informatyzacją MSW
    10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru
    11) Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa "wybieranie" jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek leci)
    12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych
    13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł)
    14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn
    15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów)
    16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł)
    17) Podniesienie VAT-u na wszystko
    18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców
    19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych
    20) Podniesienie akcyzy na paliwo
    21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)
    22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego
    23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego - tzw. opłaty zapasowej
    24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!)
    25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego
    26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego
    27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego
    28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO
    29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej
    30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń
    31) Przyjęcie ustawy o "bratniej pomocy" (tzw. ustawa 1066)
    32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi
    33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS do jakich doszło w latach 2008 - 2013
    34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych
    35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty)
    36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie)
    37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego
    38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej
    39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów);
    40) Ograniczenie potencjału militarnego
    41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej
    42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi)
    43) Synekury dla nagranych kolesi 44) Nielegalne sfinansowanie koncertu Madonny. 5 milionów złotych piechotą nie chodzi. Mucha musi to oddać z własnej kieszeni. ( a co na to muchi? muchi robią już podsłuchi...) 45) Sprzedaż Kolei Linowych
    46) Instytut Badań Edukacyjnych. Przewalili kilkaset milionów złotych na pseudo badania. Tabuny ludzi jeździły na wycieczki zagraniczne z pieniędzy projektu. Do pensji były wypłacane im premie plus zlecenia. Wiele osób zatrudnionych nawet nie musiało się pojawiać w pracy!. Do tej pory nie mogą doliczyć się laptopów. Wszystko za zgodą i pod okiem MEN czyli Kluzik -Rostowskiej!
    To były afery na skalę krajową.Pamiętajmy jednak, że te centralne przekręty i standardy moralne lumpów spod budy z piwem, że wzorzec bezkarnego cwaniaczka i szczura siejącego dżumę obowiązywał wszędzie, w każdej branży i na każdym szczeblu.Ta hołota dopuściła się morza przestępstw przeciwko uczciwym ludziom,niszczyła im życie, szanse ich dzieci,wypychała na margines,wpędzała w nędzę, cynicznie znieważała,odwracała kota ogonem, gnoiła,ogłupiała, okradała.Dopuszczała się świadomej i nieodwracalnej destrukcji cudzego, jedynego przecież, życia.Jednocześnie pomnażała własne dobra i profity,wszelkimi metodami zabiegała o własną pomyślność i swoich dzieci,przyjaciół,protegowanych.Ich panoszenie się u wszelkiej władzy, ich bezkarność, skala indywidualnych spustoszeń strat i cierpień to po prostu bandytyzm w najbardziej haniebnym,prymitywnym wydaniu.Ich ofiary jak na zbawienie czekały na rządy prawa i możliwość rozliczenia i osądzenia tego motłochu.Te ofiary są cierpliwe i zdeterminowane, lecz nie mogą czekać w nieskończoność na sprawiedliwość i w sprzyjającym momencie sami ją wyegzekwują.Myślę, że takich przypadków będzie dużo,bardzo dużo, coraz więcej.Tu są do wyrównania gigantyczne rachunki krzywd i dżungla bezprawia do wykarczowania. Priorytetem dla Ministra Sprawiedliwości jest:
    1) weryfikacja i reforma obowiązującego prawa.
    KK Zolla nie nadaje się do wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych najcięższych przestępstw III RP.
    2) lustracja sędziów i prokuratorów
    3) uwzględnienie w KK kar dla wykonujących zawody prawnicze, zwłaszcza sędziów i prokuratorów za wydawanie wyroków i formułowanie oskarżeń niezgodnych ze stanem faktycznym, bulwersujących opinię publiczną swoją stronniczością.
    4) Powinien istnieć tryb postępowania zmierzający do uchylenia, całkowitego immunitetu sędziego/prokuratora i szczególnie wysoki wymiar kar za sprzeniewierzanie się etyce zawodowej prawnika.
  • @alfa.com.hel 22:37:53
    1) Afera taśmowa;
    2) Afera hazardowa;
    3) Afera wyciągowa;
    4) Afera stadionowa;
    5) Afera autostradowa;
    6) Afera stoczniowa;
    7) Afera Amber Gold;
    8) Afera Elewarru;
    9) Afera z informatyzacją MSW;
    10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru(cena zakupu ponoć już skroplonego? ponad 650usd/1000m3!!! po regazyfikacji będzie większa + dopłata Katarczykom za nieodbieranie!)
    11) Afera z budową elektrowni atomowej (Facet z PO ciężko pracuje za 100 tys. miesięcznie 12 godzin na dobę i nawet nie ustalił do tej pory lokalizacji potencjalnej elektrowni. Bareja się kłania "A gdyby tu nagle była elektrownia - w przyszłości")
    12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych.13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł)
    14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn
    15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów)
    16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł)
    17) Podniesienie VAT-u na wszystko
    18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców
    19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych
    20) Podniesienie akcyzy na paliwo
    21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)
    22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego
    23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego - tzw. opłaty zapasowej
    24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!)
    25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego
    26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego
    27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego
    28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO
    29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej
    30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń
    31) Przyjęcie ustawy o "bratniej pomocy" (tzw. ustawa 1066) 32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi
    33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS do jakich doszło w latach 2008 - 2013
    34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych
    35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty)
    36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie)
    37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego
    38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej
    39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów);
    40) Ograniczenie potencjału militarnego
    41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej 42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi)
    43) I wiele, wiele innych
    44) afera szczepionkowa grypowa Ewy K. - zmarło łącznie kilkanaście tysięcy Polaków - była nawet niedawno wydana książka o tym Artura Dmochowskiego pt. ”Afera grypowa. Szczepionki, pieniądze i kłamstwa” -
    45) afera z ustawą o przymusowych szczepieniach przeciw HPV Komorowskiego, o ofiarach dowiemy się jak nas zaszczepią
    46) afera HGW z tęczą przed kościołem Zbawiciela
    47) afera HGW z mostem Łazienkowskim
    48) afera HGW dotycząca przejmowania kamienic warszawskich!!! 49) afera przejmowania kamienic w Krakowie na fałszywe dokumenty produkowane na Ukrainie, także i w innych miastach Polski, Wrocławiu, etc.. 50) afera "imbrykowa" z willi w Klarysewie i Pałacu Prezydenckim. 60) afera "Projektu CHOPIN " ?! Cisza! Koszerny Izaak Blumefeld aka Jan Krzysztof Bielecki jest nadal nietykalny?! 61) afera KrakChemii Aarona Langmana aka janusza Lewandowskiego jest nadal nietykalny?! 62) Afera węglowa 50 mld zł!. No i gdzie się podziało 15 mld zł. na które niby zadłużone jest górnictwo? Oprócz wymienionych afer, które w znaczący i zdecydowany sposób zubożyły kasę państwa i napełniły konta uczestników afer, jest wiele, wiele innych, o których głośno nie było, choć wyprowadzali pieniądze z Polski w inny sposób. Mam tu na myśli rządowych lobbystów PO/PSL i SLD, choć tych ostatnich w sejmie już nie ma, ale mają swoich zastępców (Petru), bo polityka nie lubi próżni, którzy lobbowali na rzecz zbrojeniowych firm zagranicznych, czy zagranicznych koncernów farmaceutycznych. To są również ogromne straty i dla budżetu państwa i straty dla polskich firm zbrojeniowych, oraz polskich firm farmaceutycznych. W ciągu 8 lat rządów PO/PSL, MON dokonał największych zakupów wspierających finansowo firmy z obcych krajów.
    I tak:
    a) czołgi nie nadające się do modernizacji bez amunicji kupili od Niemców.
    b) wyposażenie dla sił lotniczych od Włochów i Francuzów.
    c) haubice od Austriaków.

    "Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji zakupowych w PO-wskim MON, był zakup za kwotę 5 mld.złotych rakiet przeciwpancernych, których dostawcą były izraelskie firmy zbrojeniowe. Sprawa ta została opisana przez pana Macierewicza w Raporcie z weryfikacji WSI, wcześniej nagłośnił ją śp. poseł Zbigniew Wasserman, który zwrócił uwagę, że wiceminister obrony z SLD - Janusz Zemke - dokonał zakupu bezwartościowego. Po pierwsze dlatego, że do tych rakiet nie kupił wyrzutni, co czyniło je bezużytecznymi. Po drugie: rakiety były tak skonstruowane, aby działać dobrze na pustyni Negev w Izraelu a nie w polskich warunkach klimatycznych ". Informacje powyższą zaczerpnąłem z Gazety Warszawskiej, która mieści się w artykule : "Lobbyści kontra Macierewicz". Warto przeczytać, bo to nie jedyna informacja, która drogo nas kosztowała, a co najważniejsze, lobbowanie rządu PO/PSL na rzecz obcych państw, ma się rozumieć za ogromną z tego tytułu prowizję dla prominentnych polityków byłego rządu, naraziło skarb państwa na wielomiliardowe straty. Następnym lobby PO/PSL na rzecz obcego interesu, był zakup dla polskiego wojska samolotów wielozadaniowych F-16 praktycznie bez uzbrojenia i kodów(swój/wróg) do dziś. Na dziś to atrapy!. Ale chętnych do zapoznania się z tym tematem i innymi odsyłam do ostatniej Gazety Warszawskiej, która z detalami ten temat opisuje. Inne również. Teraz wrogowie polskiego interesu, oderwani od koryta, jednoczą się przeciwko nowemu rządowi pod pozorem obrony demokracji.
  • @Zbójnicki pies 20:34:27 dzięki za sprostowanie, choć nie o to chodzi.
    Najgorsze w tym jest to, że ktoś jednak na tego obleśnego tłuściocha zagłosował, ktoś to coś do parlamentu wybrał, tak samo jak na kłamaczową, niesioła, swetru i całą tę peowsko - nowoczesną bandę zresztą. My, jako naród chyba nigdy nie nabierzemy rozumu! Taka to niestety prawda!
  • @Zbójnicki pies 20:34:27
    http://www.seemyinside.pl/krzywynos.html
  • @Zbójnicki pies 20:34:27
    A to bardzo ciekawe, w pozycji wykształcenie - pusto, ukończona szkoła -pusto. Jak rozumiem to ona nawet eksternistycznie, wieczorową porą podstawówki nie skończyła? Pytanie, czy ona potrafi pisać i czytać? Jakie ona ma kwalifikacje do sprawowania funkcji posła? Czy w Gdyni wszystko uchodzi płazem, tak jak sfałszowana wygrana PSL? Moja ciocia jako lekarz stomatolog pracując do 74 roku życia ma 2.367zł!. Tyrała całe życie jak przysłowiowy wół. Organa właściwe do kontroli powinny zbadać skąd Krzywonos ma tyle kasy na miesiąc. Teraz rozumiem jej walkę o III RP, to walka o jej forsę. Szalała w Sejmie jak na dopingu. Zdrowa kobieta jak byk a pracować się nie chciało. Mój śp. ojciec był nauczycielem WF w technikum, do tego prowadził klub sportowy/piłka siatka i ręczna, bokserski, praca w soboty/niedziele czyli wyjazdy na zawody. Pracował de facto na 2 całe etaty. Emerytura - 2800 zł.
  • @Zbójnicki pies 20:34:27
    Znałem kiedyś kolejarza któremu praca i płaca w PKP oraz potem jego kolejowa emerytura to było kieszonkowe - tak mówił, a jego drugi etat to TW. lub coś podobnego. Jak żył to śmiał się ze wszystkich i pokazywał kwitek z drugą emeryturą przeszło pięć tysięcy złotych polskich. Zmarł około dziesięć lat temu. Żona pobiera teraz 85% jego emerytury, łączonej. A ten gliniarz u nas w Opolu skazany za obcowanie ze swą podopieczną 12 latką i zapylenie jej , prowadzący rodzinny dom dziecka, to pieniądze płacone mu przez nas podatników 2500/osobę wliczał do dochodu/płaca, teraz siedząc w ciupie przez 3 lata na darmowym podatnika wikcie ma dwie, resortowa i ta druga. Policzcie ile sobie zaoszczędzi za ten czas..Teraz ma mieć zarzut zabicia swej żony.
  • @Zbójnicki pies 20:34:27
    To już jest normalnie granda! Mojej Małżonki szwagier jest lekarzem z specjalizacjami takimi jak pediatra, toksykolog, radiolog, internista. Przez 40 lat oprócz pracy na pełnym etacie w szpitalu miał w miesiącu po 5 szpitalnych całodobowych dyżurów, oprócz tego jeszcze praca w przychodni. Na emeryturę przeszedł w wieku 65 lat i na rękę teraz otrzymuje 2500 zł emerytury netto. Tymczasem ta "legenda Solidarności" nie mająca żadnego wykształcenia, przeszłą na emeryturę w wieku 56 lat i ma emeryturę w wysokości 6200 zł!
  • @Repsol 19:59:24
    http://bi.gazeta.pl/im/1a/32/10/z16983322Q,Siedziba-ZUS-przy-ul--Szamockiej-w-Warszawie.jpg Siedziba ZUS przy ul. Szamockiej w Warszawie Tajemnicze emerytury specjalne. Kto je dostaje i za co? Premier i prezes ZUS mogą według własnego uznania przyznawać tzw. emerytury specjalne. Są one dożywotnie. Kto je dostaje? To już tajemnica. Emeryturę specjalną w drodze wyjątku może przyznać prezes ZUS. Osoba starająca się o nią musi bowiem wytłumaczyć, co zaszło w jej życiu, że nie może pracować i odkładać składek. Taką okolicznością może być np. choroba. Trzeba też udowodnić, że nie można podjąć pracy ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek. Trzeba też wykazać brak niezbędnych środków do utrzymania. W latach 2010-14 prezes ZUS przyznał 5413 specjalnych świadczeń. Wszystkie w wysokości minimalnej emerytury (dziś to 880,45 zł brutto). Ponad 15 tys. wniosków odrzucono.

    Emerytury specjalne przyznaje także premier w szczególnie uzasadnionych przypadkach, np. za zasługi danej osoby w polityce, kulturze, sporcie itp. W ostatnich dwóch latach do kancelarii premiera wpłynęło 300 nowych wniosków. Ile osób je dostało? Kancelaria odpisała nam, że w 2013 r. przyznano 14 takich emerytur. Pięć (w wysokości 700-2000 zł brutto) przyznano zasłużonym b. działaczom opozycyjnym, pięć (800-2000 zł) zasłużonym dla kultury i nauki polskiej, a cztery dostali zasłużeni w innych dziedzinach, w tym jedna wdowa. W 2014 r. było z kolei 12 świadczeń. Osiem (1200-2500 zł) przyznano zasłużonym b. działaczom opozycji demokratycznej, trzy (800-1500 zł) zasłużonym m.in. dla kultury polskiej czy działalności społeczno-politycznej. Jedno świadczenie (900 zł) otrzymała wdowa.

    2 tys. zł od premiera

    Zapytaliśmy kancelarię premiera oraz ZUS o nazwiska osób, którym przyznano ekstra świadczenia. Obie instytucje odmówiły komentarza. "Zgodnie z art. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej - prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej, chyba że osoba taka rezygnuje z przysługującego jej prawa lub pełni funkcję publiczną, a informacja ma związek z pełnieniem tej funkcji. Z tego względu nie jest możliwe podanie nazwisk osób, którym przyznane zostało świadczenie specjalne" - odpisała nam kancelaria.

    Odpowiedź ZUS? "Dane klientów ZUS podlegają ochronie prawnej".

    Wcześniej jednak takie informacje ujawniano. Stąd wiadomo, że Jerzy Buzek przyznał dożywotnie świadczenia b. marszałek Senatu Alicji Grześkowiak i Januszowi Pałubickiemu, b. ministrowi koordynatorowi służb specjalnych. Podobne świadczenie dostał też Jacek Kuroń.

    Z kolei za rządów Leszka Millera emerytury specjalne (w 2002 r. - 29, a w 2003 r. - 16) przyznano m.in. Ninie Andrycz, Hance Bielickiej, Kazimierzowi Górskiemu czy wdowie po komendancie głównym policji gen. Marku Papale.

    Emerytury powinny być jawne

    Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS, nie jest przeciwny emeryturom specjalnym. W wielu przypadkach są one uzasadnione. Np. dla członka opozycji, który za działalność polityczną w PRL-u został wyrzucony z pracy i nie miał jak legalnie odkładać składek. Ale Polacy mają prawo poznać jego nazwisko.

    - Często słyszałem argument, że to stawiałoby opozycjonistę czy zasłużoną osobę w kłopotliwej sytuacji. Bo u Polaków występuje zawiść. Jednak, gdy mamy do czynienia z wydawaniem publicznych pieniędzy poza ogólnymi zasadami, jawność powinna być ważniejsza niż ochrona danych osobowych. Inaczej pojawiają się zarzuty, że otrzymali je np. znajomi decydentów - dodaje.

    Przejrzystość jest ważna, ale...

    Podobnie uważa Sieć Obywatelska - Watchdog Polska. - Wszędzie tam, gdzie nie ma jasnych reguł, a decyzja zależy od urzędnika, obywatele mają prawo wiedzieć, co postanowił i czym się kierował - mówi Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej. Dopuszcza jednak wyjątki. - Wyobrażam sobie jednostkowe przypadki związane np. z ciężką sytuacją danej osoby. Zachorowała kobieta, zmarł jej mąż i nie ma za co żyć. Tu trzeba zachować daleko idącą delikatność. Ale wtedy urzędnik musi jasno powiedzieć, że ze względu na dramatyczne okoliczności życiowe nie ujawnia nazwiska - dodaje.

    Osowski chce wystąpić do sądu o ujawnienie nazwisk osób, którym ZUS i premier przyznali emerytury specjalne. Mordasewicz z kolei będzie wnioskował o to na posiedzeniu RN ZUS oraz w piśmie do kancelarii premiera.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17598934,Tajemnicze_emerytury_specjalne__Kto_je_dostaje_i_za.html?disableRedirects=true Ps...Był taki przykład. W Szczecinie chłopak postrzelony w grudniu 1970 został właściwie dożywotnio przykuty do wózka. Żył w mieszkaniu na którymś tam pietrze pozostawiony samemu sobie. Emerytury miał tyle co kot napłakał. W końcu mu się zmarło. Ci co do niego strzelali mają dziś po 5 -10 tys na rękę. Taka to sprawiedliwość styropianowa. Górnicy, esbecy, rolnicy i inne święte krowy PRL mają zapewnioną przyszłość. Reszta szaraków skazana jest na emerytury 500-800 zł bo po prostu takie będą z tych nowych przepisów wyliczających przyszłe emerytury. Osoby zarabiające minimum krajowe a jest ich od groma, dostaną właśnie te ochłapy. Buzek przyznał taką emeryturkę specjalną za frajer?Grześkowiak :((( Zdrowej, nie narobionej babie, ale za to niemalże świętej. I nie przypuszczam, żeby ten babsztyl miał wyrzuty sumienia :(((( Nie do przyjęcia jest fakt przyznania emerytury specjalnej wtedy jeszcze młodej osobie - żonie Marka Papały. Czym się on zasłużył dla Polski? tym, że był/ i naraził się swym kumplom o ciemnych interesów? Tylko za styropianów można było awansować z szeregowca, czyli zwykłego stójkowego, krawężnika, zomowca bez szkoły lub po wieczorówce, etc.. na oficera, a potem szybko na generała jak Papała i jemu podobni. Tylko za ich rządów "urodziły" się afery, przy których te rodem z PRL-u (jeśli były) to mały pikuś. Tylko oni sprowadzili większość społeczeństwa do poziomu śmieciowego. Przypomnę, że wszyscy duchowni kościoła katolickiego dostają także taką rentę specjalną, od prałata w górę. Także i dlatego lista jest tajna. " W latach 2010-14 prezes ZUS Derdziuk przyznał 5413 specjalnych świadczeń." POnoć ZUS nie może takich informacji ujawniać z uwagi na m.in. art. 50 ust.3- 16 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. A więc trzeba zmienić to prawo, PiS do roboty!

    Emerytury specjalne nie mają żadnego uzasadnienia, od tego jest opieka społeczna. Powinny zostać zweryfikowane i zlikwidowane, dość politycznych grabieży. Gdyby to rozdawnictwo było uczciwe, to nie utajnialiby beneficjentów. Nie ma mowy o ochronie danych osobowych tam, gdzie rozdziela się publiczne pieniądze. A swoją drogą już przy składaniu wniosku o emeryturę specjalną petent powinien automatycznie podpisać zgodę o jawność informacji. Chodzi w końcu o nasze wspólne podatnika pieniądze, nawet jeśli są one niewielkie w skali budżetu. Jest to informacja publiczna i nie może być żadną tajemnicą. Trzeba złożyć wniosek u udostępnienia informacji. A jak odmówią to urzędasów trzeba zaciągnąć za ryje do sądów, jak polskie nie pomogą, to do europejskich. I informację o wydawaniu państwowych pieniędzy będą musieli dostarczyć na klęczkach. Jak z powyższego widać to trzeba wsadzić do więzienia ( rozstrzelać) 50 000 złodziei z PO, a jak się tylu nie znajdzie ?- to się dobierze z "uczciwych". Nie ma innego sposobu na skorumpowanych polityków. ! i przede wszystkim zabierać majątki z przestępstwa na rzecz Skarbu Państwa jak to robi się we Włoszech, USA ! - tu leży sedno sprawy!!! A, że wszystko tajne przez poufne, to można przyznawać hojną ręką. Chcieliście PO, PSL, SLD, Petru,? No to macie, coście chcieli Polacy!.
  • @Repsol oto tej peowsko peeselowskiej sitwie chodziło. Stąd tej lament i aj waj!
    O możliwości delegalizacji PiS przez Trybunał Konstytucyjny - wywiad z prof. Włodzimierzem Bernackim, posłem na Sejm RP
    http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=7508
  • @Repsol 21:12:31
    http://media.wplm.pl/pictures/835x460/crop_center/upscale_True/path/2015/12/06/800/400/d2b357801e324494a71a4f389b81cfe5.jpg Francuska republika islamska? Partia muzułmanów startuje w wyborach regionalnych. „Jesteśmy za szariatem, tam gdzie ma to sens”?!?...Z za ponurych wieżowców podparyskich imigranckich gett, wyłoniła się islamska partia z dużymi ambicjami politycznymi: Demokratyczny Sojusz Muzułmanów Francji (UDMF). Jej członkowie są młodzi i pozornie zasymilowani. Opowiadają się za laickością państwa i przysięgają, że szanują wartości republiki oraz zasady demokracji. W pierwszej turze wyborów regionalnych, odbywającej się dziś, wystawili aż 225 kandydatów w podparyskim regionie Ile-de France, zamieszkałym głównie przez imigrantów z krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
    To pierwszy przypadek w historii V Republiki, aby partia islamska startowała w wyborach regionalnych. UMDF unika radykalnych tez. Założony na przedmieściach Paryża, liczy ok. 1200 członków i ponad 10 tys. sympatyków. Z tendencją rosnącą.
    Jesteśmy partią polityczną jak każda inna. Szanujemy demokracje. Nie chcemy islamizować Francji. Widzimy się jako muzułmański odpowiednik chadecji
    —przekonuje w mediach założyciel ugrupowania Nagid Azergui, z pochodzenia Marokańczyk. Według niego głównym celem partii jest walka z „islamofobią”.
    Islam stał się tematem politycznym w negatywnym sensie. Chcemy z tym walczyć. Chcemy laickości, która szanuje wiarę. Francja cierpi na kryzys wartości. A islam jest drugą religia Francji, więc naszym obowiązkiem jest te wartości przywrócić
    —zapewnia. Jego słowa nie przekonują jednak francuskiej prawicy. Posłanka centroprawicowych „Republikanów” Nicolasa Sarkozy’ego, Nathalie-Kosciusko-Morizet, nazwała UDMF „zagrożeniem dla republiki”. Bierze się to stąd, że członkowie ugrupowania, choć przysięgają wierność zasadom zawartym we francuskiej konstytucji, nie widzą problemu w tym, by łączyć je z prawem szariatu.
    Oczywiście tylko tam, gdzie ma to sens. Chcemy na przykład zakazać spekulacji finansowej. Jesteśmy za wprowadzeniem islamskiej bankowości. To nie jest sprzeczne z demokracją. Wręcz przeciwnie, naszym zdaniem można w ten sposób rozkręcić wzrost gospodarczy we Francji. Podobnie jest w przypadku produkcji mięsa halal. To są tysiące miejsc pracy
    —uważa Azergui. Innymi celami UDMF są: zniesienie zakazu noszenia islamskich zasłon w przestrzeni publicznej i nauka islamu w szkołach. Partia liczy tyle samo kobiet co mężczyzn, żadna nie chodzi w burce, zakryte głowy to rzadkość. Mężczyźni noszą krótko przystrzyżone brody.
    Nizarr Bouchrada, jedynka listy w regionie Ile-de France, na wiecach w podparyskim Corbeil-Essonnes, zapewniał, że UDMF jest „partią laicką”.
    Kierujemy naszą ofertę do wszystkich obywateli, bez względu na pochodzenie i wyznanie
    —mówił. Jego zdaniem „muzułmanie to wzorowi obywatele”.
    Powinni być traktowani z takim samym szacunkiem jak chrześcijanie. A tak nie jest
    —tłumaczył. Bouchrada ma nadzieję, że UDMF uda się zebrać 500 podpisów radnych, burmistrzów, posłów i senatorów, by w 2017 r. wystawić własnego kandydata na prezydenta.
    Le Journal de Dimanche, Le Parisien Ps...Byli kiedyś Hugenoci i pewnie tak samo zakończy się eksperyment muzułmański w Francji. Francuska Republika Islamska - czyli FRI ładnie to brzmi. No to macie swoje liberte fraternite i egalite , Francuziki!!! Francuzi właśnie strzelili sobie prosto w brzuch. "Islamska chadecja"? "Islam laicki" to byłoby określenie analogiczne do: "demokracja socjalistyczna". Jak w starym dowcipie - czym się to różni od świnki morskiej? W zasadzie niczym, bo ani to świnka, ani morska. Co to ma być? Francuzi i Niemcy niedługo nie będą mieli nic do powiedzenia we własnym kraju. Karol Młot, Joanna Dark i Napoleon przewracają się w grobie. Tak się to zaczyna, najpierw uzyskać większość w lokalnych radach, później usadzić się mocno w regionach, a na końcu ogólnokrajowa partia. I żegnamy Francję. Durna Europa Zachodnia pozwoliła by ukradziono jej miasta, żaden rozwinięty naród nie może istnieć bez miast. Niedługo nacje z zachodu będą tylko dostarczycielami żywności dla okupujących miasta Arabów i Euroafrykanów....Kiedyś Francja brzmiało dumnie. Dzisiaj to kalifat, zaraz będziecie mieli szariat i koniec z burdelami na placu "pigal". Na wierzy proroka (dawniej Eiffla) będzie powiewać flaga PI/ISIS/Daesh! Kiedy rozpocznie się przeróbka Wieży Eiffla na minaret się zastanawiam. Destrukcja francuskich umysłów sięgnęła dna. Strzeżmy Polski, jeszcze czas. Niezadługo będziemy mieć uchodźców niechcących być ubogacanymi kulturowo - Francuzów, Niemców i innych rdzennych Europejczyków.
  • @Repsol oto Bizancjum Pździocha i Kluzik Rostowskiej! A to mały tylko jego wycinek!
    http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144939907811182573643.jpg Atrakcje w gabinecie ministra PO. Był prysznic za tysiące, ale... nie kąpał się(czyli brudas i śmierdziuch! Pewnie śmiedział jak skunks, czyli Niesiołowski o którym tak pisała jedna "chrabianka" rodem z PGRu!) Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, podczas urzędowania zamówił remont gabinetu. Koszt prac opiewał na ponad 22 tysiące złotych - informuje „Super Express”. Historia niby sprzed lat, ale szczegóły są bardzo ciekawe.

    Dziennikarze tabloidu dotarli do umowy podpisanej z firmą, która przeprowadziła remont w gabinecie szefa resortu sprawiedliwości za czasów Platformy. Było na bogato: podświetlany prysznic, w którym zmieściłoby się nawet kilka osób, drzwi do natrysku za 4245 zł, panel natryskowy za 2135 zł, porcelanowa umywalka warta 1281 zł.
    - Ani razu nie korzystałem z tego prysznica
    - powiedział dziennikarzom „SE” Zbigniew Ćwiąkalski.

    Łączny koszt prac to 22 tys. 448 zł. Umowa z wykonawcą została podpisana w grudniu 2007 roku.

    To nie jedyny przykład rozrzutności polityków z poprzedniej ekipy.

    Z kolei minister edukacji narodowej Anna Zalewska w nowym rządzie PiS opowiadała kilka dni temu, że gabinet przypomina salę kinową.
    – Zastałam tu straszne „Bizancjum”. Po co mi 16 samochodów? Mam największy gabinet ze wszystkich ministrów, tu jest kilka pokoi, w tym coś na kształt sali kinowej, wielka łazienka. Myślę jak to sensownie zagospodarować.
    - stwierdziła szefowa MEN. Ps...Za ten remont już powinien dostać rok a za wygląd dożywocie. Jak były sekretarki, to był prysznic. Sklepem rybnym miało śmierdzieć. to indywiduum z paciarnicą po wrzodach ma wygląd zakapiora z mafii pruszkowskiej.... bolszewicki ryj - czy taki bolszewicki pomiot lubi się myć...takie ścierwo wychodzi z założenia, że częste mycie skraca życie ! Ci "prawnicy" znajdują zawsze zatrudnienie w każdej mafii, obecnie służy na dwu łapkach rodowi "kulczykowemu".
  • @Repsol
    http://niezalezna.pl/uploads/still2015/144940563611182873645.jpg Na zdjęciu koszerny nieogolony knur który wtopił w Amber Gold 10 mln zł!!! Pozostaje do wyjaśnienia skąd, za co i od kogo one były mu one dane! Bo z pensji ich nigdy nie miał szans takiej sumy odłożyć.! Masz prawo Polko, Polaku czyli podatniku wiedzieć! Córki znanych ojców, prezesa TK i byłego prezydenta, w jednej firmie! Ta historia rozpoczyna się w 2007 roku. Wtedy powstało Stowarzyszenie 61. Uzyskało ponad 300 tysięcy dolarów dotacji. Pieniądze poszły m.in. na rozwój portalu mamprawowiedziec.pl. W jego promocję aktywnie zaangażowała się „Gazeta Wyborcza”, a teksty o inicjatywie pisała dziennikarka z Czerskiej Dominika Wielowieyska. Ale to nie koniec - we władzach stowarzyszenia zasiadły córki dwóch ważnych postaci sceny politycznej - przypomina zelaznalogika.net.

    O portalu mamprawowiedziec.pl zrobiło się głośno, gdy podczas jednej z debat prezydenckich Bronisław Komorowski machał planszą z wydrukiem z tej witryny. Prezydent (były) kilka razy też wymienił nazwę serwisu, który cieszył się takim zainteresowaniem, że padły mu serwery.

    Przy okazji odkryto, że ówczesny prezydent zareklamował portal, w którego władzach swego czasu zasiadała jego córka. Po ujawnieniu tych rewelacji nazwisko Zofii Komorowskiej zniknęło z oficjalnej strony Stowarzyszenia 61, ale ślad po jej obecności w zarządzie pozostał w danych KRS. http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2015/144940563611182773645.jpgW maju mało kto zwrócił uwagę na fakt, że prezesem zarządu Stowarzyszenia 61 jest Róża Rzeplińska. ( jest jeszcze druga córeczka koszernego nieogolonego Knura Maja, pytam gdzie to ona się podziała, ponieważ także tam na liście do niedawna była!)Internauci przypomnieli o tym w związku z ostatnim wydarzeniami z Trybunałem Konstytucyjnym. Okazało się bowiem że Róża jest córką Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa TK, którego na to stanowisko w 2010 roku powołał Bronisław Komorowski.

    "Tłumacząc łopatologicznie – tatuś Róży, napisał z kolegami ustawę dającą instytucji, na której czele stoi prawo do zablokowania każdej ustawy nadchodzącej nowej władzy. Projekt wniósł tatuś Zofii, bo tata Róży ma wszelkie uprawnienia, prócz właśnie inicjatywy ustawodawczej. Tatuś Zofii projekt złożył do Sejmu, bo był jeszcze prezydentem. Koalicja PO-ZSL, uchwaliła go szybciutko, wybierając sędziów Trybunału Konstytucyjnego na zapas, tak by żaden kandydat nowej władzy nie miał szans dołączyć do trzódki tatusia Róży" - konstatuje zelaznalogika.net Reklamował "mamprawowiedziec.pl", a we władzach Zofia Komorowska. Przypadek? pytają internauci http://niezalezna.pl/67157-reklamowal-mamprawowiedziecpl-we-wladzach-zofia-komorowska-przypadek-pytaja-internauci
  • @Kula Lis 65 16:08:49
    http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2015/144940563611182773645.jpg
  • @Repsol 21:12:31 Kopiować na dysk bo znika!
    Zakazany film – Europa 2029 - Smutny, ale i wstrząsający obraz Europy, która może nas czekać jeśli się w porę nie przebudzimy z snu poprawności politycznej, oraz dyktatury multi kulti. Są to nowoczesne narzędzia cenzury, które nie pozwalają głośno mówić o zagrożeniu, które nadciąga. Nie jest to czcze gadanie, poniższy film jest zakazany na facebooku i kasowany wszędzie tam, gdzie tylko się pojawi. https://youtu.be/Hq6QMar6cu4 Jeśli w 2029 roku będzie tak strasznie jak pokazują nam na tym filmie czyli Europa będzie zalana i zdewastowana przez islam i islamistów to natychmiast należy włączyć czerwone światełko w głowie i uzmysłowić sobie komu tak naprawdę będziemy to zawdzięczać. W czyim to żywotnym interesie popchnięto Amerykanów i Europejczyków do tych wszystkich okrutnych krwawych wojen w Afganistanie, Iraku, Libii i Syrii. Oraz w czyim interesie zdestabilizowano resztę wcześniej w miarę spokojnych krajów Bliskiego Wschodu. Jak sobie już odpowiemy na to podstawowe pytanie to będziemy wiedzieli kto i po co ten filmik zmajstrował. Nie ma obaw – będzie on pozornie znikał by znowu się pojawiać w ulepszonych wersjach ku przerażeniu światowej gawiedzi. Autorzy tego filmu bali się wskazać otwarcie, że to faktycznie żydzi są autorami tego chaosu! Jest to już ewidentne, jest na to cała masa dowodów, że inspiratorami oraz sponsorami całego krwawego zamieszania, niszczenia instytucji krajów na Bliskim Wschodzie, Afryce oraz ta cała migracja napadanych narodów w celu destabilizacji ich życia, organizowania najazdu na Europę są żydomasoni i ludobójcza bezkarna żydowska malina "biały dom" dziś zwany czarnym barakiem z Waszyngtonu/New Yorku ! To całe zamieszanie w celu całkowitego destabilizowania różnych państw na Bliskim Wschodzie, Afryce i Europie a nawet samego USA jest "inżynierowane" przez potwora o nazwie Izrael !I tyle. Po niżej głos jedynego jak na dziś rozsądnego Francuza: „Były doradca Nicolasa Sarkozy’ego, Maxime Tandonnet, na łamach francuskiego dziennika „Le Figaro”:
    Osiągnąłem już taki poziom obrzydzenia i odrazy, że najchętniej bym milczał. Ale sumienie mi na to nie pozwala. Ogromna fala imigrantów, głównie młodych mężczyzn, ucieka z Iraku i Syrii do Europy, pozostawiając za sobą garstkę kobiet, jazydek, które w ich miejscu walczą z Państwem Islamskim. Kobiety walczą, a mężczyźni uciekają. Fajnie, co? A Europa rozlewa łzy nad tymi mężczyznami i szeroko otwiera im swoje drzwi. Jazydki i chrześcijanki są więzione przez Państwo Islamskie, publicznie gwałcone i torturowane. Sprzedaje się je w niewolę. I gdzie są feministki? A gdzie obrońcy praw człowieka? Europa sączy obłudę, tchórzostwo, ślepotę, do tego stopnia, że robi się od tego niedobrze. To, że Europa na coś takiego pozwala, na takie barbarzyństwo, to hańba absolutna! Polityka, chęć do działania, do podejmowania decyzji, zdechła w Brukseli już dawno jak stara opona. Zastąpił ją tani moralizm propagowany przez najgorszych klaunów. Dziękujemy droga Komisjo, jesteś aż za dobra dla nas. Dziękujemy. Bruksela domaga się, by nasze (francuskie-red.) gminy przyjęły 36 tys. imigrantów, jakby nie miały ich już wystarczająco. Każdy poucza każdego. Papież Franciszek (i mówię to z największą przykrością) robi dokładnie to samo. Poucza nas, katolików, ilu muzułmanów powinniśmy przyjąć. Jednocześnie nie zająknął się słowem o mordowanych na Bliskim Wschodzie chrześcijanach. Jak to możliwe, że Watykan nie zamienił się jeszcze w obóz dla chrześcijańskich uchodźców? Co tu się dzieje, bo nie rozumiem? pyta były doradca byłego prezydenta Francji. Jego zdaniem Europa, która „pozwala na mord chrześcijan o dwa kroki od siebie, z tchórzostwa i zaślepienia, jednocześnie chełpiąc się swoją własną dobrocią, rezygnując po drodze ze swoich granic, to Europa, która jest w trakcie poddania się najgorszemu rodzajowi totalitaryzmu i niewolnictwa, którym jest islam. To Europa u końca swojej drogi dodaje Tandonnet. Najgorszymi hipokrytami, uważa politolog i historyk, są Niemcy!
  • @@@!
    Podaję dwa linki, Trybunał nie ma uprawnień do rozpatrywania takich spraw!

    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/148423,wybor-sedziego-tk-to-akt-indywidualny-trybunalowi-nic-do-tego.html

    http://trybunal.gov.pl/o-trybunale/trybunal-konstytucyjny-w-polsce/nastepcza-kontrola-norm/
  • @@@!!!
    W Polsce Trybunał Konstytucyjny ustanowiono ustawą z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej[1], a powołano do życia – po trzech latach ostrych sporów – ustawą z dnia 29 kwietnia 1985 r. o Trybunale Konstytucyjnym[2]. Działalność orzeczniczą rozpoczął w 1986 roku[3].

    Pozycja i kompetencje Trybunału były ograniczone. Orzeczenia o niekonstytucyjności ustaw nie były ostateczne i mogły zostać odrzucone uchwałą Sejmu podjętą większością 2/3 głosów (w praktyce zdarzało się, że nie poddawano tych orzeczeń pod głosowanie, co wprowadzało swego rodzaju stan zawieszenia), a uchwały w sprawie powszechnie obowiązującej wykładni ustaw mogła podejmować tylko Rada Państwa.

    Pomimo wspomnianych ograniczeń Trybunałowi udało się wypracować niezależność oraz rozwinąć samodzielne i wartościowe orzecznictwo (m.in. klauzule demokratycznego państwa prawnego, równości wobec prawa, niedziałania prawa wstecz).

    Po przemianach politycznych 1989 roku pozycja Trybunału Konstytucyjnego uległa wzmocnieniu: uzyskał on prawo (po zniesionej Radzie Państwa) do ustalania powszechnie obowiązującej wykładni ustaw. Niemniej jednak utrzymano możliwość odrzucania przez Sejm większością 2/3 głosów orzeczeń o niekonstytucyjności ustaw (w przeciwieństwie do lat osiemdziesiątych uzyskanie takiej większości w następnej dekadzie nie było jednak proste). Do czasu uchwalenia nowej ustawy zasadniczej w 1997 roku, Trybunał musiał dostosować dawne przepisy konstytucyjne do nowych realiów ustrojowych, politycznych i społecznych.

    20 października 1993 roku Trybunał podjął uchwałę w sprawie wykładni art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o Trybunale Konstytucyjnym, sygn. akt W 6/93[4], w której stwierdził, że:

    Sejm ma obowiązek rozpatrzenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności ustawy z Konstytucją nie później niż w okresie sześciu miesięcy od dnia przedstawienia orzeczenia Sejmowi przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego,
    w przypadku uznania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego za zasadne Sejm powinien dokonać odpowiednich zmian w ustawie objętej orzeczeniem bądź uchylić ją w części lub w całości w terminie określonym w art. 7 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, oraz
    orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności ustawy z Konstytucją, które nie zostało rozpatrzone przez Sejm w terminie sześciu miesięcy od dnia przedstawienia Sejmowi orzeczenia przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, ma (zachowuje) moc obowiązującą i powoduje uchylenie ustawy z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw obwieszczenia Prezesa Trybunału Konstytucyjnego o utracie mocy obowiązującej ustawy.
    Rozwiązania wzmacniające pozycję Trybunału wprowadziła Konstytucja RP z 1997 roku oraz ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym[5].

    27 maja 2015 Sejm uchwalił nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym[6]. Zastąpiła ona obecną ustawę z 1997 roku. 12 czerwca 2015 Senat przyjął[7] ustawę i wprowadził do niej poprawki, które zostały rozpatrzone przez Sejm i większość z nich została przyjęta 25 czerwca 2015[8]. Ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym została podpisana przez Prezydenta i weszła w życie 30 sierpnia 2015[9]. !!!!!!!!!!!!!!!!!!--- Według prezesa Andrzeja Rzeplińskiego Trybunał jest wprawdzie „sądem prawa”, ale nie może w swoich orzeczeniach ignorować budżetu państwa[12]. Zarzuty o przedkładanie interesu Skarbu Państwa nad prawa obywatelskie pojawiały się przy okazji wielu wyroków – m.in. w sprawie opłat za studia wieczorowe i zaoczne, Komisji majątkowej, zamrożenia wynagrodzeń sędziów, waloryzacji kwotowej emerytur i innych[13].!!!!!!!!! Całość tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Trybuna%C5%82_Konstytucyjny#Kompetencje_Trybuna.C5.82u
  • @@@!!!
    Cały ten Trybunał Konstytucyjny do śmieci! To są zakłamani ludzie. To są ludzie, których biografie dyskwalifikują ich od wypowiadania się w jakichkolwiek sprawach publicznych. A już tym bardziej oni się nie nadają aby kogoś pouczać! https://youtu.be/DyQpAp2wXFg A robi się to tak: likwidacja stanowisk – w tym wypadku instytucji TK. A następnie powołanie na to miejsce i stworzenie z prawdziwego zdarzenia Trybunału! DAMY RADE !!!
  • Epizod z Hassanem
    https://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2015/12/rzucic582-sic499-hassan-na-sc582abszego.gif?w=400&h=343
  • @Kula Lis 65 20:12:29 -Kula, Tak trzeba. Przegonić w maliny tych drani,
    -Trybunału założonego jeszcze w komunie i nauczonych działać w interesie mafijnych układów. -Ja się pytam; kto do tego dopuszcza, by oni mieli jeszcze coś do powiedzenia i mącili ludziom w głowie?
  • @Kula Lis 65 20:17:42-
    -Dobre! Hassan Von Halal? -:))) ("von" =Po arabsku "Al", po francusku "de") Al Bagdadi, Von Berliner, ...>
  • @moher nareszcie! Brawo PiS!
    Prace nad nową ustawą o TK już w tym tygodniu? Już w tym tygodniu mogą ruszyć prace nad nowąustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Andrzeja Dudy, propozycję ma wypracować zespół powołany w ramach Narodowej Rady Rozwoju.


    Prezydent zaprosił do współpracy przedstawicieli różnych środowisk politycznych oraz ekspertów prawa konstytucyjnego.

    Ponieważ zamieszanie wokół Trybunału nie maleje, prace muszą rozpocząć się jak najprędzej – mówi Paweł Mucha, doradca społeczny prezydenta.

    – Myślę, że już w przyszłym tygodniu można spodziewać się, że takie prace ruszą. Pan prezydent podchodzi bardzo poważnie do tej problematyki związanej z zażegnaniem kryzysu konstytucyjnego. Narodowa Rada Rozwoju miałaby tę problematykę podjąć w ramach zespołu roboczego, bo musimy podjąć wszelkie działania, żeby w przyszłości tego rodzaju kryzys jak ten teraz, wywołany przez koalicję PO-PSL przez przyjęcie niekonstytucyjnej ustawy z 25 czerwca, a potem dokonanie na podstawie tej niekonstytucyjnej ustawy wyboru sędziów TK, nie mógł się wydarzyć. To musi być dyskusja ekspercka – byli sędziowie TK. Jest zaproszenie do wszystkich środowisk. Myślę, że tak jak pan prezydent powiedział, NRR jako organ opiniodawczo-doradczy prezydenta jest tutaj właściwym miejscem, żeby te problemy podejmować – podkreśla Paweł Mucha.

    Potrzebę wypracowania nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym widzi marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Platforma Obywatelska podchodzi do pomysłu sceptycznie. Podobnie Nowoczesna Ryszarda Petru, choć to ugrupowanie zamierza uczestniczyć w spotkaniach u prezydenta.

    Pomysł prac nad nową ustawą popiera Prawo i Sprawiedliwość, a ruch Kukiz‘15 ma nawet konkretne pomysły. Proponujemy, żeby sędziowie TK byli powoływani większością 2/3 w parlamencie – tłumaczy poseł tego ruchu Robert Winnicki.

    – To oznacza, że musieliby być powoływani w wyniku jakiegoś konsensusu, kompromisu, żeby były to kandydatury naprawdę bardzo dokładnie przefiltrowane, przedyskutowane. I nie mogłyby być one jednostronne politycznie. Wtedy – być może – udawałoby się powołać rzeczywiste autorytety na funkcję sędziów TK – ocenił Robert Winnicki.

    Dziś w Trybunale Konstytucyjnym w przeważającej większości zasiadają sędziowie rekomendowani przez Platformę Obywatelską.
  • @moher 01:14:19
    Wszyscy won z TVP!!! Zmiany już w styczniu 2016, klamka zapadła! To już pewne! Nie tylko partia rządząca PiS i Pan Prezydent RP Andrzej Duda mają dość ataków i kłamliwej propagandy na rzecz PO i Nowoczesna.pl. uprawianych przez TVP i Polskie Radio. My, tj. telewidzowie i słuchacze tych stacji także mamy „po kokardy” bezczelnych ataków „redachtorów”, manipulacji w przekazie wydarzeń i tworzenia przez nich tzw. faktów medialnych (prasowych). Nareszcie coś drgnęło w odzyskaniu mediów publicznych.

    Kilkanaście dni temu w kilku swoich komentarzach pisałem na NP o zmianach, jakie nastąpią w TVP i Polskim Radio. Miałem wówczas informację, że ze złożeniem do laski marszałkowskiej projektu ustawy w przedmiotowym temacie – Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie czekać na roczne sprawozdanie KRRiT, zanim zmieni zasady funkcjonowania tej jakże ważnej instytucji medialnej… po nie przyjęciu przez Sejm sprawozdania Jana Dworaka szefa KRRiT. Jednak nasilające się ataki „redachtorów” z telewizji publicznej – szczególnie z kanału TVP Info oraz Polskiego Radia na partię rządzącą i na Pana Prezydenta RP, – zmusiły PiS do szybkiego przeprowadzenia bardzo poważnych zmian w tych mediach.
    Zanim jednak przedstawię zarys projektu PiS-u w przedmiotowym temacie – muszę tu wrócić do deklaracji PiS-u wygłoszonej na jednej z konwencji przedwyborczej przed 25 października br. Wówczas wskazano na zmiany w telewizji publicznej i Polskim Radio deklarując, że przekształcenie TVP i PR ze spółek handlowych skarbu państwa na spółki użyteczności publicznej podległe ministerstwu kultury pozwoli tym mediom wreszcie służyć polskiemu społeczeństwu i nie rozliczaniu się z pieniędzy tak, jak fabryki czy elektrownie. Przekształcenie to miałoby przede wszystkim zapobiec działaniom antypolskim oraz patrzeniu tylko na zyski „redachtorów”, by takim jak na przykład Tomasz Lis zapłacić za cotygodniowy antypolski program kwotę ponad 200 tys. złotych. Celem nadrzędnym zatem miałaby być misja, jaka stoi przed mediami publicznymi utrzymywanymi w znacznej części przez nas abonentów. Zaznaczam tu, że nie chodzi o abonament „dołujący” domowy budżet nawet mniej zamożnej czy przeciętnej rodziny. Zaproponowana wysokość powszechnego abonamentu za używanie radioodbiornika to 7 złotych miesięcznie, a razem z telewizorem złotych 22,90. Nowy model TVP i PR zakładał znaczne ograniczenie emisji reklam.
    Ciekawostką było to, że żadna z osób funkcyjnych w TVP oficjalnie nie skomentowała tego projektu PiS-u. Nawet sam prezes TVP Janusz Daszczyński (na zdjęciu) „nabrał wody w usta”, choć przekonywał iż będzie chodził gdzie się da, by nie zmieniając ustroju TVP – zmienić system jej finansowania. Zamierza przekonać PiS do zrezygnowania z przebudowy telewizji publicznej. A przemawiająca przez niego buta i pewność siebie pozwoliły stwierdzić, cytuję: „(…) zostałem wybrany na cztery lata i wcześniej nie zamierzam się ze stanowiskiem rozstawać”. Po czym dodał: – „Zawiódłbym moich pracowników, a pewnie i widzów, gdybym teraz zachowywał się tak, jakby za chwilę miał nastąpić potop, i szykował arkę”.
    Za przeprowadzenie zapowiadanych przez Prawo i Sprawiedliwość przekształceń w publicznych mediach, w tym za przygotowanie nowej ustawy medialnej, która przesądzi o ich strukturze odpowiada poseł Krzysztof Czabański (na zdjęciu) w randze podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tenże pełnomocnik rządu ds. zmian w mediach zaczął już ostro działać. Przesłał bowiem do władz mediów publicznych pismo, w którym przestrzega zarządy i rady nadzorcze przed działaniem na szkodę spółek w ostatnich tygodniach pełnienia przez nich funkcji decyzyjnych w mediach publicznych. Wyjaśnił, cyt.: „(…) Chodzi o to, by władze nie zawierały kontraktów bardzo korzystnych dla jakichś podmiotów, ale na szkodę spółki. Nie chodzi np. o zatrudnianie, bo spółki muszą wykonywać swoje obowiązki. Nie mogą natomiast zawierać specjalnych, uprzywilejowanych kontraktów, które będą umożliwiały wyprowadzenie pieniędzy z firmy, albo zawieranie umów na produkcję nikomu niepotrzebnego serialu na 10 lat do przodu”.
    Z kolei szefowa sejmowej Komisji kultury Elżbieta Kruk (na zdjęciu) powiedziała w zarysie dla radiowej Trójki, co będzie w ustawie. Cyt.: ”(…) Władze mediów publicznych, które mają być nazwane „narodowymi”, będzie wybierać Rada Mediów Narodowych. Ma ona powoływać dyrektorów i redaktorów naczelnych poszczególnych jednostek. Tę Radę będzie powoływał Sejm, Senat i prezydent, a nadzór nad nią ma sprawować Sejm. (…) Natomiast Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zostanie zlikwidowana i będzie pełnić tylko rolę regulatora rynku nadawców. Nie będzie mieć uprawnień powoływania rad mediów publicznych, jak do tej pory”.
    Natomiast posłanka wybrana z listy PiS-u Joanna Lichocka (na zdjęciu) w programie w TV Republika podkreśliła, że obecnie media publiczne są „tubą propagandową” PO-PSL i Nowoczesna.pl., a wcześniej były uznawane za rządowe i lewackie. Ponieważ media publiczne mają być ogólnonarodowe, stąd zmiany ustawowe spowodują, że będą one bardziej skupione na kulturze, budowaniu tożsamości Polaków oraz zapewnieniu prawa do rzetelnej debaty i informacji.
    I nie chodzi tu o zawłaszczenie tych mediów przez PiS jako partii rządzącej, jak nagłaśnia gazeta koszerna fakt przywrócenia przez PiS mediów publicznych społeczeństwu. A. Szechter i jego prydupasy na łamach swego szmatławca posunęli się do przedstawienia swoich chorych dywagacji jako faktu, kiedy to napisali, cyt.: „(…) Po wygranej PiS w wyborach media publiczne przejmie środowisko dziennikarzy "niepokornych": Tomasz Sakiewicz, bracia Jacek i Michał Karnowscy, Anita Gargas. To oni mają kształtować w TVP i Polskim Radiu tożsamość Polaków”.
    No proszę! – Michnik już zdecydował, kto poprowadzi TVP po reformie! Wot maładziec!
    Zatem rządzący Rzeczpospolitą zaledwie kilka tygodni – poprzez bardzo przemyślaną ustawę znaleźli sposób na wdrożenie w życie hasła: – Wszyscy won z TVP!!! i oddanie jej społeczeństwu polskiemu. Już za kilka dni projekt tej ustawy będzie procedowany w Sejmie, następnie trafi na biurko Pana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, a już w styczniu 2016 roku ustawa wejdzie w życie. Damy radę! – jak mawia Pani Premier Beata Szydło. No i jak widzę – dają radę. Tak trzymać! Osobiście chciałbym być więcej razy tak pozytywnie zaskakiwany operatywnością rządzących na chwałę Polski i jej obywateli.


    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/satyr/wszyscy-won-z-tvp-zmiany-juz-w-styczniu-2016-klamka-zapadla-to-juz-pewne

    pS..Wielki na to czas by TVP stała się publiczna i narodowa, a nie żydoubecka POlszewicka. Gdzie kanalie resortowych POtomków zawłaszczyli TVP, robiąc z TVP tubę POlszewi i ją wspierając. Robiąc z TVP spółdzielnie, towarzysze dla towarzyszy, by żyło się lepiej, niech dowodem będzie towarzysz Lisenko, zarabiając olbrzymią kasę, za opluwanie Polski i Polaków na wizji na żywo w TVP-2.
  • @moher 23:20:16
    Wojciechowski: TK próbuje być trzecią izbą parlamentu i sterować prezydentem. "To bardzo niebezpieczna droga".....Trybunał Konstytucyjny nie dość, że próbuje pełnić rolę trzeciej izby parlamentu, to czasem próbuje pouczać prezydenta i nim sterować. To bardzo niebezpieczna droga. Mam nadzieję, że to tylko eksces, który się dzieje za sprawą prezesa Rzeplińskiego, który chodzi do mediów, udziela wywiadów, zachowuje się jak rasowy polityk, a nie sędzia Trybunału
    — mówił w Telewizji Republika europoseł PiS Janusz Wojciechowski.
    Trzecia władza wyrwała się spod wszelkiej kontroli społecznej. Trybunał Konstytucyjny bardzo aspiruje do roli trzeciej izby parlamentu. Niektóre orzeczenia budzą wątpliwości
    — komentował ostatnie poczynania Trybunału.
    Pojawiła się próba ręcznego sterowania prezydentem. Mówienie, że prezydent ma niezwłocznie przyjąć ślubowanie sędziów kompromituje Trybunał Konstytucyjny. Nie ma tego w konstytucji, Trybunał dopisuje prezydentowi taki obowiązek
    — dodawał w kontekście orzeczenia ws. czerwcowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
    Wojciechowski podkreślał przy tym, że TK jest bardzo ważną instytucją, jednak w ostatnim czasie został silnie upolityczniony przez rządy Platformy Obywatelskiej. Zaznaczał, że „Trybunał powinien wrócić do swojej roli”.
    PO zrobiła z Trybunału łup polityczny. Chciała zawłaszczyć go w całości, żeby wykorzystywać do walki politycznej, do blokowania reform PiS-u. To PO odpowiada w całości za kryzys z Trybunałem, który mamy dzisiaj
    — podkreślił.
    Pytany o pomysł na to, aby nie dochodziło do oskarżeń o polityczny charakter Trybunału Konstytucyjnego, europoseł przyznał, że w przyszłości mogłoby się sprawdzić głosowanie w Sejmie większością 2/3 głosów.
    Może większość 2/3 byłaby gwarancją jakiegoś porozumienia międzypartyjnego. Ja bym widział takie rozwiązanie sensownym w przyszłości
    — zaproponował. Ps....Ten gangsterski TK pod wodzą Rzeplińskiego chce być kolejna władzą , chce być ponad prawem ,ponad Naszym Prezydentem , Cammora w togach chce rozwalać Polskę,nie pozwolimy na to 13 XII MARSZ! Wojciechowski ma 100% racji. A najlepiej to upolityczniony Trybunał do kasacji. TK złamał prawo-ZLIKWIDOWAC a sędziów rozliczyc i wydalic z kraju. PREZYDENT jest głową państwa a nie pobierający naukę na WUML-ach.(wyższa uczelnia marksizmu i leninizmu) jakie ich wykształcenie? DNO!!!
  • @Kula Lis 65 17:36:15
    Pochwalam. Właśnie przyjechałam do Warszawy, żeby wziąć udział w marszu...Nie możemy pozwolić WUML-om na rozrabianie ... Boże chroń Naszego Prezydenta...
  • @Kula Lis 65 17:36:15 -Dziękuję! -Wspaniałe wieści oznajmiasz.
    -Niech Bóg Ma Cię w swojej opiece i błogosławi Twojej pracy. Pzdr. i SZCZĘŚĆ BOŻE! (POLSKA WWW!)
  • @alfa.com.hel 19:59:43 -Niech także Ciebie Siostrzyczko ma Pan Bóg w szczególnej pieczy
    na tym marszu. -SZCZĘŚĆ BOŻE!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej